Niemcy ulubionym krajem Trumpa? Poplecznik kandydata na prezydenta zabiera głos

Richard Grenell, który jest uważany za kandydata na stanowisko sekretarza stanu USA w przypadku drugiej prezydentury Donalda Trumpa, powiedział dziennikowi "Welt", że Niemcy "mają potencjał, by stać się ulubionym krajem" Trumpa.

Amerykański dyplomata uważa, że Niemcy mają potencjał, by stać się ulubionym krajem TrumpaAmerykański dyplomata uważa, że Niemcy mają potencjał, by stać się ulubionym krajem Trumpa
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrew Harnik, Bill Clark

Zapytany czy sądzi, że niemieccy politycy chcieliby, aby został szefem amerykańskiej dyplomacji, Grenell odpowiedział: "Nie obchodzi mnie, co myślą. Chodzi o Amerykę".

Pójdziemy za przykładem Donalda Trumpa i postawimy Amerykę na pierwszym miejscu, tak jak każdy inny kraj stawia siebie na pierwszym miejscu - podkreślił były ambasador USA w Berlinie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sądne dni dla PiS. "Niczego nowego nie wymyślili. Ale wszystko podnieśli do szcześcianu"

Grenell przypomniał również swoje doświadczenie z pracy w ONZ, gdzie przez osiem lat "był świadkiem, jak 193 kraje niezmiennie stawiały swoje interesy na pierwszym miejscu". Wspomniał, że podczas tysięcy spotkań dyplomatycznych zawsze inne kraje miały konkretne prośby wobec USA.

Niemcy to potężny kraj - podkreśla Grenell

Dyplomata wskazał również na problematyczny dług publiczny USA, zauważając, że Niemcy co roku notują nadwyżkę budżetową. Wyraził podziw dla niemieckiej infrastruktury, podkreślając, że USA powinny brać przykład z Niemiec w takich aspektach jak lotniska czy liczba oper.

Zapytany, jakiego niemieckiego polityka Trump będzie szanował najbardziej, Grenell stwierdził: "Mówię to od dawna i naprawdę wierzę, że Niemcy mają potencjał, by stać się ulubionym krajem Donalda Trumpa". Zdaniem dyplomaty, Niemcy "to bardzo potężny kraj".

Powiedziałbym więc, że Donald Trump doceniłby osobę, która zarządza Niemcami w sposób, który dba o ludzi i podejmuje decyzje dla Niemiec, a nie próbuje wtrącać się w sprawy innych krajów. To właśnie próbujemy zrobić w Ameryce - oświadczył Grenell.
Wybrane dla Ciebie