WAŻNE
TERAZ

Policja zatrzymała żonę byłego adwokata od "trumny na kółkach"

Polacy odcięci od kredytów hipotecznych. To szansa dla nowych graczy i mniejszych miast

Duża część poszukujących mieszkania została wyrzucona na rynek najmu, na który napłynęli uchodźcy z Ukrainy. Wzmożony popyt na wynajem wobec niskiej podaży przełożył się na skokowy wzrost czynszów - pisze "Rzeczpospolita". I dodaje, że lukę po deweloperach mogą wypełnić instytucje, kupujące hurtowo mieszkania pod wynajem.

budowa mieszkaniaOdcięcie od kredytów hipotecznych zwiększa popyt na mieszkania na wynajem. Tych jednak brakuje, więc rozwiązaniem mogą być fundusze inwestujące w całe portfele takich lokali
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | ©romul014 - stock.adobe.com

Expander oraz Rentier.io szacują, że czynsze w mieszkaniach na wynajem od początku roku wzrosły przeciętnie o 20 proc. Wysokie stopy procentowe i restrykcyjna polityka kredytowa banków sprawiły, że o kredyt hipoteczny jest trudniej. "To z kolei przekłada się na spadek nowych inwestycji deweloperów" - pisze dziennik.

Zdaniem "Wyborczej" taka sytuacja na rynku to okazja dla funduszy, które inwestują w portfele mieszkań na wynajem (PRS). Polski Związek Firm Deweloperskich potwierdza duże zainteresowanie takimi projektami. Przedstawiciele branży dodają, że to szansa na wzrost oferty mieszkań na wynajem nie tylko w największych aglomeracjach, ale również w mniejszych miastach.

- Dziś inwestycje w takich miastach cieszą się mniejszym zainteresowaniem funduszy PRS, ale to tylko kwestia czasu i zmiany optyki. Przychody z czynszów są niższe niż w aglomeracjach, ale i koszty nabycia są niższe, co oznacza, że zwrot z inwestycji jest podobny. Widać to dobrze po rozwiniętym rynku wynajmu od osób indywidualnych – mówi "Wyborczej" Krzysztof Nuckowski, prezes Budneksu. Deweloper ten ogłosił, że rozmawia z inwestorami instytucjonalnymi o sprzedaży blisko 800 mieszkań w projektach realizowanych w Poznaniu, Szczecinie, Gorzowie Wlkp. i Zielonej Górze.

Lokalne rynki najmu są w stanie wchłonąć setki mieszkań, ale do budowy zasobów potrzeba większych środków, niż są w stanie zapewnić portfele inwestorów indywidualnych - dodaje Nuckowski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polacy czyszczą konta i kupują mieszkania. "To ustabilizuje rynek najmu"

Szansa dla mniejszych miast

Miasta powyżej 200 tys. mieszkańców przyciągają do siebie miejscami pracy oraz uczelniami wyższymi. - To np. Szczecin, Bydgoszcz, Lublin czy Białystok, a dalej w kolejce Katowice, Gdynia, Częstochowa czy Radom - wylicza Przemysław Chimczak-Bratkowski, partner zarządzający ThinkCo.

Dziś inwestorem instytucjonalnym w mniejszych miastach jest PFR Nieruchomości. "Wyborcza" wylicza, że ma ponad 2 tys. lokali w Funduszu Mieszkań na Wynajem w głównych aglomeracjach i ponad 3,4 tys. mieszkań w mniejszych ośrodkach od Białej Podlaskiej po Zamość w Funduszu Mieszkań dla Rozwoju. " Ten drugi portfel to rynkowa część rządowego programu mieszkaniowego: z kryteriami socjalnymi i dopłatami do czynszów z puli BGK" - wyjaśnia dziennik. Ten drugi portfel mieści się w definicji PRS.

Wybrane dla Ciebie