WAŻNE
TERAZ

Maja Chwalińska niekwestionowaną zwyciężczynią Rolanda Garrosa. Choć bez pucharu [Opinia]

Maseczki dla ministerstwa. Prokuratura wszczęła śledztwo

Jest prokuratorskie śledztwo wobec osób, które sprzedały resortowi zdrowia maseczki z Chin bez odpowiednich atestów, za to po zawyżonych cenach.

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. felernych maseczek dla Ministerstwa Zdrowia
Źródło zdjęć: © Unsplash.com
Paweł Orlikowski

Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie oszustwa dużych rozmiarów, którego mieli się dopuścić kontrahenci Ministerstwa Zdrowia sprzedając resortowi maski z Chin - podaje "Rzeczpospolita". Zawiadomienie zostało złożone w ubiegły wtorek, po tym jak trzech kontrahentów odmówiło zwrotu pieniędzy za maski, które okazały się bezwartościowe dla służby zdrowia.

Śledztwo zostało wszczęte w dniu, w którym do prokuratury wpłynęło zawiadomienie z resortu. Według dziennika to świadczy o randze sprawy i powadze, z jaką do niej podeszła prokuratura. Z reguły najpierw inicjuje się postępowanie sprawdzające. W tym przypadku prokuratorzy najwyraźniej uznali, że dowody wskazujące na przestępstwo są na tyle mocne, a kwota tak duża, że zdecydowali się od razu na śledztwo.

Jak potwierdza prok. Mirosława Chyr, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledztwo zostało wszczęte w sprawie wyłudzenia mienia wielkiej wartości w związku ze sprzedażą maseczek ochronnych, czyli postępowanie dotyczy oszustwa. Chodzi o oszustwo w tzw. trybie kwalifikowanym.

W złożonej ofercie kontrahenci przedstawili fałszywy, jak się okazało już po finalizacji umowy, certyfikat ICR Polska wystawiony dla chińskiego producenta masek (firma Dongguan Mars). Biorąc pod uwagę wartość transakcji, za to przestępstwo grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Obejrzyj: Bon 1000+. "Wszyscy czekają na konkrety"

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie