Na celowniku pustostany i "drugie domy". "Dziś robimy kolejny krok"

Komisja Europejska chce, by państwa członkowskie mogły ograniczać najem krótkoterminowy. Lokalne władze miałyby zyskać prawo do tworzenia stref wolnych od takiej działalności, ale pod pewnymi warunkami. Polski rząd do niedawna twierdził, że takie mechanizmy są niezgodne z konstytucją.

Ursula von der LeyenSzefowa KE Ursula von der Leyen
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, GETTY | Dursun Aydemir
Tomasz Setta

Bruksela kładzie na stole nową propozycję, jak uregulować najem krótkoterminowy. Tam, gdzie tego typu działalność ogranicza dostępność mieszkań, państwa członkowskie będą mogły stosować odpowiednie środki zaradcze, w tym strefy wolne od najmu. Tak wynika z przedstawionych właśnie założeń do Affordable Housing Act, czyli inicjatywy o przystępnych cenowo mieszkaniach.

Strefy wolne od najmu, ale nie od razu

Wytyczanie stref budziło dotąd wątpliwości prawne, dlatego Komisja Europejska pracuje teraz nad jednolitą "instrukcją obsługi" dla poszczególnych krajów. Propozycja zakłada, że najem krótkoterminowy będzie można ograniczać na obszarze, gdzie stosunek cen mieszkań do dochodów przekracza określony pułap.

W projekcie czytamy o relacji osiem do jednego. Oznacza to, że wartość mieszkania o średniej powierzchni nie będzie mogła więc przekraczać ekwiwalentu ośmiu lat gromadzenia tzw. dochodu rozporządzalnego (dochód rozporządzalny to wszystko, co zostaje nam w kieszeni po opłaceniu składek, podatków etc.).


DLA CIEBIE
Wolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2 


Są też dodatkowe warunki: trzeba będzie uprawdopodobnić, że brak ograniczeń może skutkować niską dostępnością mieszkań przez kolejne trzy lata. Wreszcie, przed wprowadzeniem strefy należy udowodnić, że to właśnie najem krótkoterminowy jest głównym źródłem problemu z cenami nieruchomości lub niską podażą. Trzeba również wykazać, że inne rozwiązania – mniej dolegliwe od stref – będą niewystarczające do skutecznego zażegnania problemu.

Na celowniku także pustostany i "drugie domy"

Komisja zaznacza, że nowe przepisy nie będą mieć zastosowania do już utworzonych stref. Podkreśla przy tym, że o wytyczaniu takich obszarów będą samodzielnie decydować kraje członkowskie i ich lokalne władze, a zadaniem Brukseli jest tylko stworzenie jednolitych, unijnych ram, w których można się poruszać.

Zgodnie z propozycją Komisji strefy wolne od najmu krótkoterminowego będzie można wyznaczać na maksymalnie pięć lat, a samorządy będą zobowiązane do regularnego przeglądu, czy takie ograniczenie jest nadal potrzebne. W projekcie są również wyjątki: nowe przepisy nie będą obejmować sytuacji, w których właściciel udostępnia turystom osobiście zajmowane przez siebie mieszkanie.

Rok temu zobowiązałam się podjąć działania na rzecz poprawy dostępności cenowej mieszkań w Europie. Dziś robimy kolejny krok w tym kierunku, zapewniając władzom lokalnym i społecznościom większą jasność oraz wsparcie, z uwzględnieniem lokalnych uwarunkowań. Osób, które wykonują zawody niezbędne dla funkcjonowania naszych społeczności, a także studentów, często nie stać na mieszkanie tam, gdzie pracują i studiują

Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej

Komisja Europejska wskazuje, że poza niekontrolowanym najmem krótkoterminowym źródłami problemu w postaci tzw. presji mieszkaniowej na danym obszarze są również pustostany i "drugie domy" (ang. second homes), czyli praktyka nabywania nieruchomości wykorzystywanych rekreacyjnie lub sezonowo. W tych przypadkach poszczególne kraje też powinny stosować środki zaradcze.

Choć budowa nowych mieszkań i renowacja istniejących zasobów pozostają niezbędne, musimy pilnie zacząć lepiej wykorzystywać mieszkania, które już mamy. Akt w sprawie przystępnych cenowo mieszkań daje państwom członkowskim i miastom narzędzia pozwalające zwiększyć dostępność takich mieszkań, zwłaszcza na obszarach najbardziej dotkniętych kryzysem

– tłumaczy Dan Jørgensen, unijny komisarz do spraw energii i mieszkalnictwa.

KE zwraca uwagę, że na problem z dostępnością mieszkań skarży się większość dorosłych Europejczyków. Tak wynika z ostatniego badania Eurobarometru, gdzie ponad połowa pytanych uznała, że w ich miejscu zamieszkania to pilna kwestia do rozwiązania.

Polski rząd zmienia zdanie ws. wolnych stref

Możliwość ustanawiania stref wolnych od najmu krótkoterminowego przez wiele miesięcy rozważało też polskie Ministerstwo Sportu i Turystyki. Przepis dający samorządom odpowiednie uprawnienia w tym zakresie zniknął jednak z projektu ustawy na ostatnim etapie rządowych prac. Szczegóły tej sprawy opisaliśmy w money.pl pod koniec lipca.

Przepis wykreślono w ramach autopoprawki, bez podania uzasadnienia. Autorzy ustawy w wielu wywiadach twierdzili, że uprawnienie gmin do wyznaczania stref może godzić w prawo własności, a przez to może naruszać przepisy polskiej konstytucji.

Resort tłumaczył później, że chce na razie skupić się tylko na rejestracji obiektów świadczących usługi najmu krótkoterminowego.

We wrześniu jednak nastąpił zwrot. Rząd wrócił do pomysłu, który wcześniej został wykreślony. Rada Ministrów przyjęła autopoprawkę do projektu ustawy ws. najmu krótkoterminowego, która ponownie daje gminom, wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym możliwość zakazania takiej działalności na obszarze ich działania.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rozwiązania mają odpowiadać na sytuacje, w których najem krótkoterminowy powoduje problemy z porządkiem, bezpieczeństwem albo komfortem mieszkańców. Pełne przepisy ustawy mają wejść w życie dopiero w 2028 r. Część regulacji ma jednak zacząć obowiązywać wcześniej i pozwolić reagować już w przypadku występowania problemów związanych z takim najmem.

Unijny akt o przystępnych cenowo mieszkaniach to na razie projekt zmian w przepisach przygotowany przez Komisję Europejską. Teraz propozycją rozporządzenia zajmą się Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej, czyli ministrowie ze wszystkich państw członkowskich.

Wybrane dla Ciebie