Na ruch Kataru czeka świat. Już ściągają puste statki na załadunek

Katar zaczął ściągać do swoich portów puste gazowce LNG - podała agencja Bloomberga. To przygotowanie do szybkiego zwiększenia eksportu gazu ziemnego po kolejnych potwierdzeniach o odblokowaniu cieśniny Ormuz na skutek dopiętego porozumienia USA i Iranu.

Katar ściąga gazowce do załadunku w Ras LaffanKatar ściąga gazowce do załadunku w Ras Laffan.
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Bartłomiej Chudy

Do Kataru zmierzają co najmniej cztery puste statki do przewozu skroplonego gazu ziemnego - podał w środę Bloomberg. Mają one płynąć do Ras Laffan, czyli głównego ośrodka katarskiego eksportu LNG. Są to pierwsze takie przymiarki od wybuchu wojny między USA i Izraelem a Iranem pod koniec lutego. Od tego czasu żadna z katarskich jednostek nie wróciła do kraju.

Katar ściąga puste gazowce. Świat czeka na importowane LNG

Decyzja zapadła tuż przed planowanym domknięciem porozumienia USA i Iranu. Podpisanie umowy przewidziane jest w piątek 19 czerwca i ma skutkować m.in. ponownym otwarciem cieśniny Ormuz. Porozumienie "ramowe" zakłada swobodny ruch statków handlowych przez cieśninę i zniesienie przez USA blokady irańskich portów. Już w środę dane satelitarne potwierdziły wypłynięcie z Ormuzu trzech irańskich tankowców z ropą.

Bloomberg przypomniał, że Katar zdołał wysyłać część dostaw LNG do odbiorców w Azji w trakcie blokady Ormuzu, korzystając m.in. z ukrywania położenia tankowców. Jednak były to epizodyczne kursy, stanowiące ułamek wartości tych sprzed wojny.

"Największy zwycięzca". Konflikt na Bliskim Wschodzie namieszał na rynku

Szeroki powrót katarskiego LNG na światowy rynek może ograniczyć problemy z podażą surowca. Już zapowiedź porozumienia USA i Iranu odbiła się na spadku cen. Przed tygodniem kontrakty na gaz z dostawą na lipiec w Amsterdamie przekraczały 50 euro za megawatogodzinę, a obecnie jest to 41,3 euro/MWh. Tuż przed wybuchem wojny było to ok. 32 euro.

QatarEnergy przekazał odbiorcom, że po przywróceniu bezpiecznej żeglugi chce szybko podnieść produkcję. Krajowy monopolista w wytwarzaniu, sprzedaży i eksporcie LNG zakłada dojście do ok. 50 proc. wydajności w ciągu miesiąca i do ok. 80 proc. w ciągu dwóch miesięcy od wznowienia bezpiecznego przepływu przez Ormuz. Jednak naprawa dwóch uszkodzonych linii w Ras Laffan może już potrwać co najmniej dwa lata, co oznacza, że sprawny powrót do wolumenów sprzed wojny nie będzie możliwy.

Katar zamknął największy terminal LNG na świecie już w pierwszym tygodniu wojny, co doprowadziło do anulowania zamówień i osłabiło jego pozycję dostawcy. Kompleks Ras Laffan odpowiadał w ubiegłym roku za niemal jedną piątą światowych dostaw gazu ziemnego. Przez ponad trzy miesiące pozostawał w dużej mierze nieczynny.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie