WAŻNE
TERAZ

Policja zatrzymała żonę byłego adwokata od "trumny na kółkach"

Oficer zgubił służbowy samochód. Poszukiwania trwały kilka tygodni

Szef Biura Inspekcji Wewnętrznej w Krajowej Administracji Skarbowej miał "zgubić" służbowy samochód. Auta szukała policja, ale służbowa Skoda Fabia po kilku tygodniach odnalazła się w centrum Warszawy. Ale zanim to nastąpiło, szef już przestał być szefem.

Do zamieszania z samochodem doszło w 2017 r. (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © East News | Stanislaw Bielski/REPORTER
Agata Kalińska

Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki ustaleniom "Dziennika Gazety Prawnej". Biuro Inspekcji Wewnętrznej Krajowej Administracji Skarbowej jest "wewnętrzną policją" administracji podatkowej i celnej. Ma wyłapywać i ścigać nieprawidłowości w pracy urzędników. Na jej czele stanął w marcu 2017 r. K., oficer oddelegowany z ABW, i de facto tworzył BIW. Po dwóch miesiącach, w maju, został dyrektorem, ale już w październiku odwołano go ze stanowiska.

Jak wskazuje GDP, za tym odwołaniem stoi zamieszanie ze służbowym autem. K. miał pobrać służbową fabię, ale się z niej nie rozliczył. Poszedł na urlop, a auta nie było. Resort finansów, nie wiedząc, co się stało, zgłosił policji kradzież. Auto odnalazło się po kilku tygodniach w uczęszczanym miejscu stolicy, przy parku wodnym "Warszawianka". - To popularne miejsce. Teoretycznie samochód, który stoi kilka tygodni na ulicy, powinien być zakurzony, brudny, mieć jakieś ulotki za wycieraczką, a ten był czysty. Nawet odciski palców nie dały żadnych tropów - mówi jeden z informatorów gazety.

Gazeta zwróciła się z pytaniami w tej sprawie do Ministerstwa Finansów i rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych. Odpowiedzi były wymijające lub żadne.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Jak wybrać dobrego dewelopera? Ekspert radzi kupującym mieszkanie

Wybrane dla Ciebie