Ceny mieszkań spadają. W Krakowie nowe mieszkania tańsze aż o 11 proc.

W październiku w porównaniu z majem ceny spadły w 14 z 17 monitorowanych miast. Średni spadek cen wyniósł 3,4 proc. – wynika z raportu Expandera i Rentier.io. "Nie widać oznak panicznej wyprzedaży, ale ceny podawane w ogłoszeniach są coraz niższe" – zauważają eksperci. W Krakowie średnia cena nowych mieszkań spadła aż o 11 proc., w Warszawie i Wrocławiu deweloperzy obniżyli ceny o ok. 3 proc. Na rynku wtórnym spadki są minimalne.

Mariusz Pietrzak
budownictwo, developer, mieszkania, osiedle, nowoczesne, rodzina, plac zabaw, inwestycja, kredyt, hipoteka, inflacja, architektura, miasto, budynki, życieW październiku w porównaniu z majem ceny spadły w 14 z 17 monitorowanych miast. Średni spadek cen wyniósł 3,4 proc.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Mariusz Pietrzak
oprac.  KKG

Najmocniej potaniały lokale w Częstochowie (8,6 proc.), Sosnowcu (8,4 proc.) oraz Katowicach (7,5 proc.). Z kolei drożej niż w maju było tylko w Rzeszowie (4 proc.), Bydgoszczy (2 proc.) i Lublinie (2 proc.).

Z raportu wynika, że w październiku opublikowano 32 186 (po usunięciu duplikatów) internetowych ogłoszeń sprzedaży mieszkań zlokalizowanych w badanych 17 miastach. Liczba ofert jest więc stabilna, zbliżona do poziomu z ostatnich miesięcy czy sprzed roku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Na co pójdą te pieniądze? "Jest obawa"

"Nie widać oznak panicznej wyprzedaży. Ceny podawane w ogłoszeniach są jednak coraz niższe. Od szczytowego poziomu, który odnotowaliśmy w maju 2022 r., stawki systematycznie spadają. W większości przypadków są jednak stosunkowo niewielkie. Średnio ceny od maja spadły tylko o 3,4 proc." – wskazują eksperci Expandera i Rentier.io.

Autorzy raportu oceniają, że tak niewielkie spadki mogą wyglądać dziwnie na tle danych o załamaniu się popytu na kredyty hipoteczne (spadek liczby wniosków o 67 proc. rok do roku) i w związku z tym popytu na mieszkania. Ich zdaniem głębsze spadki cen blokuje kilka mechanizmów.

"Po pierwsze wiele mieszkań, obecnie oddawanych do użytkowania przez deweloperów, zostało już dawno sprzedanych. Przypomnijmy, że w okresie boomu na rynku kupno mieszkania w budowie było skutecznym sposobem na uzyskanie niższej ceny. Wielu deweloperów nie jest więc jeszcze zmuszonych do wprowadzania dużych obniżek cen" – wyjaśniają eksperci.

Bez wakacji kredytowych wielu nie dałoby rady z ratami

Jak czytamy w ich raporcie, na rynku wtórnym kluczowe znaczenie ma duży popyt na najmem oraz wakacje kredytowe. Bez ustawowych wakacji kredytowych wiele osób, które kupiły mieszkania w ostatnich latach, nie poradziłoby sobie ze spłatą dwukrotnie wyższych rat. Byliby zmuszeni do szybkiej sprzedaży mieszkania, nawet po bardzo obniżonej cenie.

Dzięki wakacjom mogą nadal mieszkać w swoim nowym mieszkaniu, więc nie tworzą presji na spadki cen. Z kolei nabywcy inwestycyjni co prawda nie mogą skorzystać z ustawowych wakacji kredytowych, ale mogą długo czekać na nabywcę, który zapłaci odpowiednią cenę. Mogą czekać, ponieważ wysoki popyt na rynku najmu powoduje, że w czasie oczekiwania na kupującego mieszkanie generuje przychód – informują autorzy raportu.

Jak pokazuje raport, w Krakowie średnia cena dla nowych mieszkań spadła od maja aż o 11 proc., a używanych niemal się nie zmieniła. W Warszawie i Wrocławiu deweloperzy obniżyli ceny o ok. 3 proc., a na rynku wtórnym spadki są minimalne.

Największe obniżki w Szczecinie. W Rzeszowie ceny w górę

Na zmiany cen mieszkań warto spojrzeć nie tylko w ujęciu procentowym. Autorzy raportu sprawdzili również, jak zmieniła się kwota, jaką trzeba wydać na mieszkanie o powierzchni 50 m kw. Najmocniej staniały lokale w Szczecinie. Obecnie takie mieszkanie kosztuje średnio 420 948 zł, a więc o 29 052 zł mniej niż w maju.

Spadek o ponad 20 tys. zł zanotowano również w Częstochowie, Katowicach, Sosnowcu, Toruniu i Krakowie. Z kolei najmocniej, bo o 15 556 zł zdrożało takie mieszkanie w Rzeszowie. "Średnio, we wszystkich badanych miastach, cena mieszkania o powierzchni 50 m kw. spadła o 12 366 zł" – wynika z analizy.

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu