Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Przemysław Ciszak
Przemysław Ciszak
|

Koronawirus. Pacjenci domagają się zaświadczeń ws. maseczek. Lekarka: czasem brakuje już sił

276
Podziel się:

Przychodzą do przychodni po zaświadczenia, bo nie chcą nosić maseczek. - Tacy pacjenci zgłaszają się masowo - podkreśla szefowa Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Lawina znów ruszyła, kiedy rząd wprowadził żółtą strefę w całym kraju. Lekarze załamują ręce.

Koronawirus. Pacjenci domagają się zaświadczeń ws. maseczek. Lekarka: czasem brakuje już sił
Lekarze piszą do ministra zdrowia. (PAP, PAP, Wojciech Pacewicz)

- Nie wystawiamy takich zaświadczeń - podkreśla dr Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Jak przyznała w rozmowie z money.pl, czasem brakuje jej już sił, by tłumaczyć, że astma, choroby płuc czy serca nie tylko nie zwalniają od noszenia maseczki, ale wręcz są wskazaniem, do ich noszenia.

Tymczasem od momentu, kiedy liczba zarażeń drastycznie wzrosła i decyzją rządu cały kraj objęto żółtą strefą z wymogiem zasłaniania nosa i ust również na ulicach, ponownie do gabinetów lekarskich szturmem ruszyli pacjenci, domagający się wystawienia im zaświadczenia zwalniającego z tego obowiązku.

- Sygnałów, że drastycznie wzrosła liczba takich pacjentów, dostałam w ostatnim czasie dużo. A i sama spotkałam się ostatnio z chorym, który prosił mnie o takie zaświadczenie - przyznaje dr Bożena Janicka.

Jak podkreśla, powszechnie panuje przekonanie, że przy chorobach płuc, serca czy astmie maseczka nie jest wymagana. - Pytam się, kto naopowiadał takich bzdur? Ci pacjenci szczególnie powinni chronić swoje drogi oddechowe, aby się nie "nadkażać". Dla nich koronawirus jest jeszcze bardziej groźny - załamuje ręce.

Nie tylko chorzy proszą o zaświadczenia. Jak mówi dr Janicka, pojawiają się i tacy, którzy zwyczajnie chcą uniknąć mandatu. - Miałam taki przypadek pana, który domagał się ode mnie takiego zaświadczania zwalniającego z noszenia maseczki, bo już dostał karę 500 zł, a nie chce płacić. Musiałam wyprosić go z gabinetu.

Zobacz także: Ponad 6,5 tys. zakażeń koronawirusem. Za tydzień może to być już 10 tysięcy

Jako prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia zdecydowała się więc napisać oficjalne pismo do ministra zdrowia i szefa NFZ z wnioskiem o "poparcie ze strony resortu i szczególne podkreślenie, że Dystans-Dezynfekcja-Maseczka stanowią dzisiaj jedyne możliwe zabezpieczenie przed transmisją poziom wirusa, co jest szczególnie groźne dla pacjentów z wielochorobowością".

Jednak nie tylko względy medyczne uniemożliwiają lekarzom POZ wystawiania takich zaświadczeń, argumentuje prezes Janicka. Jak zauważa, lekarze nie mają też podstaw prawnych.

"W kwietniu i sierpniu br. weszły w życie rozporządzenia mówiące o tym, że tylko niewielka grupa osób ma przeciwwskazania do noszenia maseczek. Są to osoby zwolnione z tego obowiązku z powodu całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualne w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim oraz mające trudności z samodzielnym zakryciem lub odkryciem ust i nosa" - informuje w piśmie do MZ przez PPOZ.

Dodaje również, że lekarze, którzy wystawiliby takie zaświadczenia, narażają się na problemy prawne.

- Gdyby taki pacjent otrzymał to zaświadczenie i się zaraził, w wyniku czego doznałby uszczerbku na zdrowiu, mógłby pozwać lekarza, który zalecił mu nienoszenie maseczki - dodaje dr Janicka.

Przypomnijmy, że według ostatnich danych ministerstwa zdrowia liczba nowych zakażeń wzrosła do 8099 osób. Ponadto z powodu zakażenia koronawirusem zmarło 91 osób, w tym 84 w związku z chorobami współistniejącymi.

Jednocześnie resort zdrowia podał, że zajętych jest już ponad 6,5 tys. tzw. łóżek covidowych, a z respiratorów korzysta obecnie 508 pacjentów. Prawie 300 tysięcy Polaków jest objętych kwarantanną.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(276)
Chory xxl
rok temu
Dlaczego wprowadza się czytelników w błąd. Przepisy z kwietnia 2020 r nie precyzowały , kto może być zwolniony z noszenia maseczki , lekarz więc decydował kto nie powinien nosić maseczki , dopiero w sierpniu 2020 r narzucono rygory , ale stare zaświadczenia są ważne. To jest skandal , żeby administracyjnie podważać decyzje lekarzy , to tak jakby zamiast lekarza leczył urzędnik. Czy urzędnik odpowiada za zdrowie i życie pacjentów?
Ewa
2 lata temu
Niestety przy chorobach metabolicznych maseczki nie da się nosić. Dwa razy odleciałam i wpadłam w hipoglikemię. Oczywiście musiałam maskę zdjąc i coś zjeść. Nie mam cukrzycy, nie mam choroby serca ani astmy.
dziwny kraj
2 lata temu
a po co im wypisujecie !!! jak nie ma astmy albo + 60 to nie wypisywać. warunki powinni określić z góry.
ŻAL
2 lata temu
mi tych starszych, którzy muszą sie męczyc w tych kagańcach, na spacerach po prawie pustych chodnikach
hehe
2 lata temu
Grodzki wróci do zawodu, bo pewnie wyczuł koperty.
...
Następna strona