Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MAB,KRO
|
aktualizacja

Polacy będą kopcić, czym popadnie? Anna Moskwa wierzy w odpowiedzialność obywateli

213
Podziel się:

Rząd znosi normy jakościowe węgla, by Polacy nie obawiali się okresu jesienno-zimowego. Anna Moskwa podkreślała na konferencji prasowej, że poluzowanie reguł jest potrzebne, gdyż obecnie "jesteśmy w sytuacji wojny". Szefowa MKiŚ jest jednak przekonana, że nasi rodacy nie będą palić w piecach, czym popadnie.

Polacy będą kopcić, czym popadnie? Anna Moskwa wierzy w odpowiedzialność obywateli
Rząd znosi normy jakościowe węgla. Anna Moskwa (z przodu) tłumaczyła na konferencji prasowej powody tej decyzji (PAP, PAP/Leszek Szymański)

Na konferencji prasowej we wtorek 5 lipca przedstawiciele rządu zapowiadali zmiany w przepisach regulujących rynek OZE. Poluzowana ma zostać zasada dotycząca rygoru odległości elektrowni wiatrowych od budynków mieszkalnych.

Polacy będą kopcić czym popadnie?

Jeden z dziennikarzy jednak zapytał Annę Moskwę o to, dlaczego rząd dopuszcza do sprzedaży węgiel najgorszej jakości w sytuacji, gdy samorządy nadal przyjmują uchwały antysmogowe. Nawiązał w ten sposób do ogłoszonego wcześniej czasowego zawieszenia norm jakościowych sprzedawanego węgla.

– Nie jest prawdą, że zniesienie tych norm oznacza możliwość palenia wszystkim, bo zostają jeszcze inne zapisy ogólne, które regulują normy dotyczące spalania – stwierdziła w odpowiedzi minister klimatu i środowiska.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Musimy się "zaprzyjaźnić" z inflacją? "Do celu nie dojdziemy szybko"
Przypominam, że jesteśmy w sytuacji wojny. Nie mówimy też o powszechności, mówimy o sytuacjach wyjątkowych, gdzie ktoś ma jeszcze piec niezmieniony i w tej wyjątkowej sytuacji będzie potrzebował węgla – to będzie produkt nadający się do spalania i niegenerujący negatywnych skutków środowiskowych – odpowiedziała Anna Moskwa.

Stwierdziła też, że kłamliwa jest narracja o tym, że rząd Prawa i Sprawiedliwości jest przeciwny walce z zanieczyszczeniem powietrza. Jako dowód przywołała rządowy program "Czyste powietrze". Podkreśliła, że od 2018 r. rząd przeznaczył na niego 8 mld złotych. Na sugestie, że zniesienie norm dla paliw stałych będzie miało wpływ na to, czym ludzie palą w piecach, szefowa resortu odpowiedziała, że wierzy z odpowiedzialność Polaków.

Zakłada pan, że Polacy z automatu powrzucają wszystko do pieców? Myślę, że jesteśmy już zupełnie innej mentalności. Chcemy oddychać czystym powietrzem. W programie ["Czyste powietrze" – przyp. red.] zmniejsza się liczba wniosków o gaz, zwiększa o pompy ciepła. Mamy wojnę, priorytetem jest bezpieczeństwo energetyczne i to, żeby była ciepła woda i ciepłe kaloryfery. I tym się kierowaliśmy, podejmując decyzję – tłumaczyła minister.

Rząd luzuje normy jakościowe dla węgla

Ministerstwo Klimatu i Środowiska w piątek 1 lipca poinformowało, że "jako organ odpowiedzialny za bezpieczeństwo energetyczne", wprowadziło rozporządzenie, które przez okres 60 dni odstępuje od dotychczasowych wymagań jakościowych dla węgla "wprowadzanego do obrotu z przeznaczeniem do użycia w gospodarstwach domowych".

W poniedziałek rzecznik rządu tłumaczył tę decyzję "trudną sytuacją" w całej Europie w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. Na ten moment trzeba szukać rozwiązań zapewniających Polakom ogrzewanie domu jesienią i zimą.

W związku z tym, w tej sytuacji, kiedy się wybiera pomiędzy bezpieczeństwem a pewnymi wcześniej obowiązującymi przepisami, to należy je skorygować. I tylko temu to służy: aby przez okres trudny zabezpieczyć elementarne potrzeby Polaków – stwierdził Piotr Müller.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(213)
Wyborca
miesiąc temu
Cóż za brednie ta Moskwa opowiada. Jeśli jest w sytuacji wojny to niech sobie jest. Jej sprawa. Ja z nikim nie wojuję. Dlatego proszę mówić w liczbie pojedynczej i nie wciągać w to nas. Propagowanie i nawolywanie do wojny jest karalne.
Emeryt
miesiąc temu
Pani anno będę palił w swym kopciuchu czym popadnie no chyba że mnie zamknięcie co jest możliwe w tym reżimie demokratycznym
Janek
miesiąc temu
Wszytsko pójdzie stare meble, opony buty... i cholera wie co jeszcze, a przecież to PIS zgotował nam ten los...
baca
miesiąc temu
Wyngiel w kozach a auta tylko elektrycne
Anka Pisanka
miesiąc temu
"Szefowa MKiŚ jest jednak przekonana, że nasi rodacy nie będą palić w piecach, czym popadnie." Przecież to zrozumiałe wśród katolików miłujących swoich bliźnich.
...
Następna strona