Gigant ostrzega: europejską motoryzację może czekać nieodwracalny spadek

John Elkann, przewodniczący rady nadzorczej koncernu Stellantis, zaapelował we wtorek do unijnych decydentów o złagodzenie przepisów dotyczących emisji CO2. Jak przekonywał, bez większej elastyczności ze strony UE branża samochodowa w Europie stanie w obliczu ogromnych problemów.

Linia montażowa hybrydowego Fiata 500, Turyn, 25 listopada 2025 rokuLinia montażowa hybrydowego Fiata 500, Turyn, 25 listopada 2025 roku
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | Elisa Marchina
Tomasz Sąsiada

Koncern Stellantis zaprezentował we wtorek w Turynie – skąd wywodzi się marka Fiat – nową hybrydową wersję Fiata 500. Podczas wydarzenia John Elkann ostrzegł, że bez korekty kursu w polityce klimatycznej Unii Europejskiej europejski sektor motoryzacyjny ryzykuje "nieodwracalny regres" - podaje Reuters.

10 grudnia Komisja Europejska ma przedstawić pakiet propozycji w ramach zaplanowanego przeglądu regulacji dotyczących emisji CO2 dla przemysłu motoryzacyjnego. Elkann zapowiedział, że branża wypracowała zestaw propozycji, które zwiększają elastyczność w realizacji celów emisyjnych i – w jego ocenie – pozwolą uniknąć spadku. Chodzi m.in. o:

  • dopuszczenie po 2035 r. hybryd plug-in oraz paliw alternatywnych,
  • uśrednianie celów redukcji emisji wyznaczonych na 2030 r. na przestrzeni kilku lat,
  • wprowadzenie szerokiego programu wycofywania z eksploatacji starych pojazdów,
  • dostosowanie regulacji, by sprzyjały produkcji "małych samochodów".

Student może używać AI? Wykładowca o zagrożeniach

Chcą ożywić produkcję we Włoszech

Jak podaje Reuters, Stellantis chce, by nowy hybrydowy Fiat 500 (wcześniej, w 2020 roku, zaczęła być produkowana w pełni elektryczna wersja) był jednym z filarów planu koncernu na odwrócenie spadku produkcji we Włoszech. Na złą kondycję branży wpływa słaby popyt – zwłaszcza na auta elektryczne – oraz konkurencja producentów z Chin. Rejestracje samochodów w Europie wyniosły w ubiegłym roku ok. 13 mln sztuk, wciąż poniżej poziomu 15,8 mln z 2019 r., czyli sprzed pandemii.

Nowy prezes Stellantis Antonio Filosa podkreślił we wtorek w Turynie, że rozmowy z władzami europejskimi trwały długo i były szczegółowe, jednak teraz branża potrzebuje "pilnych i ostatecznych działań". - Jeśli pozwoli nam się odzyskać klientów dzięki znakomitym produktom, takim jak hybrydowy Fiat 500, z pewnością będziemy w stanie przywrócić wzrost, który jest kluczowy dla przyszłych inwestycji i innowacji, wspierając zatrudnienie w Europie - powiedział Filosa, cytowany przez Reutersa.

Agencja zwraca uwagę, że kierownictwo koncernu nie powiedziało wprost, jak miałby jego zdaniem wyglądać negatywny scenariusz dla branży w przypadku, gdy Unia nie złagodzi przepisów. Wcześniej w tym roku były szef Stellantisu na Europę ostrzegał jednak, że z powodu ryzyka wysokich kar UE za przekroczenie celów emisji CO2 koncern może być zmuszony do zamknięcia fabryk.

Źródło: Reuters

Wybrane dla Ciebie