Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego - oświadczył w poniedziałek rzecznik chińskiego MSZ, odpowiadając na pytanie PAP. To reakcja Pekinu na doniesienia o planowanym przez polską armię zakazie wjazdu na tereny jednostek wojskowych produkowanych w ChRL samochodów elektrycznych.
Chiny wyraziły zaniepokojenie informacjami ws. prac nad ograniczeniem wjazdu chińskich samochodów na tereny wojskowe.
Chińskie elektryki. Oto plan MON
- Należy położyć kres nadużywaniu pojęcia bezpieczeństwa narodowego - oświadczył rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun podczas briefingu.
Unijne miliardy na zbrojenia. "Możemy po raz kolejny wpaść w pułapkę"
Zgodnie z planami polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, trwają prace nad wprowadzeniem zakazu wjazdu pojazdów produkcji chińskiej do chronionych jednostek wojskowych. Jak podano, gen. Wiesław Kukuła ma wydać rozkaz zakazujący nie tylko wjazdu, ale również parkowania tych pojazdów wokół obiektów wojskowych.
Obawy o bezpieczeństwo wynikały z informacji zawartych w raportach, jak podaje Ośrodek Studiów Wschodnich. Paulina Uznańska wskazywała, że nowoczesne samochody posiadają czujniki i kamery, które mogą być wykorzystane do zbierania danych o lokalizacji i otoczeniu pojazdu, co mogłoby posłużyć obcym służbom wywiadowczym.
Podobne działania podjęły już inne kraje. Wielka Brytania wprowadziła restrykcje odnośnie chińskich samochodów, a Izrael w 2025 roku zdecydował się na ich wycofanie z floty leasingowej dla oficerów.
Warto zauważyć, że Chiny prowadzą podobną politykę wobec zagranicznych pojazdów. Od 2021 roku samochody Tesla mają ograniczony dostęp do chińskich obiektów wojskowych, co wynika z takich samych obaw o bezpieczeństwo.