Polski gigant zakończył budowę na Słowacji. 90 dni przed terminem
Budimex zakończył jedną wielką słowacką inwestycję i już poluje na kolejny kontrakt. Startuje w przetargach kolejowych i drogowych na Słowacji oraz w Czechach i liczy na pozyskanie umowy o wartości co najmniej 100-150 mln zł. - To pozwoliłoby na funkcjonowanie na tym rynku przez kilka lat - poinformował członek zarządu Cezary Łysenko.
W niedzielę Budimex przekazał do ruchu kluczowy węzeł autostradowy D1/D4 na Słowacji. Projekt D1/D4 Bratysława - Triblavina obejmował rozbudowę autostrady oraz przebudowę istniejącej infrastruktury drogowej. Zawarty pod koniec 2022 r. kontrakt miał wartość ok. 117 mln euro. Otwarcie węzła nastąpiło 90 dni przed terminem określonym w kontrakcie.
- Po realizacji kontraktu na realizację projektu D1/D4 Bratysława czekamy na nowe przetargi na Słowacji. Składaliśmy oferty na przetargi kolejowe, ale na razie bez powodzenia. Mimo to na rynek słowacki cały czas patrzymy optymistycznie, bo jest tam dużo do zrobienia - wszystko zależy od zapewnienia funduszy przez inwestorów, takich jak NDS i Koleje Słowackie - powiedział dziennikarzom członek zarządu Budimeksu Cezary Łysenko.
Projekt został zrealizowany w warunkach dużego wyzwania logistycznego, związanego z utrzymaniem ruchu na najruchliwszej autostradzie na Słowacji. Jednym z największych wyzwań technicznych było podniesienie niwelety istniejącej trasy przy jednoczesnym utrzymaniu przejezdności. Tego typu rozwiązanie, realizowane na czynnym układzie drogowym o bardzo dużym natężeniu ruchu, jest przedsięwzięciem wyjątkowym w warunkach słowackich - czytamy w komunikacie spółki.
Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące
Jak poinformował Łysenko, w przygotowaniu na słowackim rynku są dwa przetargi tunelowe drogowe oraz kolejowe, które powinny być ogłoszone w 2026 r.
- Na razie nie wiemy jednak, jakiej wielkości będą to kontrakty. Oferentów na słowackim rynku jest mniej niż w Polsce i są to przeważnie konsorcja złożone z firm międzynarodowych - dodał.
Chcą kontraktu na 100-150 mln zł
W ciągu najbliższych dwunastu miesięcy Budimex stawia sobie cel zbudowania portfela kontraktów, który pozwoli grupie funkcjonować na słowackim rynku w sposób, w jaki grupa funkcjonowała przez ostatnie trzy lata realizując kontrakt D1/D4.
- Poszukujemy więc kontraktu, który miałby wartość co najmniej 100-150 mln zł. Jedno z planowanych postępowań będzie kilkukrotnie większe, więc jego pozyskanie dałoby nam przestrzeń na funkcjonowanie na tym rynku przez kilka lat. Trzeba pamiętać, że jako Budimex traktujemy rynek słowacki i czeski jako wspólny rynek zewnętrzny. Jeśli więc na Słowacji nie uda nam się pozyskać interesujących kontraktów, będziemy szukali szans w Czechach, gdzie postępowań jest więcej - powiedział członek zarządu.
Dodał, że rynki ościenne Budimex traktuje jako sposób na dywersyfikację działalności, a polski rynek będzie nadal dominującym dla działalności grupy.
- Rynki słowacki, czeski, niemiecki, łotewski, litewski, a w przyszłości może ukraiński, to uzupełnienie naszych możliwości wykonawczych i produkcyjnych, a rynek polski zawsze będzie filarem naszej działalności biznesowej - ocenił.
Warunkiem rozwoju działalności w Ukrainie jest dla Budimeksu zakończenie wojny.
- Dopóki ten warunek nie zostanie spełniony, nie będziemy na tym rynku realizować prac. Co nie oznacza, że nie obserwujemy rynku ukraińskiego. Czynnie uczestniczymy w różnych spotkaniach, konferencjach, zawiązaliśmy porozumienie z dwiema polskimi firmami, żeby móc zwiększyć efektywność polskiego sektora na Ukrainie - powiedział Łysenko.
Słowacja, Czechy i Niemcy. Budimex celuje w trzy rynki
Budimex widzi możliwość wyjścia na kolejne rynki zagraniczne.
- Takie pomysły mogą się pojawić, jeśli będziemy wiedzieć, że te rynki ościenne, na których jesteśmy obecni, są ustabilizowane. Programy inwestycyjne w tych krajach są na różnych etapach - zarówno jeśli chodzi o Czechy i Słowację, jak i Niemcy - dodał Łysenko.
Grupa pracuje także nad realizacją pierwszego kontraktu data center.
- Informowaliśmy z początkiem roku, że przygotowujemy własną inwestycję. Jesteśmy w zaawansowanych rozmowach z potencjalnymi odbiorcami naszej usługi. Dysponujemy już odpowiednimi dokumentami, żeby tę inwestycję rozpocząć. Potrzebujemy jeszcze tylko mieć odpowiedniego klienta - dodał członek zarządu.