Nie jeść, nie kupować ubrań, dążyć do celu. Na 50 m2 potrzeba już 101 pensji

Niektórzy mają nadzieję, że ceny mieszkań w końcu zaczną spadać. Na to się jednak nie zanosi. Kolejny rok ceny rosną szybciej niż pensje.

Nie ma co się łudzić, że mieszkanie będą tańsze. Nic na to nie wskazuje
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com
Martyna Kośka

Ten rok będzie więc już drugim z rzędu, kiedy ceny rosną zdecydowanie szybciej niż pensje, co oznacza kolejny spadek dostępności mieszkań. Z wyliczeń Expandera wynika, że do zakupu 50 m2 w dużym mieście potrzeba średnio 101 pensji netto, podczas gdy 3 lata temu było to 95 pensji – to konkluzja z raportu NBP opublikował właśnie dane na temat cen transakcyjnych w III kwartale 2019 r.

Kto dziś chce kupić mieszkanie, musi zapłacić za nie co najmniej kilkanaście tysięcy zł więcej niż kilka lat temu. I nic nie wskazuje na to, by wcześniejszy poziom cen za chwilę powróci. Według danych NBP, ceny transakcyjne były zdecydowanie wyższe niż przed rokiem. W dwóch przypadkach wzrost był wyższy niż 20 proc. Dotyczy to nowych mieszkań w Katowicach (+23 proc.) i używanych w Zielonej Górze (+24 proc.). Nie było natomiast ani jednego miasta, w którym cena byłaby niższa niż przed rokiem.

Marne pocieszenie – było gorzej

Podczas gdy ceny mieszkań wzrosły o ok. 12 proc., to średnie wynagrodzenie jedynie o ok. 7 proc. W rezultacie dostępność mieszkań się pogarsza. W siedmiu największych miastach średnio potrzeba już 101 przeciętnych pensji netto do zakupu 50-metrowego mieszkania. Dla porównania jeszcze na początku 2017 r. było to 95 pensji. Pogorszenie jest więc wyraźne, ale trzeba dodać, że obecny poziom wciąż jest dość dobry. Na początku 2013 r., kiedy przecież ceny mieszkań były najniższe w tej dekadzie, wskaźnik ten wynosił 102, a więc był minimalnie gorszy niż obecnie. W szczycie poprzedniego boomu, czyli w 2007 r. na takie mieszkania trzeba było aż ok. 180 pensji.

Obejrzyj: Mieszkanie+. Muszyński: ok. 1 tys. już mieszka. Na decyzje czekamy nawet 1,5 roku

Ceny mieszkań są w dużej mierze uzależnione od poziomu wynagrodzeń. Jeśli będziemy zarabiać coraz więcej, to teoretycznie ceny nieruchomości także będą coraz wyższe. W praktyce nie będzie to jednak tak proste. Sytuację bardzo komplikuje demografia. Wymieranie osób urodzonych w czasie powojennego wyżu demograficznego sprawi, że w najbliższych latach na rynek będzie trafiało coraz więcej mieszkań po zmarłych. Zwalniane mieszkania będą jednak częściowo pojawiać się tam, gdzie nie są potrzebne. Część młodych ze wsi i mniejszych miasteczek przenosi się bowiem do dużych miast.

Taniej będzie w miastach, z których ludzie wyjeżdżają

Ceny mieszkań już niedługo mogą więc rosnąć i spadać jednocześnie. W wyludniających się regionach za kilka lat mieszkania będzie można kupić znacznie taniej niż dziś. Chętnych do zakupów będzie bowiem znacznie mniej niż wolnych lokali. Jednocześnie w rozwijających się miastach, przyciągających nowych mieszkańców, ceny wciąż mogą rosnąć, wraz ze wzrostem wynagrodzeń.

Do znacznych obniżek w dużych miastach potrzebne byłyby duże podwyżki stóp procentowych lub poważny kryzys, ale na to na razie się nie zanosi. Z drugiej jednak strony tak szybki wzrost jak obecnie nie może trwać w nieskończoność. Boom na rynku kiedyś się skończy. Jeśli przez kolejnych kilka lat ceny będą rosły w takim tempie jak w ostatnim czasie, to na rynku może powstać bańka, której pękniecie będzie bolesne.

Wybrane dla Ciebie
Magnat z Ukrainy powiększył imperium rolne o 41 tys. hektarów ziemi
Magnat z Ukrainy powiększył imperium rolne o 41 tys. hektarów ziemi
Jest decyzja ws. stóp procentowych w USA
Jest decyzja ws. stóp procentowych w USA
Skarbówka sprzedaje luksusowe auta. Lamborghini, Audi SQ8 i Klasa G na licytacji
Skarbówka sprzedaje luksusowe auta. Lamborghini, Audi SQ8 i Klasa G na licytacji
Przychody wzrosły, ale zysk spadł. Ryanair pokazał wyniki
Przychody wzrosły, ale zysk spadł. Ryanair pokazał wyniki
"Euro nie zastąpi reform w Polsce". Balcerowicz wskazuje na główny problem
"Euro nie zastąpi reform w Polsce". Balcerowicz wskazuje na główny problem
Odcięliśmy się od Rosji, popadamy w uzależnienie od USA. Unia ma problem
Odcięliśmy się od Rosji, popadamy w uzależnienie od USA. Unia ma problem
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 28.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 28.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 28.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 28.01.2026
PKP Cargo ma nowego prezesa. Jest decyzja rady nadzorczej
PKP Cargo ma nowego prezesa. Jest decyzja rady nadzorczej
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 28.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 28.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 28.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 28.01.2026
Cichy gracz na rynku złota. Dziesiątki ton w szwajcarskim bunkrze
Cichy gracz na rynku złota. Dziesiątki ton w szwajcarskim bunkrze