Europa się zbroi. "Rynek pozostaje sceptyczny"

Pomimo eskalacji napięć geopolitycznych i nacisku USA na sojuszników, rynek pozostaje sceptyczny co do istotnej zdolności zwiększenia przez Europę wydatków na obronność w perspektywie krótkoterminowej – ocenili analitycy Goldman Sachs.

European Commission President Ursula von der Leyen speaks at the start of a plenary session of the NATO Summit Defence Industry Forum in The Hague, The Netherlands, 24 June 2025. The Netherlands hosts the NATO Summit in The Hague on 24 and 25 June, the first such summit to be held in the country. EPA/JONAS ROOSENS Dostawca: PAP/EPA.Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/JONAS ROOSENS
Malwina Gadawa

Według opublikowanej we wtorek analizy, wydatki na obronność w strefie euro i Wielkiej Brytanii mają wzrosnąć do 2027 r. odpowiednio do 2,7 oraz 2,5 proc. PKB.

Inwestorzy mają jednak zastrzeżenia co do "dostępności finansowania, jak i skuteczności pobudzenia przez nie wzrostu gospodarczego".

Europa się zbroi

Jak przypomniał Goldman Sachs, Komisja Europejska wprowadziła wiosną klauzulę korekcyjną, aby umożliwić państwom członkowskim zwiększenie wydatków na obronność bez uruchomienia procedury nadmiernego deficytu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Biję na alarm". Morawiecki grzmi ws. planów rządu

Bank zauważył jednak, że klauzula ta "nie pomaga w finansowaniu", a UE musi podjąć decyzję o sposobie wykorzystania unijnego mechanizmu pożyczkowego SAFE, na który składa się kwota 150 mld euro na inwestycje w obronność.

Większa jasność co do wykorzystania SAFE i w kwestii niemieckich wydatków fiskalnych ma wpłynąć – zdaniem Goldman Sachs – na większe zaufanie inwestorów co do kierunku przemysłu europejskiego.

Historyczna decyzja NATO

Wydatki te zostały podzielone na 3,5 proc. na twarde inwestycje obronne i 1,5 proc. na inne cele związane z obronnością.

Kwestia obronności ma się znaleźć również wśród tematów posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli w czwartek i piątek.

Wybrane dla Ciebie