Indyjski rynek naftowy przechodzi istotne zmiany. Znacząca reorientacja polega na ograniczeniu importu rosyjskiego surowca, który w grudniu osiągnął najniższy poziom od dwóch lat - donosi "Rzeczpospolita". Indie zaczęły wzmacniać swoje relacje z partnerami z Bliskiego Wschodu, zwiększając zakupy ropy z Omanu, Iraku oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Jak podaje ocenia Reuters, takie posunięcie ma przynieść korzyści w postaci atrakcyjniejszych warunków handlowych z USA.
Zmiany w polityce importowej Indii są odpowiedzią na rosnące naciski ze strony rządu w Delhi oraz wynikają z nowych strategii producentów z Bliskiego Wschodu, którzy dzięki wyższym limitom wydobycia z OPEC skutecznie zasilają rynki światowe.
WIDEO"Na tym się zarabiało poważne pieniądze". Biznesmen mówi o swoich pierwszych krokach
Import z Rosji minimalny
Dodatkowo, amerykańskie sankcje ograniczyły możliwości współpracy z Rosją, co skłoniło indyjski rząd do wprowadzenia obowiązkowych raportów o pochodzeniu przerabianej w rafineriach ropy.
Pomimo decyzji o ograniczeniu zakupu surowca z Rosji, niektóre indyjskie firmy, takie jak Reliance Industries, jeszcze przyjmują partie rosyjskiej ropy na mocy wcześniejszych ustaleń.
Niemniej jednak, ogólny import z Rosji pozostaje minimalny. Nowe umowy z Bliskiego Wschodu i USA są kluczowym elementem dążenia Indii do redukcji deficytu handlowego i uzyskania lepszych warunków handlowych z Waszyngtonem.
Źródło: Rzeczpospolita