Gazowa układanka Europy. UE szuka furtek. Cichy kryzys postępuje

Ceny gazu w Unii Europejskiej od początku ataku na Iran do końca kwietnia wzrosły o 70 proc. Paraliż dostaw LNG przez cieśninę Ormuz zaostrza konkurencję o dostępne na rynku błękitne paliwo i zmusza UE do szukania większych dostaw z innych kierunków.

Gazowa układanka EuropyJonas Gahr Store (premier Norwegii), Abd al-Madżid Tabbun (premier Algierii), Bola Tinubu (prezydent Nigerii), Ilham Alijew (prezydent Azerbejdżanu) i Donald Trump (prezydent USA)
Źródło zdjęć: © Getty Images | Getty Images, ZipZapic.com
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Drastyczne skoki cen ropy naftowej budzą duże emocje. Jednak wojna w Zatoce Perskiej i uderzenia w infrastrukturę energetyczną sprawiły, że rosną również ceny innego kluczowego paliwa - gazu ziemnego.

Po kolejnych irańskich uderzeniach w zakłady Ras Laffan, jedne z największych na świecie, produkcja gazu w Katarze została wstrzymana. Katarczycy wskazują, że naprawa instalacji potrwa 3-5 lat. Ruch masowców wożących LNG i ropę przez cieśninę Ormuz praktycznie zamarł. W efekcie zniknęło ze światowego rynku 20 proc. surowca. Ceny energii rosną na całym świecie. Co teraz? Żeby pokryć tę stratę, rozpoczął się globalny wyścig o dostawy błękitnego paliwa.

Fala kryzysu dociera również do Europy. Szef Międzynarodowej Agencji Energii (MAE) Fatih Birol, cytowany przez Reutersa, ostrzegł, że nie jest to zwykły wzrost cen, ale bardzo poważny ubytek podaży LNG i gazu na rynku światowym, który ma uderzyć także w Europę. Jak dodał, konflikt z Iranem uciął podaż gazu mniej więcej dwa razy mocniej niż szok po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Dlaczego paliwa szybko drożeją, a wolno tanieją? Oto powody

Ceny gazu w Unii Europejskiej od ataku USA i Izraela na Iran drastycznie skoczyły. Od 28 lutego do kwietnia wzrosły w sumie o ponad 70 proc.

Sytuacja Starego Kontynentu jest lepsza niż w 2022 r. w związku z szybką rozbudową infrastruktury przesyłowej oraz regazyfikacyjnej, portów LNG, które umożliwiają odbiór gazu z różnorodnych kierunków na całym świecie, oraz przetestowanymi mechanizmami przeciwdziałania, jak obniżenie popytu na gaz przy rosnących cenach, wspólne zakupy i strategia jego magazynowania.

Według informacji przedstawionych przez eurokomisarza ds. energii Dana Jorgensena dodatkowe wydatki UE na zakup surowców energetycznych sięgnęły 14 mld euro. W związku z tym komisarz zaapelował do krajów UE o skoordynowane działania oraz przyspieszenie przejścia na alternatywne źródła energii.

Jorgensen napisał w zaleceniu dla państw członkowskich, by wcześniej rozpoczęli uzupełniać gaz w magazynach, aby uniknąć konkurencji z innymi krajami, zwłaszcza z Azji, podczas okresu letniego. "Rządy państw w Europie powinny też obniżyć swoje cele dotyczące uzupełnienia magazynów gazu do 80 proc. i maksymalnie wykorzystać elastyczność oferowaną przez prawo UE" - wskazał w piśmie do krajów UE.

Rynki gazu są bardziej elastyczne niż naftowe, jeśli chodzi o stronę popytową, a import gazu z Zatoki Perskiej do UE wynosił około 4 proc. całego europejskiego importu. Tych kierunków dostaw jest więcej. Gaz dla Europy będzie potrzebny do napełnienia magazynów przed zimą. To daje jeszcze czas na to, by sytuacja w Zatoce Perskiej się ustabilizowała - mówi w rozmowie z money.pl Tymon Pastucha, analityk Polskiego Instytutu Spraw Zagranicznych (PISM).

Faktem jest jednak, że przedłużający się kryzys globalnie podnosi ceny i zaostrza konkurencję, co wymaga od UE szybszego działania. Zwłaszcza że, jak dodaje nasz rozmówca, Rosja może planować zakłócenie lub prowokacje dostaw przez południową bramę - TurkStream, by podbić niepewność na rynku europejskim zwłaszcza po ograniczeniu dostaw LNG z rosyjskich hubów bałtyckich (w wyniku ataków dronowych Ukrainy np. na port w Ust-Łudze).

Gazowa układanka Europy

Europa nie będzie szukała dodatkowego gazu "gdziekolwiek", skupi się przede wszystkim na tych kierunkach, gdzie już dziś ma działające rury, terminale i kontrakty.

Z najnowszych danych Komisji Europejskiej wynika, że LNG odpowiadało za 46 proc. unijnego importu gazu, a sam Katar za 8 proc. unijnego importu LNG. Największym dostawcą gazu do UE była jednak Norwegia.

To właśnie kraje Północy (Norwegia i Dania) są pierwszym i najbardziej naturalnym kierunkiem awaryjnym dla Europy. Norwegia pozostaje głównym filarem dostaw rurociągowych na Stary Kontynent. W 2025 r. była największym partnerem UE w imporcie gazu w stanie gazowym, a w 2025 r. odpowiadała za 54 proc. unijnego importu gazu rurociągowego i 30 proc. całego importu gazu do UE.

Również dla Polski to ważny dostawca. Poprzez Baltic Pipe Orlen ma zarezerwowane ponad 8 mld m sześc. rocznie (co odpowiada za około 46 proc. krajowego popytu).

Techniczne możliwości gazociągu dają jeszcze pole manewru, bo jak podaje Gaz-System, pełna przepustowość gazociągu to 10 mld m sześc.; wówczas mogłaby pokryć około 57 proc. polskiego zapotrzebowania (to wynosi ok. 17,5 mld m sześc., z czego krajowe wydobycie 3,5 mld m sześc. pokrywa około jednej piątej).

Amerykanie wciąż w przewadze

Głównym dostawcą płynnego gazu LNG do Europy są USA. To właśnie ten kraj zyskał pozycję największego eksportera i producenta (115,2 mld metrów sześc. rocznie).

Komisja Europejska podaje, że w 2025 r. USA odpowiadały za 58 proc. unijnego importu LNG, a w II kwartale 2025 r. było to 20,3 mld m sześc. Bruksela może więc szukać dodatkowych wolumenów właśnie za oceanem, mając bowiem do tego przygotowaną infrastrukturę.

Trzeba pamiętać, że to nie jest najtańszy gaz, bo LNG trzeba skroplić, przewieźć i regazyfikować, ale pod względem skali i szybkości przekierowania wolumenów Stany Zjednoczone są dziś dla Europy kluczowe.

Problem może również stanowić to, że bardzo pilne potrzeby najbardziej narażonych na kryzys w Zatoce Perskiej krajów Azji Południowej są czynnikiem, który będzie podbijał cenę. Wrócić mogą również zmory z 2022 roku, kiedy to dostawcom opłacało się nawet kosztem kar umownych przekierować dostawy do Azji, która słono przepłacała kontrakty z Europą.

"Zawór bezpieczeństwa"

W tej układance gazowej potrzeba więc również dodatkowych zabezpieczeń w postaci alternatywnych kierunków. Istotnym elementem europejskiego bezpieczeństwa energetycznego staje się również Algieria.

W 2025 r. kraj ten dostarczył UE około 39-40 mld m sześc. gazu, co stanowiło znaczną część europejskiego importu (czwarty dostawca w 2025 r.). Jeszcze tego roku spodziewane jest zacieśnianie współpracy między Europą a Algierią - informuje portal Euronews.

Jak pisaliśmy w money.pl, północna Afryka nie może w pełni zastąpić dostaw z Kataru, ale może stanowić "zawór bezpieczeństwa".

Jednym z kluczowych atutów Algierii jest dostarczanie gazu za pomocą mniej narażonych na zagrożenia polityczne i tańszych od morskich dostaw rurociągowych. Do dyspozycji są bowiem takie połączenia jak choćby gazociąg TransMed przez Tunezję do Włoch o nominalnej przepustowości 33,5 mld m sześc. gazu rocznie.

Do tego dochodzi gazociąg Medgaz łączący Algierię z Hiszpanią, o obecnej przepustowości 10,16 mld m sześc. rocznie. Sam operator opisuje go jako najbardziej bezpośrednią i ekonomiczną trasę dostaw do południowej Europy.

Azerbejdżan, a może Nigeria?

Wśród ważnych elementów układanki pozostają także mniejsi dostawcy pod względem wolumenów, ale bardzo istotni w dywersyfikacji dostaw do Europy. Jednym z takich kierunków jest bardzo ważny strategicznie Azerbejdżan.

Komisja Europejska podaje, że dostawy z Azerbejdżanu do UE przez tzw. Południowy Korytarz (Southern Gas Corridor) wzrosły o ponad 40 proc. między 2021 a 2024 r.

SOCAR, państwowy gigant naftowo-gazowy, dostarczał gaz do 14 państw w 2025 r. Natomiast od stycznia 2026 r. Azerbejdżan eksportuje również do Niemiec i Austrii. TAP, czyli europejski segment Południowego Korytarza Gazowego, ma już uruchomiony pierwszy etap rozbudowy, a jego przepustowość ma rosnąć.

Problem azerskich dostaw dotyczy jednak ryzyka mieszania surowca z rosyjskim. Jak zapewnił niedawno Tim McPhie, rzecznik Komisji ds. Energetyki, TAP połączony jest tylko z polami gazowymi Azerbejdżanu, a nie z szerszym systemem gazu ziemnego tego kraju, w którym mogłoby dojść do "mieszania" z gazem rosyjskim.

Dobrym kierunkiem uzupełniającym układankę gazową może być również gaz produkowany w Afryce Zachodniej, choćby z Nigerii. Jak wynika z raportu KE, jeszcze w 2025 r. Nigeria odpowiadała za 5 proc. dostaw LNG do UE, a jej wolumeny wysyłane z Zatoki Bonny tankowcami do Europy wzrosły rok do roku o 61 proc.

- Unia szuka nowych kierunków, które mogą zastąpić utracone wolumeny. Za sprawą rozwiniętej sieci terminali LNG i gazociągów mamy też dostępne alternatywne kierunki - czy to z Algierii, USA, Azerbejdżanu czy z Norwegii. W dłuższej perspektywie 2027 r. może też rosnąć wydobycie w regionie np. Rumunii. Jest wciąż kilka opcji - dodaje Tymon Pastucha. 

Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Z kaucji uczynił pewny zarobek. Oto jego sposób. "Przecież nie kradnę"
Z kaucji uczynił pewny zarobek. Oto jego sposób. "Przecież nie kradnę"
Cios dla gospodarki Iranu. Izrael zaatakował największy kompleks petrochemiczny
Cios dla gospodarki Iranu. Izrael zaatakował największy kompleks petrochemiczny
Duży terminal naftowy Rosji w ogniu. Po uderzeniu dronów Ukrainy
Duży terminal naftowy Rosji w ogniu. Po uderzeniu dronów Ukrainy
Szok cenowy i uporczywa inflacja. Szef JPMorgan ostrzega, czym grozi wojna w Iranie
Szok cenowy i uporczywa inflacja. Szef JPMorgan ostrzega, czym grozi wojna w Iranie
Pani Irena ma pompę ciepła. Po mrozach dostała taki rachunek
Pani Irena ma pompę ciepła. Po mrozach dostała taki rachunek
Pekin przygotował się na Trumpa. Oto efekty
Pekin przygotował się na Trumpa. Oto efekty
Gazowce z Kataru kierują się na Ormuz. Byłby to przełomowy transport
Gazowce z Kataru kierują się na Ormuz. Byłby to przełomowy transport
Polska w pułapce taniej waluty. "Akumulujemy bez pojęcia i bez pamięci"
Polska w pułapce taniej waluty. "Akumulujemy bez pojęcia i bez pamięci"
Trump grozi Iranowi. Oto co się dzieje na azjatyckich giełdach
Trump grozi Iranowi. Oto co się dzieje na azjatyckich giełdach
Niebezpieczne produkty z Chin. Oto skala ich napływu do UE
Niebezpieczne produkty z Chin. Oto skala ich napływu do UE
Firmy chcą zatrudniać. W tych branżach jest największe zapotrzebowanie
Firmy chcą zatrudniać. W tych branżach jest największe zapotrzebowanie
Oszczędzanie w czasie wojny. Ekspert tłumaczy, co robić z pieniędzmi
Oszczędzanie w czasie wojny. Ekspert tłumaczy, co robić z pieniędzmi