Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
edukacja
14.08.2020 20:32

Koronawirus w Polsce. Szkoły nie chcą brać odpowiedzialności za zakażenia nauczycieli

Oświadczenia o zrzeczeniu się roszczeń w przypadku zakażenia koronawirusem, podpisanie zgody na pracę stacjonarną - takie pomysły mają dyrektorzy szkół. Wszystko po to, by uchronić placówkę przed odpowiedzialnością w przypadku zachorowania nauczycieli na COVID-19.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Unsplash.com)
Koronawirus. Nauczyciele z grupy podwyższonego ryzyka obawiają się zakażenia.

O sprawie informuje "Rzeczpospolita", która podaje, że nauczycielki w wieku emerytalnym w jednym z warszawskich przedszkoli musiały oświadczyć, że zgadzają się na pracę stacjonarną.

Dziennik dodaje, że bywały również takie przypadki, że nauczycielom z tzw. grupy podwyższonego ryzyka zakażenia koronawirusem, podsuwano pod nos dokumenty, w których zawarte były punkty o tym, że są oni świadomi zagrożenia. Dlatego też nie będą wnosić skarg oraz pretensji w przypadku choroby.

Jednak Dawid Zdebiak, radca prawny w kancelarii adwokacko-radcowskiej GujskiZdebiak w Warszawie, studzi zapał dyrektorów do takich praktyk. W rozmowie z "Rz" podkreśla on, że "prawna skuteczność takich oświadczeń jest wątpliwa".

Zobacz też: Ardanowski do dymisji? Mamy komentarz ministra

Szkoły jednak próbują się bronić przed ewentualną burzą, jaka może się rozpętać w przypadku, gdy placówka stanie się ogniskiem koronawirusa. Brakuje też wytycznych, jak mają edukować osoby po 60. roku życia.

Z tych opublikowanych przez sanepid, a opracowanych wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, wynika, że osoby w wieku emerytalnym oraz te z problemami zdrowotnymi, powinny, w miarę możliwości, przejść na pracę zdalną. Najlepiej, jeżeli będą również unikać dyżurów podczas przerw międzylekcyjnych. W przedszkolach natomiast takich osób miałoby się nie angażować do zajęć opiekuńczych.

O braku szczegółów mówił również wiceprezes ZG Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński w rozmowie z money.pl.

- Ale przede wszystkim niewiele się dowiedziałem z konferencji pana ministra Piontkowskiego. Nie tylko jako nauczyciel, ale też jako rodzic. Oczekiwałem, że dowiem się, jak będzie wyglądała nauka w wariancie drugim i trzecim. Bo pan minister podał tylko warianty, czyli przedstawił tytuły, ale nie podał treści tych tytułów. A na to najbardziej czekają nauczyciele, uczniowie i rodzice - tłumaczy Baszczyński.

Trzy modele organizacji szkoły:

Ministerstwo edukacji narodowej opracowało trzy modele organizacji szkoły od 1 września. Będą wprowadzane w zależności od poziomu zagrożenia epidemicznego w danym regionie.

  • podstawowy: powrót do tradycyjnych zajęć z zachowaniem wytycznych resortów edukacji oraz zdrowia, a także GIS;
  • mieszany: jeśli lokalnie pojawią się ogniska zagrażające wzrostowi zakażeń, dyrektor może w porozumieniu z "organem nadzorczym" i sanepidem ograniczyć podstawowe nauczanie i częściowo wprowadzić nauczanie zdalne (część grup w szkołach, część zdalnie);
  • zdalny: jeśli zagrożenie będzie jeszcze wyższe, dyrektor będzie mógł przejść całkowicie na zdalne nauczanie, jeśli zgodzi się na to "organ nadzorczy" oraz sanepid.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-08-2020

niespokojnaCo to za argumenty, że wszyscy pracują i się narażają. Lekarze POZ prowadzą teleporady, pracownicy wielu branż noszą maski albo przyłbice lub nie … Czytaj całość

14-08-2020

GregorCzy takie oświadczenia były wymagane w przypadku grypy i innych zakaźnych chorób? Może każde narodzone dziecko będzie podpisywać dokument, ze … Czytaj całość

14-08-2020

JanuszPartyzantka. W sklepie sprzedawczynie za pleksą, klienci w maskach, lekarz porady telefoniczne, służba zdrowia w pełnym uzbrojeniu, a nauczyciele na … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (290)