LOT monitoruje sytuację w Chinach. W razie potrzeby zawiesi loty

Wprawdzie koronawirus dotarł już na wszystkie kontynenty, ale epicentrum znajduje się w Chinach. Rozumiejąc obawy pasażerów, LOT zwraca pieniądze tym, którzy nie zdecydują się lecieć. Loty będą się odbywać z dotychczasową regularnością.

LOT oferuje rejsy na dwa lotniska w Pekinie
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com
Martyna Kośka

W środę rano linie lotnicze British Airways zadecydowały o zawieszeniu wszystkich lotów bezpośrednich do Chin kontynentalnych. Powodem tej decyzji jest oczywiście koronawirus, którego epicentrum znajduje się w Wuhan.

PLL LOT, jedyny przewoźnik, który oferuje bezpośrednie loty z Polski do Chin (a konkretnie do Pekinu), umożliwił natomiast pasażerom zwrot biletów, jeśli zdecydują, że rezygnują z podróży.

- Pragniemy podkreślić, że podróżni LOT-u mogą zmienić termin rejsu do Chin w miarę dostępnych miejsc czy też ubiegać się o zwrot kosztów biletu. Ze wskazanej możliwości mogą skorzystać pasażerowie planujący podróż do obu lotnisk w Pekinie w terminie 22.01-29.02.2020 r., posiadający bilety polskiego przewoźnika (z numerem biletu zaczynającym się od 080), które zostały zakupione przed 27.01.2020 r. – czytamy w mailu, który redakcja money.pl dostała od przewoźnika.

Agencja Rozwoju Regionalnego w Starachowicach- fundacja dedykowana lokalnym biznesom

Czy spółka rozważa zawieszenie lotów? Przewoźnik zapewnił, że jest w stałym kontakcie z przedstawicielami Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Granicznej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej i Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

- LOT jako odpowiedzialny przewoźnik lotniczy, w przypadku stosownych rekomendacji instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo nie tylko ruchu lotniczego, ale także zdrowia publicznego, będzie podejmował decyzje o ewentualnych korektach rozkładów rejsów do Azji – czytamy w komunikacie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie