Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Marcin Łukasik
Marcin Łukasik
|

Dom na wsi za darmo. "Szukamy pasjonata, który w zamian zajmie się ogródkiem i zwierzętami"

671
Podziel się

Umeblowane mieszkanie, do tego prąd, woda, gaz i opał na zimę. To wszystko za darmo. Warunek? Opieka nad zwierzętami i uprawa ogródka na zasadach ekologicznych. - Szukamy kogoś, kto ma pomysł, pasję i doświadczenie, ale przede wszystkim będzie to traktował jak swoje – mówi pani Małgorzata, właścicielka gospodarstwa, która umieściła w sieci nietypowe ogłoszenie.

Dom na wsi za darmo. "Szukamy pasjonata, który w zamian zajmie się ogródkiem i zwierzętami"
Nietypowa oferta wynajmu spotkała się z dużym zainteresowaniem. (Archiwum prywatne, Archiwum prywatne)
bDAuydkR

Ceny najmu nieruchomości dla "zwykłego Kowalskiego" są nierzadko kosmiczne. Pani Małgorzata postanowiła pójść pod prąd. Za wynajem swojego obiektu i terenu – a chodzi o samodzielne, umeblowane mieszkanie o powierzchni 60 m2 w domu i działkę o wielkości 4 ha – nie chce ani złotówki. Kobieta oczekuje jednak od przyszłego najemcy czegoś innego – zaangażowania.

- Nasze ogłoszenie adresujemy do ludzi, którzy mają pomysł na rozwój, pasję, ale też doświadczenie. Przede wszystkim liczymy, że ten ktoś będzie traktował całe gospodarstwo, jak swoje. Reszta jest kwestią dogadania się – mówi pani Małgorzata.

Farma razem z domem znajduje się na wsi w województwie zachodniopomorskim. Nasza rozmówczyni kupiła ten teren wspólnie z mężem pięć lat temu. Jeszcze dwa lata temu małżeństwo samemu uprawiało warzywa i hodowało zwierzęta. Z czasem jednak parze coraz trudniej było pogodzić prace w ogródku z obowiązkami zawodowymi.

bDAuydkT
Zobacz także: W 2021 będzie jeszcze drożej. Ukryty podatek wpłynie na ceny w sklepach

- Pamiętam, był rok, gdy sama zrobiłam 700 słoików z przetworami pochodzącymi z tego ogródka. Ale później dochodziło nowe obowiązki i już nie dawałam rady – mówi pani Małgorzata.

- Szukaliśmy chętnych, którzy chcieliby tam zamieszkać. Braliśmy na początku osoby bezdomne lub samotne matki. Podejmowaliśmy próby pomocy, płaciliśmy za wszystko. Jednak, gdy pojawiała się potrzeba pracy, ludzie rezygnowali. Zdarzały się też osoby, które nadużywały alkoholu. Więc uznaliśmy, że teraz zrobimy to inaczej – dodaje.

bDAuydkZ

Pani Małgorzata przyznaje, że to był pomysł jej męża. Chodziło o to, aby skierować ogłoszenie do osoby lub rodziny, które mają doświadczenie w prowadzeniu gospodarstwa i potrafią podejść kreatywnie do swojej pracy. Chcą hodować czosnek? Proszę bardzo. Warunek jest jednak taki, że ma to być hodowla ekologiczna, a więc bez żadnych nawozów czy "wspomagaczy" dla roślin.

- Bardzo wielu ludzi korzysta z Roundup'u, my na szczęście mamy ziemię wolną od tego środka – wskazuje autorka ogłoszenia.

bDAuydla

Jest jeszcze jeden warunek, który – jak podkreśla pani Małgorzata – nie każdemu się podoba. Chodzi o to, aby podzielić się naturaliami pół na pół – połowa dla najemcy, który będzie uprawiał ogródek, a połowa dla właścicieli dobytku. Najemca – tłumaczy pani Małgorzata – może zrobić ze swoją częścią, co chce – zjeść, sprzedać, przerobić.

- Niestety, nie każdy odebrał pozytywnie naszego ogłoszenie. Usłyszałam, że bawimy się w pańszczyznę, szukamy chłopa, który będzie pracował za miskę ryżu – słyszymy od wynajmującej, która właśnie z obawy o hejt nie chce, abyśmy podawali jej nazwisko i dokładną lokalizację wsi.

Na terenie są też zwierzęta: kury, gęsi i indyki trzeba nakarmić i napoić, kozy wydoić (z mleka można zrobić potem ser) oraz uzupełnić wyściółkę dla koni świeżą słomą. Jeśli chodzi o gospodarstwo to 4 ha są w tej chwili niewykorzystane. Prace koncentrują się wokół ogródka o powierzchni 9 arów. Ponadto, w domu oprócz mieszkania są też trzy wolne pokoje, które przyszły lokator może dodatkowo wynająć i zarobić. Ważne jest, aby przychodem podzielił się z właścicielami całego przybytku.

bDAuydlb

W ogłoszeniu jest napisane, że poszukujemy osoby z dochodem. My przez dłuższy okres godziliśmy pracę z gospodarką, ale dojazdy i życie na dwa domy, to za dużo. Myślę, że jeśli osoby będą obrotne, to mogą uzyskać dochód z gospodarstwa. Poza tym, samej pracy nie jest dużo. Myślę, że można pogodzić ją np. ze zdalną pracą zarobkową - tłumaczy pani Małgorzata.

- Mamy duże zainteresowanie. Odezwało się kilkanaście osób. Są to przede wszystkim ludzie, którzy chcą uciec z dużych miast. Jest dużo osób, które chcą coś zmienić w swoim życiu, ale też nie brakuje marzycieli, którzy nie mają doświadczenia w pracy na wsi – puentuje.

bDAuydlu
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(671)
Ryszard
2 tyg. temu
Właściciele próbowali siedzieć na dwóch krzesłach a to niezdrowe. Masa ludzi pracowała zawodowo i utrzymywali gospodarstwa po kilka hektarów i dawali rade przez kilkadziesiąt lat ,a wtedy jeszcze nie było takiego parku maszynowego jak dzisiaj.Ci państwo myśleli ze samo się zrobi i samo wyrośnie a to niestety tak nie działa.Jak się zorientowali że to ciężka praca i nie zawsze opłacalna to teraz szukają wyrobnika.Sprzedać szkoda bo to jednak jest lokata kapitału a utrzymanie kosztuje.Raczej na tych warunkach będzie niewielu chętnych.
olol
2 tyg. temu
Szukają frajera który będzie jeszcze dokładał do interesu. Chcą połowę plonów. Nakład pracy + nakład na produkcję. To spore koszta, tym bardziej ze wymagają ekologii. Taniej byłoby wydzierżawić ten areał, wtedy zapłaciłoby się w granicach 1000-2000zł / ha. Dodatkowa kwestia, kto bierze dopłatę?
dziękujemy
2 tyg. temu
i co 2-3 dni nachodzenie, czy ekologicznie,albo cośtam cośtam
bDAuydlv
Nik
2 tyg. temu
40 hektarów!? "Działka" ?!
Rolnik
2 tyg. temu
Przeczytałem uważnie, skoro 4ha jest niewykorzystane a uprawiany„ogródek”jest o powierzchni 9 a to logiczne że działka ma powierzchnię 40ha.Dla osób wyrażających zdziwienie, działka rolna o przytoczonej powierzchni, kilkudziesięciu hektarów jest naturalnym zjawiskiem.
...
Następna strona