Gigant ucieka z Niemiec. Przeniesie część produkcji do Polski
Niemiecki koncern MAN rozważa przeniesienie części produkcji karoserii ciężarówek do Krakowa — informuje next.gazeta.pl. Firma szuka oszczędności i sposobów na poprawę wyników do 2028 r. Decyzja może oznaczać nowe miejsca pracy, ale też pokazuje skalę problemów przemysłu w Niemczech.
Niemiecki producent ciężarówek i autobusów MAN Truck & Bus analizuje przeniesienie części produkcji z Monachium do Krakowa — donoszą austriackie media. Polski oddział miałby stać się jednym z kluczowych punktów wytwarzania karoserii. Informacje pochodzą z ekspertyzy przygotowanej dla rad nadzorczych MAN i macierzystego koncernu Traton.
Z dokumentu wynika, że firma szuka sposobów na poprawę wyniku finansowego, który bez zdecydowanych działań miałby pogorszyć się już w najbliższych latach. Według szacunków cytowanych przez austriackie media, dzięki reorganizacji i redukcji kosztów wynik finansowy MAN może poprawić się do 2028 r. nawet o 935 mln euro.
Presja kosztowa i słaba koniunktura uderzają w niemieckie fabryki
MAN prowadzi dziś produkcję w trzech lokalizacjach w Niemczech: Monachium, Norymberdze i Salzgitter. Rzecznik firmy przyznał, że działalność w Niemczech staje się coraz trudniejsza z powodu rosnących kosztów operacyjnych.
Wyzwania pogłębia spowolnienie gospodarcze, rosnąca konkurencja z Chin w segmencie elektrycznych ciężarówek oraz bardziej rygorystyczne normy emisji CO2 obowiązujące w Unii Europejskiej.
"Politycy nie mają czasami pojęcia". Mówi, jak potrafią zaszkodzić
Dyrektor finansowa MAN, Inka Koljonen, podczas prezentacji kwartalnych wyników pod koniec października otwarcie wskazywała, że firma nie spodziewa się w najbliższym czasie poprawy sytuacji rynkowej. — Dlatego nadal konsekwentnie pracujemy nad wzmocnieniem naszej odporności — podkreśliła.
Problemy MAN nie są odosobnione. Z tych samych powodów koncern Daimler Truck ogłosił redukcję ok. 5 tys. miejsc pracy, głównie w Niemczech.
Niemcy masowo przenoszą produkcję za granicę
Według najnowszych danych niemieckiego urzędu statystycznego, w latach 2021–2023 przedsiębiorstwa z Niemiec przeniosły poza granice kraju ponad 50 tys. miejsc pracy. Najczęściej wybierały lokalizacje w ramach Unii Europejskiej.
Aż 74 proc. firm wskazało jako główny powód obniżenie kosztów wynagrodzeń. W przypadku 62 proc. była to decyzja strategiczna zarządów, a 38 proc. tłumaczyło przenosiny brakiem wykwalifikowanych pracowników na krajowym rynku. Największy odpływ miejsc pracy dotknął sektor produkcji towarów — aż 21 tys. etatów netto.
Źródło: next.gazeta.pl