Polskie mięso z chorych krów w 10 krajach UE. Afera może uderzyć w naszą branżę mięsną

Polska eksportuje 80 proc. produkowanej w kraju wołowiny. W ubiegłym roku branża zyskała ponad 1,2 mld euro. Skandal z chorymi krowami może mieć poważne konsekwencje.

Chore krowy trafiały do ubojni pod osłoną nocy
Źródło zdjęć: © Youtube.com
Przemysław Ciszak

W sumie 10 krajów UE ucierpiało w przekręcie, którego dopuścił się zakład mięsny na Mazowszu – pisze Rzeczpospolita. Mięso chorych krów trafiło do Szwecji, Finlandii, Hiszpanii,Portugalii, Francji, Rumuni, Estonii na Litwę, Słowację oraz Węgry. Kolejne kraje, jak Czechy domagają się wyjaśnień od polskiej ambasady.

To kolejne echa reportażu, w którym dziennikarze Uwagi i Superwizjera TVNujawnili brutalną prawdę o polskich ubojniach, które pod osłoną nocy, bez obecności weterynarza, zabijały i przerabiały na mięso chore krowy. Wykorzystywano także mięso z padłych krów.

Skandal może mieć poważne konsekwencje, pomimo że mięsa relatywnie niewiele trafiło na rynek zagraniczny – mówi się o 2,7 t z 9,5 t wyprodukowanych w zakładzie w Ostrowi Mazowieckiej. Polska rocznie eksportuje 334 t wołowiny – zaznacza dziennik. Do UE trafia 276 t, najwięcej do Włoch.

Weterynarze na państwowym etacie zarabiają grosze. Szans na poprawę nie widać

Mięso z chorych krów z Polski to cios wizerunkowy na całej mięsnej branży. Zagraniczna prasa szeroko komentuje skandal.

Jak zauważa Rz, na rynkach problemy ma już polska wieprzowina z powodu afrykańskiego pomoru świń. Dodatkowo obecna afera mięsna, to woda na młyn i tak panującej w Czechach nagonki na polskie produkty.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie