Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Na L4 po nowemu niektórzy stracą. Rząd może zrobić im "niedźwiedzią przysługę"

23
Podziel się:

Jedną z propozycji obecnej koalicji jest wypłata wynagrodzenia przez ZUS od pierwszego dnia na L4. Rozważane jest też rozwiązanie, aby chory otrzymywał też 100 proc. pensji z tego tytułu. Jednak dla niektórych przedsiębiorców może się to okazać "niedźwiedzią przysługą" – pisze "Puls Biznesu".

Na L4 po nowemu niektórzy stracą. Rząd może zrobić im "niedźwiedzią przysługę"
Zmiany w L4. Niektórzy na nich stracą. Na zdjęciu ministra zdrowia Izabela Leszczyna (PAP, PAP/Rafał Guz)

Dziennik przypomina, że jedną z obietnic obecnej koalicji rządzącej było przejęcie przez ZUS obowiązku wypłacania wynagrodzenia za L4 od pierwszego dnia nieobecności pracownika w pracy. Niedawno premier Donald Tusk zapowiadał, że konkretne projekty ustaw w tej sprawie mamy poznać do końca marca.

Zmiany w L4 okażą się niedźwiedzią przysługą?

Obecnie jest tak, że w trakcie pierwszych 33 dni zwolnienia pensję pracownika opłaca pracodawca. Dlatego też zmiana w tym zakresie jest szczególnie pożądana przez firmy z sektora MŚP, które złapią "finansowy oddech" w momencie, gdy państwo przejmie na siebie obowiązek opłacania pensji na zwolnieniu chorobowym zatrudnionego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Gospodarka Polski u progu wielkich wyzwań. "Sama konsumpcja nie wystarczy"

Jednak zmiany mają też dotknąć wysokości pensji, jaką otrzyma pracownik na L4. Dziś otrzymuje on na zwolnieniu 80 proc. wynagrodzenia. Jednym z pomysłów rządu jest zwiększenie tej kwoty do 100 proc. Propozycja korzystna dla zatrudnionych może w dłuższej perspektywie okazać się "niedźwiedzią przysługą" dla firm, jak i przynieść problemy rządzącym – zauważa "PB".

To niejako postawienie znaku równości między chorobowym a urlopem. W zakładach pracy może dojść do kuriozalnej sytuacji, w której pracownicy będą prowadzić zapisy na L4. Szacuję, że pula 27 mld zł przeznaczona na zasiłki chorobowe w całym 2022 r. wzrosłaby o 20 proc. do 32,4 mld zł – tłumaczy w rozmowie z "PB" Mikołaj Zając, prezes firmy doradczej Conperio zajmującej się absencjami chorobowymi.

Eksperci: w sprawie L4 potrzebny jest kompromis

W jego ocenie lepiej te pieniądze byłoby przeznaczyć na poprawę sytuacji w systemie ochrony zdrowia. Niektórzy też proponują kompromis: zasiłek chorobowy rzeczywiście miałby wynosić 100 proc., ale dla zwolnień dłuższych niż te od trzech do pięciu dni. W przypadku tych krótkotrwałych pensja na L4 miałaby wynosić 50 proc., by zniechęcać pracowników do traktowania chorobowego jako dodatkowy urlop w roku.

Mikołaj Zając jest jednak zdania, że trzeba przede wszystkim "uporządkować kwestię teleroprad", by ograniczyć zjawisko "fałszywych zwolnień". A to z kolei leży już w gestii Ministerstwa Zdrowia kierowanego przez Izabelę Leszczynę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(23)
Żyrafa
2 miesiące temu
Zasiłki tylko do wysokości składek, potem niska renta socjalna. Dla niechorujących zwrot składek. Inaczej cwaniacy wciąż będą dymać pracowitych.
Bez pomocy
2 miesiące temu
Skończą się badania i wizyty w przychodniach, lekarze zaczną udzielać porad tylko popołudniami, bo często na badanie w szpitalu w środku dnia trzeba wziąć zwolnienie, Pomysłodawcy chcą uśmiercić wielu ludzi, bo jak ma być dzień bezpłatny, to nie będziemy się leczyć.
Aneta
2 miesiące temu
Jestem zachwycony swoją decyzją o uczęszczaniu do Studium Pracowników Medycznych i Społecznych. Praca jako Higienistka stomatologiczna przynosi mi ogromną satysfakcję i satysfakcję, a także stabilność finansową. Polecam tę drogę kariery każdemu, kto szuka pracy z głębszym sensem i możliwością pomagania innym.
Tress
2 miesiące temu
Noo, super pomysł. Teraz jak człowiek się przeziębił, to 3 dni spędzał pod kołdrą pijąc herbatę z malinami/imbirem/czarnym bzem.. ze 2 dni posiedział jeszcze w domu i wracał do pracy, a po zmianach będzie miał takie postępowanie w d.pie. Weźmie zwolnienie na 10 dni i oleje robotę.
Obserwator US...
3 miesiące temu
Tak jak te roczne urlopiki macierzyńskie. Potem wychowawczy 3 lata. Potem kolejny bachor i znowu roczek i znowu 3 lata. Tak to można 8 lat pracy mieć i LICZY się to do stażu pracy i emerytury! A potem się dziwią, że kobiet nie chcą zatrudniać! Chory kraj.
...
Następna strona