Koncerny zapłacą za CPN. "Podatek nie uderza w jedną firmę"
Rząd chce, by koszt paliwowego pakietu częściowo pokrył podatek od nadzwyczajnych zysków. Miłosz Motyka szacuje wpływy na 4 mld zł. — Nie może być tak, że nadmiarowe zyski osiągają koncerny — powiedział na antenie TOK FM.
Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych ma być jednym ze źródeł finansowania pakietu "Ceny Paliwa Niżej". Rząd przyjął projekt, który przewiduje opodatkowanie nadwyżki przychodów osiągniętych od marca do grudnia 2026 r. Chodzi o zyski, które resort finansów uznaje za ponadstandardowe.
Miłosz Motyka, pytany w TOK FM o spodziewane wpływy, wskazał kwotę 4 mld zł. - Naszym zdaniem 4 mld zł z podatku od nadzwyczajnych zysków pokryją te wydatki — powiedział.
Jak dodał, skala wpływów ma być porównywalna z kosztami działań osłonowych.
To kwoty porównywalne z wpływami, które jesteśmy w stanie uzyskać z podatków nadzwyczajnych - powiedział Motyka.
Pakiet CPN obejmował m.in. obniżkę VAT i akcyzy oraz maksymalne ceny detaliczne paliw. Eksperci, z którymi rozmawiał money.pl wskazywali, że koszt pakietu liczony jest w miliardach złotych miesięcznie, a nowa danina ma ograniczyć ubytek po stronie budżetu.
20 firm obłożonych podatkiem
Minister Motyka zastrzegł, że rząd nie wskazuje jednej konkretnej firmy, która zostanie obciążona tym podatkiem, jest ich znacznie więcej.
— Nie uderzamy w żadną konkretną firmę i nikt tutaj żadnej nazwy nie będzie wskazywał. W regulacji wskazujemy, że podmiotów powinno być ponad 20, ale oczywiście wszystko będzie zależało od tego, jak ukształtują się zyski — powiedział na antenie TOK FM.
Polak dostarcza tajną broń NATO. "Nie boisz się?"
Motyka tłumaczył, że zasada stojąca za podatkiem jest prosta: jeśli państwo ponosi koszty działań osłonowych, nadzwyczajne zyski firm powinny zostać częściowo przekierowane do budżetu.
— Jeżeli nadmiarowe straty ponosi budżet państwa, czyli obywatele, to nie może być tak, że nadmiarowe zyski osiągają koncerny — powiedział na antenie TOK FM. Jak dodał, projekt ma zabezpieczać firmy przed zwykłym opodatkowaniem standardowych zysków.
Ustawa musi zostać podpisana przez prezydenta
Motyka przekonywał, że ustawa powinna zostać podpisana przez prezydenta.
- Liczę, że to rozwiązanie, za wszech miar słuszne, zostanie wdrożone i podpisane przez pana prezydenta. Chciałbym zaapelować do pana prezydenta o podpis pod tą ustawą, gdy trafi ona na jego biurko, bo politycy opozycji nagle pokochali wielkie koncerny — powiedział w wywiadzie.
Minister ostro skrytykował też opozycję. - PiS okazał się partią, która dzisiaj stoi po stronie wielkich koncernów, a nie po stronie obywateli - powiedział.