Portugalia. Sparaliżowane wszystkie lotniska. Setki odwołanych lotów

Pracownicy spółki Groundfource, odpowiedzialnej za obsługę lotnisk w Portugalii, wydłużyli do poniedziałku prowadzony od soboty strajk w pięciu międzynarodowych portach lotniczych kraju. Twierdzą, że nie otrzymują wynagrodzeń, gdyż portugalski przewoźnik TAP zalega im z płatnościami na kwotę 12 mln euro

TAP PortugaliaWładze linii lotniczych TAP ogłosiły anulowanie większości swoich połączeń z Lizbony.
Źródło zdjęć: © Pixabay

Protest w firmie handlingowej Groundforce, która obsługuje wszystkie portugalskie lotniska pierwotnie miał trwać 24 godziny i zakończyć się w sobotę. Został jednak przedłużony do poniedziałku.

Powodem akcji jest niezadowolenie wywołane długami TAP wobec Groundforce, które sięgają już 12 mln euro.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Strajkujący pracownicy lotnisk domagają się wypłaty zaległych pensji, a także poprawy warunków pracy. Linia TAP twierdzi, że nic takiego nie ma miejsca. Płaci swoje zobowiązania wobec Groundforce na czas.

Tylko w sobotę z jego powodu odwołano ponad 250 lotów. W niedzielę najwięcej połączeń nie doszło do skutku na lotnisku w Lizbonie. W sumie do niedzielnego popołudnia odwołano 301 z 511 zaplanowanych na ten dzień rejsów.

Władze linii lotniczych TAP ogłosiły anulowanie większości swoich połączeń z Lizbony. Organizatorzy strajku potwierdzili, że odwołano też 34 inne loty z lotnisk w Porto, Faro, Funchal oraz Porto Santo.

Przywrócenia normalnej pracy portugalskich lotnisk należy spodziewać się w poniedziałek, ale organizatorzy strajku już zapowiedzieli, że jeśli nie zostaną spełnione ich warunki, jeszcze tego lata zorganizują kolejne akcje protestacyjne.

Przywrócenia normalnej pracy portugalskich lotnisk należy spodziewać się w poniedziałek, ale organizatorzy strajku już zapowiedzieli, że jeśli nie zostaną spełnione ich warunki, jeszcze tego lata zorganizują kolejne akcje protestacyjne.

Wybrane dla Ciebie