Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

Inflacja. Polacy: tarcza na niewiele się zda

26
Podziel się:

Zaledwie co piąty ankietowany uważa, że rządowa tarcza antyinflacyjna rozwiąże problem wzrostu cen i rachunków - wynika z opublikowanego w poniedziałek sondażu United Surveys dla "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM.

Inflacja. Polacy: tarcza na niewiele się zda
Tylko 20 proc. badanych uważa, że tarcza antyinflacyjan rządu rozwiąże problem nagłego wzrostu cen (money.pl, Rafał Parczewski)

W zeszłym tygodniu Sejm przyjął ustawę obniżającą akcyzę na energię elektryczną i niektóre paliwa silnikowe, zniesienie podatku od energii elektrycznej wykorzystywanej przez gospodarstwa domowe, a także podatku od sprzedaży detalicznej paliw.

"Uchwalona została także ustawa o dodatku osłonowym dla gospodarstw domowych o niższych zarobkach. Teraz zajmie się nimi Senat" - przypomniał w poniedziałek "DGP".

Zobacz także: Inflacja największym problemem PiS-u. Prof. Dudek: Prezes lubi gromkie zapowiedzi

Tarcza nie rozwiąże problemu wzrostu cen

W sondażu dla dziennika i dla radia RMF FM, United Surveys zapytało Polaków, czy tarcza antyinflacyjna rozwiąże problem wzrostu cen i coraz wyższych rachunków.

"Tylko 20 proc. badanych uważa, że tak. Przeciwnego zdania jest aż 70 proc., a niemal co dziesiąty nie ma zdania" - czytamy w gazecie.

"Inaczej te proporcje się układają, gdy spojrzymy na elektoraty. W skuteczność rozwiązań z tarczy wierzy 44 proc. wyborców Zjednoczonej Prawicy. Przeciwnego zdania jest 34 proc., a aż 22 proc. nie wie, co o tym sądzić. Wśród wyborców opozycji sceptycyzm wyraża z kolei 88 proc., podobnie jest w grupie niezdecydowanych" - dodaje dziennik.

Sondaż United Surveys dla "Dziennika Gazety Prawnej", Dziennik.pl, RMF FM i rmf24.pl został wykonany w dniach 3-4 grudnia na ogólnopolskiej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski metodą telefonicznych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

Dodatek drożyźniany dla najuboższych

W czwartek posłowie zdecydowali o przyjęciu ustawy, która umożliwi wypłaty. Na ostatniej prostej parlamentarzyści PiS zaproponowali, by kwota wsparcia wzrosła, ale tylko dla jednej grupy Polaków.

Co do zasady świadczenie ma wynosić 400 zł dla jednoosobowego gospodarstwa domowego, 600 zł dla gospodarstw, które liczą od dwóch-trzech osób, 850 zł dla gospodarstw składających się z czterech-pięciu osób, a 1150 zł dla gospodarstw, w których jest co najmniej sześć osób.

Dodatek dostaną tylko ubożsi Polacy - będą obowiązywać kryteria dochodowe: 2100 zł miesięcznie dla osób samotnych i 1500 zł miesięcznie na osobę w rodzinie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(26)
kwik kwik
8 miesięcy temu
Kocham pis, można bezkarnie podnosić ceny i nikt nie pyta, każdy pobluźni pod nosem na rząd i płaci. Mam tylko nadzieję, że nie wprowadzą robotniczo-chłopskich kontroli na spekulantów, hahah, komuna wróciła w pełnym rozkwicie.
Gorg
8 miesięcy temu
Tak zwana "tarcza antyinflacyjna" to w rzeczywistości kolejny haracz który niedzieciaci pracujący zapłacą na rzecz dzieciatych ! Dlaczego do kryterium dochodowego wlicza się każdą uczciwie zapracowaną złotówkę a nie wlicza się 500+ i innych plusów ?!
Takatam
8 miesięcy temu
Czyli znowu Ci którzy nie pracują, albo pracują na pół etatu będą ciągnąć z podatków od całej reszty eheh śmiechu warte... Od nowego roku osoba na najniższej krajowej będzie dostawać 2300 zł netto z groszami więc się nie załamie na żadne wsparcie bo przekroczy magiczne 2100zł. I tak jak zwykle w najlepszej sytuacji będą Ci którzy już dziś żyją z zasiłków, zapkog i innych plusów... A Ty czlwoeiku na to wszystko pracuj.
Gerwazy
8 miesięcy temu
Z ostatniej chwili: List żony ministra Mejzy do Polaków frajerów kredyciarzy i zarabiaczy najniższej krajowej. "Nie rozumiem o co wam chodzi? Po prostu marudzicie, bo nie umiecie zarabiać pieniędzy. Mój mąż to zarobił bardzo dużo pieniędzy i nie musi się martwić żadnymi stopami, dodam że ma boskie, codziennie za nie dziękuje w kościele razem z prezesem. Bo oni się bardzo przyjaźnią. Prezes mówi o moim misiu "maładiec" to chyba po rusku. Prezes zawsze powtarza z tajemniczą miną, że już niedługo znowu będą się uczyć tego języka wszyscy Polacy. A czort z tym. Czemu wy się tak przejmujecie kredytami, opłatami czy jakąś tam inflacją? Wystarczy nie brać. Mój mąż nie musi brać kredytów, bo jego firma zarobiła dużo kasy. Teraz niby go odsunęli, ale prezes obiecał, że jak z sprawa przycichnie to znowu pójdą razem na nabożeństwo..."
Daniel
8 miesięcy temu
Od przyszłego roku usługi księgowe drożeją o 30%, wzrośnie opodatkowanie (brak możliwości odliczenia części składki zdrowotnej). Materiały niesamowicie drożeją. Trzeba będzie podnieść ceny usług.
...
Następna strona