Ceny paliw w górę. Co z inflacją? Jest prognoza ministra
Obecna sytuacja na rynkach, związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie, może podbić inflację o mniej niż 0,4 pkt. proc. - poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
- Analizujemy sytuację, to co dzieje się na rynkach światowych potencjalnie może mieć wpływ na wyższą inflację. Nasze szacunki mówią w tej chwili o bardzo ograniczonym wpływie, przy tych, utrzymujących się cenach ropy oraz paliw, ale oczywiście ciągle analizujemy sytuację - powiedział dziennikarzom Domański.
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada
Na razie mówimy o zmianie dla inflacji mniejszej niż 0,5 punktu procentowego. W skali roku. Nawet mniejszej niż 0,4 pkt. proc. przy konkretnych założeniach - dodał.
Zapytany, czy w związku ze potencjalnym wzrostem inflacji rząd widzi konieczność podjęcia działań osłonowych, np. związanych z akcyzą, powiedział: Analizujemy sytuację cały czas, zostały podjęte działania na rzecz ograniczenia wzrostu cen paliw na stacjach benzynowych ze strony Orlenu.
- Oczywiście to, co się dzieje, ma przełożenie chociażby na sytuację na rynku nawozów. Więc to wymaga naprawdę bardzo uważnej obserwacji - dodał.
Polacy boją się podwyżek przed świętami
Wzrostu cen świątecznych produktów wywołanego konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie obawia się 73 proc. respondentów - wynika z raportu UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci uspokajają, że podwyżki nie powinny przekroczyć poziomu 5 proc, o ile konsumenci nie wpadną w zakupową panikę.
- Przewaga opinii wskazujących na możliwy wzrost cen wynika z racjonalnych przesłanek ekonomicznych. Doświadczenia ostatnich lat sprawiły, że Polacy znacznie uważniej obserwują wydarzenia międzynarodowe i częściej łączą je z potencjalnymi zmianami cen w handlu detalicznym - ocenia Robert Biegaj z Shopfully Poland.
Biegaj zauważył, że wzrost cen przed świętami jest zjawiskiem naturalnym, wynikającym z sezonowego wzrostu popytu. W tym czasie ceny części produktów idą w górę średnio o ok. 2-5 proc. W tym roku konflikt na Bliskim Wschodzie dodatkowo zwiększa presję kosztową w gospodarce, przez co tegoroczne podwyżki mogą osiągnąć górną granicę tego zakresu.
- Jeśli ceny paliw i energii mocno by rosły w wyniku dalszych napięć geopolitycznych, część tych kosztów mogłaby zostać przeniesiona na ceny detaliczne w sklepach. W takim scenariuszu przedświąteczne podwyżki mogłyby sięgnąć około 5-8 proc., a w przypadku produktów szczególnie wrażliwych na koszty energii i transportu nawet 10 proc. Uważam jednak, że detaliści nie będą chcieli dopuścić do tego, aby konsumenci się wystraszyli, więc ceny mogą pójść w górę bardziej już po Wielkanocy - zaznaczył ekspert.