Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|
aktualizacja

Dobrzy pracownicy odchodzą przez złych szefów. Lista grzechów przełożonych jest długa

95
Podziel się:

Nawet jeśli pracownik lubi swoją pracę, a ponadto jest w niej dobry, jest skłonny ją porzucić, gdy ma złego szefa — pisze "Forbes". Wskazuje na to Terina Allen, amerykańska konsultantka ds. zarządzania. Przykładowa wina przełożonego? Nie cenią pracy podwładnego, co sprawia, że ten przestaje się starać. Spirala niezadowolenia kończy się tym, że firma traci cenny skarb.

Dobrzy pracownicy odchodzą przez złych szefów. Lista grzechów przełożonych jest długa
Zły szef bywa powodem odejścia cennych dla firm pracowników (Getty Images, Thomas Northcut)

Obserwacje Teriny Allen pojawiły się w amerykańskiej edycji "Forbes Women". Dotyczą jednak pracowników bez względu na płeć. Mowa o ogólnych, ale niestety powszechnych błędach menedżerów, jak np. wspomniane lekceważenie starań i pracy podwładnego.

Lista grzechów szefów jest o wiele dłuższa. Znajdują się w niej: zachęcanie do bycia ugodowym przy zniechęcaniu do sprzeciwu, niezapewnianie zasobów i nieeliminowanie przeszkód czy też nieetyczne zachowania przełożonego, które wystawiają na szwank reputację pracownika.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Poprawki do Polskiego Ładu. "Pracodawcy też są na wojnie"

Jak rozpoznać złego szefa?

"Terina Allen uważa, że typ złego menedżera to osoba, która potrzebuje akceptacji swojej wizji przez podwładnych. Nie lubi sprzeciwu, dlatego zatrudnia i otacza się ludźmi, którzy nie będą negować pomysłów, które mogłyby nawet zaszkodzić organizacji" - czytamy w miesięczniku.

To nie koniec. Złego szefa cechuje także to, że: nadmiernie unika lub stwarza konflikty, podpisuje się pod sukcesami, a za błędy obwinia innych, nie uwzględnia ścieżek kariery ani celów swoich pracowników, nagradza tych, którzy wspierają jego złe zachowania, zastrasza współpracowników, tworzy toksyczne i wrogie środowisko, a także wykorzystuje swoją pozycję do wykorzystywania (również seksualnego) podwładnych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(95)
Pscyhopatyczn...
5 miesięcy temu
Czyli wnioskuje ze chodzi o szefa o zaburzeniu osobowosci m.i. narcystycznej. Takim osobom jest brak zainteresowania innymi ludzmi. Jezeli sie innymi interesuja to tylko po to aby wykorzystac do wlasnych celow. Traktuja ludzi jak przedmioty. Brak im empatii emocjonalnej. Jezeli posiadaja empatie to tylko kognitywna ktora jest im przydatna do manipulowania innymi, tak aby osiagnac tylko wlasny cel bez wzgledu na krzywdy czy straty jakie wyrzadzaja innym. Narcystyczna osobowosc zawiera tez cechy charakteru aspoleczne. Swietnie sie kamufluja i obgaduja „ofiary“ ich perfidnych manipulacji z ktorych to staraja sie zrobic winnych. W ten sposob ofiara toksycznej osoby zostaje pozbawiona wiarygodnosci.
Bezrobotny
7 miesięcy temu
Już od procesu rekrutacji zaczyna się ten problem. Zbyt wygórowane wymagania w ogłoszeniach o pracę świadczą o niekompetencji i braku znajomości realiów, zarówno szefostwa, jak i działów HR. Rekruterami są osoby bez pojęcia o stanowiskach na jakie rekrutują a doradzają szefom firm, którzy również niekoniecznie na tym się znają. Najlepiej więc zatrudnić osoby po znajomości albo takie, które wyciągnie się z innych firm, które również znalazły sie tam po znajomości, ale zawsze można się usprawiedliwić, że są to sprawdzeni fachowcy, albo fajni kolesie pasujący do zespolu, choć wcale tak być nie musi. Im więcej działów i osób zaangażowanych w proces, tym większy chaos i bałagan. Wniosek więc taki że, wydaje się ogromne pieniądze na szkodzenie własnej firmie, po to aby stworzyć w niej "piekło" dla pracowników i obniżyć jakość, wydajność i chęć do pracy. Dlatego na przykład niektóre małe firmy, jak kiedyś Apple, które zaczynało w garażu, w latach 80-tych, potrafilo wyprzeć z rynku, a przynajmniej z dużej jego części takich gigantów jak IBM. Niech ten przykład da małą zachętę do przemyśleń - właścicielom, prezesom i zarządom wszelkich organizacji, czy warto wydawać pieniądze na rzesze "szkodników", którzy niszczą ich biznes. Tylko jak ich poznać? Oto jest pytanie? ; ))
JakoTako
7 miesięcy temu
Musze przyznac ze wlasnie jestem w trakcie zmiany stanowiska pracy glownie ze wzgledu na to ze zmienila sie osoba zarzadzajaca w miejscu mojej pracy.. obecnie jest to osoba toksyczna ktora zawsze jest nieskazitelna i wszystko umie najlepiej ze wszystkich nie widzi swoich bledow ani sie do nich nie przyznaje a jedynie inni robia zle.. takze nie mam zamiaru pracowac w miejscu w ktorym ktos taki ma byc "szefem" polecam kazdemu zmiane stanowiska jezeli szef stwarza zla atmosfere w pracy bo nie ma sie co bez sensu meczyc :D
Sylwia
7 miesięcy temu
Czytając to wszystko - wiem, że warto było wrócić, że każda podjęta decyzja przez ostatnie 2 lata była słuszna. Czytając to jest mi ogromnie przykro ilu Ludzi spotkały te wszystkie rzeczy i jestem ogromnie dumna, że wreszcie wstajemy z kolan i zaczynamy MÓWIĆ. Kocham Polskę, kocham Polaków - nie mniej niż cały świat, ale jestem z Nas ogromnie dumna !!! Masa wartościowych komentarzy. Brawo !
Matt
7 miesięcy temu
Były pracownik Booking.com, wszystko opisane w artykule się zgadza.
...
Następna strona