Otoczenie Trumpa rozmawia z przeciwnikami Zełenskiego

Cztery osoby z otoczenia prezydenta USA Donalda Trumpa spotkały się z przeciwnikami politycznymi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, m.in. z byłą premier Julią Tymoszenko i byłym prezydentem Petrem Poroszenko – poinformował portal Politico. Rozmowy miały dotyczyć przeprowadzenia wyborów prezydenckich w Ukrainie.

President of Ukraine Volodymyr Zelenskyy attends the Support Ukraine Summit with the participation of EU leaders and partner states in Kyiv, Ukraine, on February 24, 2025 (Photo by Pavlo Bahmut/Ukrinform) NO USE RUSSIA. NO USE BELARUS. (Photo by Ukrinform/NurPhoto via Getty Images)Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Malwina Gadawa

Jak zauważyło Politico, doradcy Donalda Trumpa są przekonani, że Zełenski przegrałby wybory prezydenckie, gdyż Ukraińcy są zmęczeni trwająca od trzech lat pełnowymiarową wojną z Rosją oraz sfrustrowani z powodu panującej w kraju korupcji.

Osoby z otoczenia Trumpa spotkały się z przeciwnikami Zełenskiego

Jednocześnie najnowszy sondaż brytyjskiej agencji Survation, przeprowadzony po spotkaniu Zełenskiego z Trumpem w Białym Domu z 28 lutego, pokazuje, że gdyby Ukraina zmieniła prawo dotyczące organizacji wyborów w czasie wojny, to Zełenski zająłby pierwsze miejsce z 44-procentowym poparciem. Drugie miejsce przypadłoby ambasadorowi Ukrainy w Wielkiej Brytanii Wałerijowi Załużnemu (21 proc.), a trzecie - Poroszence (10 proc.). Tymoszenko uzyskałaby 5,7 proc. poparcia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zapytaliśmy Polaków o rozmowy USA - Rosja. "Współczuję Ukraińcom"

Politico przypominało, że według oficjalnego stanowiska administracji USA Trump nie ingeruje w politykę wewnętrzną Ukrainy. W tym tygodniu amerykański minister handlu Howard Lutnick zaprzeczył, jakoby prezydent USA "wtrącał się w politykę ukraińską", dodając, że chce on jedynie znaleźć właściwego partnera do rozmów pokojowych.

W ocenie portalu "zachowanie Trumpa i jego urzędników sugeruje coś wręcz przeciwnego". Świadczyć o tym ma m.in. wypowiedź prezydenta USA, że Zełenski jest "dyktatorem bez wyborów". Jak zauważono, pomysł wcześniejszych wyborów w Ukrainie jest także forsowany przez Kreml.

Zarówno Tymoszenko, jak i Poroszenko publicznie wyrazili sprzeciw wobec przeprowadzenia wyborów przed zakończeniem walk. Podobne zdanie wyraził też mer Kijowa Witalij Kliczko. - Ludzie Poroszenki i sama Julia (Tymoszenko), wszyscy, rozmawiają z przedstawicielami Trumpa, sugerując, że z nimi byłoby łatwiej współpracować. Zgodziliby się na wiele rzeczy, na które Zełenski się nie zgadza - powiedział anonimowo w rozmowie z Politico czołowy republikański ekspert ds. polityki zagranicznej.

Spotkania z Amerykanami nie skomentowała rzeczniczka Tymoszenki. Politico skontaktowało się z partią Europejska Solidarność, której liderem jest Poroszenko, z prośbą o komentarz. Biuro prasowe odpowiedziało, że działanie partii "polega na zabezpieczeniu wolnych, uczciwych i konkurencyjnych wyborów po wojnie".

Ukraińska konstytucja zabrania przeprowadzania wyborów w warunkach stanu wojennego.

Wybrane dla Ciebie