Kolejny nagły zwrot Trumpa. Najpierw chwalił, teraz grozi Kanadzie cłami

Prezydent USA Donald Trump zagroził Kanadzie natychmiastowym wprowadzeniem 100-procentowych ceł na kanadyjskie towary w przypadku podpisania porozumienia handlowego. To zwrot o 180 stopni, bo tydzień wcześniej nie tylko nie krytykował tej decyzji rządu Kanady o zawarciu umowy z Chinami, ale ocenił ją jako pozytywną.

Umowa Kanady z ChinamiTrump najpierw przyklaskiwał umowie Kanady z Chinami. Teraz zmienił zdanie
Źródło zdjęć: © GETTY | Renaud Philippe, Kevin Dietsch, Adek Berry
Marta Bellon
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Prezydent USA zagroził w sobotę, że nałoży cła w wysokości 100 proc. na wszystkie importowane towary z Kanady, jeśli kraj ten zawrze umowę handlową z Chinami. "Chiny zjedzą Kanadę żywcem, całkowicie ją pochłoną" – napisał na swojej platformie społecznościowej Truth Social.

"Jeśli gubernator Carney myśli, że zamierza uczynić Kanadę 'portem przeładunkowym' dla Chin, z którego będą wysyłać towary i produkty do Stanów Zjednoczonych, to jest w błędzie" - napisał Donald Trump, nazywając - prawdopodobnie celowo - Marka Carneya "gubernatorem", a nie jak powinien – premierem.

Tymczasem zaledwie tydzień temu Trump pozytywnie wypowiadał się o decyzji kanadyjskiego rządu dotyczącej umowy handlowej z Chinami.

Chińskie auta szpiegują? Ekspert komentuje

"To jest to, co powinien robić. Podpisanie umowy handlowej jest dla niego korzystne. Jeśli można zawrzeć umowę z Chinami, należy to zrobić" - mówił Trump dziennikarzom w Białym Domu 16 stycznia.

Na zmianę narracji Trumpa zwrócił uwagę komentator Wirtualnej Polski Marek Magierowski, były ambasador Stanach Zjednoczonych i były wiceminister spraw zagranicznych.

Donald Trump tydzień temu o porozumieniu handlowym Kanada-Chiny: "Wszystko OK. To korzystne dla Carneya. To jest to, co powinien zrobić". Trump dzisiaj: "Jeśli Kanada podpisze takie porozumienie, nałożę 100 proc. cła na produkty z Kanady"

 - napisał na X Magierowski. 

Carney: dawny porządek świata się załamuje

Mark Carney od blisko roku sprawuje urząd premiera Kanady. 60-letni polityk krytykuje prezydenta USA Donalda Trumpa, pogłębił współpracę z UE, wspiera Ukrainę, Danię i Grenlandię. W ostatnich dniach zdobył rozgłos szeroko komentowanym wystąpieniem w Davos, w którym mówił o załamaniu się dawnego porządku świata.

"Dawny porządek świata się załamuje, a mocarstwa używają integracji ekonomicznej jako broni" - ostrzegał podczas Światowego Forum Ekonomicznego.

Podkreślił, że to koniec "przyjemnej historii i początek brutalnej rzeczywistości". Nawiązując do eseju Vaclava Havla, dodał, że w tej nowej sytuacji państwa "o średniej sile", takie jak Kanada, nie są "bezsilne".

W samej Kanadzie wystąpienie Carneya zostało uznane za jedno z najistotniejszych w historii kraju. W Europie komentowano je jako dobitny, ale realistyczny głos sprzeciwu wobec polityki Trumpa, chociaż Carney ani razu nie wymienił w nim nazwiska amerykańskiego prezydenta.

Kanada zbliża się do Chin

Jak pisaliśmy w money.pl, Kanada, która ma dość działań Amerykanów, zbliża się do Chin. 16 stycznia Kanada i Chiny podpisały wstępną umowę handlową zakładającą m.in. drastyczną obniżkę ceł na chińskie auta elektryczne oraz kanadyjski rzepak. Ottawa oraz Pekin chcą znieść bariery we wzajemnym handlu i nawiązać strategiczną relację.

Początkowo Kanada ma zezwolić Chinom na eksport 49 tys. aut elektrycznych przy cłach sięgających 6,1 proc. Jeszcze w 2024 r., gdy premierem był Justin Trudeau, cła te wynosiły 100 proc.

– Aby Kanada mogła stworzyć własny, konkurencyjny sektor pojazdów elektrycznych, będziemy musieli uczyć się od innowacyjnych partnerów, uzyskać dostęp do ich łańcuchów dostaw i zwiększyć lokalny popyt – ogłosił premier Carney, informując o umowie z Chinami.

Źródło: CNBC, money.pl, PAP

Wybrane dla Ciebie