Usługodawcy, jak dentyści, fryzjerzy czy salony kosmetyczne, podnoszą ceny swoich usług, bo każą sobie dopłacić za środki ochrony osobistej. - Badamy poziom tych dopłat. Zaskakująca może nie być sama dopłata, z mojej perspektywy nawet lepiej, kiedy jest ujęta osobno. Jednak nie ma mowy, by była to dodatkowa forma wynagrodzenia - powiedział w programie "Money. To się liczy" Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Czym innym jest poniesienie dodatkowych kosztów, czasem uzasadnionych, ale one powinny być na jak najniższym poziomie. 20-30 zł tak, ale 150 zł nie ma uzasadnienia, to potencjalne wprowadzenie konsumentów w błąd - dodał i podkreślił, że takie opłaty widać przede wszystkim w usługach prywatnej medycyny, głównie u dentystów.
Sebastian Ogórek
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.
Paweł Orlikowski