Egzamin w maseczce i bez wody. Cztery mordercze godziny

Takich rygorów nie było dotąd przy innych egzaminach. Medyków czeka trudna przeprawa.

  lekarz, doktor
Źródło zdjęć: © Pixabay | pixabay

Centrum Egzaminów Medycznych wprowadziło surowe obostrzenia sanitarne dla lekarzy, którzy podejdą do lekarskiego egzaminu końcowego oraz lekarsko-dentystycznnego egzaminu końcowego - pisze "Gazeta Wyborcza".

Przez cały czterogodzinny egzamin obowiązywał będzie nakaz noszenia na egzaminie maseczki. Jak zauważa dziennik, to obostrzenie skutkuje również bezwzględnym zakazem picia.

Sam egzamin pisze się w rękawiczkach. Drakoński rygor ma wiązać się z tym, że teraz zdawać go będzie po kilkaset osób naraz.

Do zaleceń CEM odniósł się na Twitterze m.in dr Paweł Grzesiowski, prezes fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń. "Dyrekcja CEM zabroniła przyjmowania płynów i pokarmów podczas egzaminu lekarskiego LEK/LDEK (4 godz). Tłumaczy to bezpieczeństwem egzaminowanych i nadzorujących "wszyscy są w maskach, więc jak pić i jeść w masce". Może dyrekcja najpierw zda egzamin z wiedzy o koronawirusie" - napisał.

Pytany przez "Wyborczą" o sytuację Rafał Kubiak z CEM, wyjaśniał, że podyktowane jest to ochroną przed odpowiedzialnością, bo za nieumyślne zakażenie koronawirusem grozi do trzech lat więzienia, a za umyślne do nawet ośmiu.

Maseczki wrócą jesienią? Szef GIS komentuje

Dodał również, że każdy kto będzie odczuwał potrzebę napicia się, może zgłosić to, a członek komisji podejdzie i oceni sytuację. Wówczas będzie można się napić bez wstawania z miejsca.

Wybrane dla Ciebie