Po spotkaniu delegacji USA i Ukrainy ws. pokoju. "Najbardziej produktywne"
Sekretarz stanu USA Marco Rubio oraz szef gabinetu prezydenta Ukrainy Andrij Jermak poinformowali o znaczących postępach w rozmowach dot. planu pokojowego dla Ukrainy. Zaznaczyli, że odbyli najlepsze dotąd spotkanie poświęcone zakończeniu pełnoskalowej wojny, którą w 2022 r. rozpoczęła Rosja.
W niedziele w Genewie doszło do spotkania delegacji Waszyngtonu i Kijowa ws. propozycji pokojowych dla Ukrainy, które w ubiegłym tygodniu przedstawiły USA. Marco Rubio określił spotkanie jako "prawdopodobnie najbardziej produktywne i znaczące" w całym procesie i dodał, że poczyniono znaczne postępy.
Obecnie zespoły pracują nad sugestiami, wprowadzając korekty, które mają zmniejszyć różnice i przybliżyć rozwiązanie akceptowalne zarówno dla Ukrainy, jak i Stanów Zjednoczonych. Dodajmy, że swoją wersję propozycji przygotowali też liderzy Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec.
Rubio podkreślił, że ostateczny plan musi zostać zatwierdzony przez prezydentów, ale jest przekonany, że tak się stanie. Wyraził też przekonanie, iż propozycja zostanie też zaakceptowana przez Rosję.
Skąd sałata w Polsce zimą? Ujawnia swój biznes
Odpowiedź Ukrainy
Jermak potwierdził te postępy i wyraził przekonanie, że zmierzają ku "sprawiedliwemu i trwałemu pokojowi, na jaki zasługuje naród ukraiński i jakiego pragnie bardziej niż ktokolwiek inny na tej planecie". Zapowiedział kontynuację rozmów z Amerykanami i europejskimi partnerami w najbliższych dniach.
Po spotkaniu obaj szefowie delegacji złożyli oświadczenia dla mediów. Jermak podziękował "wielkim przyjaciołom, Stanom Zjednoczonym i prezydentowi Trumpowi (...) za oddanie na rzecz doprowadzenia do pokoju", odpowiadając w ten sposób na krytykę ukraińskich władz przez prezydenta USA.
Ukrainiec dodał również, że będzie pracował nad "połączeniem propozycji", odnosząc się do niedawnej europejskiej kontrpropozycji planu pokojowego, która przewiduje m.in. zwiększenie limitu ukraińskiej armii do 800 tys. żołnierzy (w porównaniu do 600 tys. w planie amerykańskim), gwarancje bezpieczeństwa na wzór NATO oraz uznaje obecną linię kontaktu za punkt wyjścia do negocjacji terytorialnych.
Wcześniej w niedzielę ambasadorka Ukrainy w USA Ołha Stefaniszyna powiedziała jednak, że "proponowany przez USA plan nie wymaga niemal żadnych ustępstw od Rosji i nie chodzi w nim o sprawiedliwość, lecz o zakończenie wojny".