Pożar fabryki Paluszków Beskidzkich. Wkrótce poznamy przyczyny

Przyczyny pożaru wciąż są badane. Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu dostaniemy opinię ze straży pożarnej - powiedział Artur Klęczar, wiceprezes firmy Aksam w rozmowie z serwisem beskidzka24.pl. Klęczar dodał, że w sklepach zaczyna brakować produktów marki z powodu ograniczonej produkcji.

Pożar fabryki Paluszków Beskidzkich. Wkrótce poznamy przyczyny powstania ogniaPożar fabryki Paluszków Beskidzkich. Wkrótce poznamy przyczyny powstania ognia
Źródło zdjęć: © Aksam | mat. prasowe
oprac.  PBE

W nocy z piątku na sobotę 12-13 lipca w fabryce firmy Aksam w miejscowości Malec (woj. małopolskie) wybuchł pożar. Około stu pracowników, którzy byli wówczas w zakładzie, zostało ewakuowanych. Nikt nie został poszkodowany. Ogień objął dwie hale produkcyjne przetwórstwa spożywczego. Dach jednej z nich zawalił się całkowicie, a drugiej - częściowo. Trzecia, największa hala, nie ucierpiała.

- Z dziewięciu obszarów produkcyjnych sześć spłonęło. Na szczęście ocalała nasza największa hala. Oraz, co niezwykle istotne, serwery. Szacujemy, że w sierpniu, najpóźniej w połowie września, będziemy w stanie utrzymać około 65-70 proc. naszych mocy produkcyjnych pod względem wolumenu - zaznaczył w rozmowie z money.pl Andrzej Rasiński, dyrektor generalny Aksam.

Przyczyny powstania ognia nadal nie są znane, ale firma liczy, że otrzyma od straży pożarnej informacje w tej sprawie na początku sierpnia. - Na pewno wykluczamy ingerencję osób trzecich. Najprawdopodobniej były to przyczyny atmosferyczne - ocenił Klęczar, cytowany przez beskidzka24.pl.

Pomoc dla Paluszków Beskidzkich

Po pożarze przedstawiciele firmy szybko zapowiedzieli, że zwolnień nie będzie i że załoga dostanie pełne wynagrodzenie, choć będzie pracować mniej - bo zmniejszyły się moce produkcyjne. To spodobało się wielu Polakom, którzy rzucili się na pomoc producentowi Paluszków Beskidzkich.

W sieci szybko pojawiły wyrazy wsparcia, płynące do firmy z różnych stron, i apele o kupowanie produktów Aksamu. Producenta Beskidzkich wsparli też inni przedsiębiorcy. Producent zamków, zawiasów, zacisków, uszczelek, uchwytów, firma RST Roztocze z Tomaszowa Lubelskiego, wykupiła wszystkie Paluszki Beskidzkie dostępne w lokalnych hurtowniach i rozdała pracownikom.

Wsparcie, jakie otrzymaliśmy, jest ogromne. W głównej mierze jest to wsparcie mentalne, psychiczne. Naszym największym problemem w tym momencie nie jest sprzedaż, bo sprzedaż mamy znacznie większą niż nasze moce produkcyjne. Problemem jest brak produkcji - wyjaśnił Klęczar w rozmowie z beskidzka24.pl.

Wiceprezes Aksam podkreślił, że w sklepach zaczyna brakować części produktów.

- Nie powinno natomiast zabraknąć orzeszków, chrupek, prażynek. W tym momencie produkujemy bardzo zawężony asortyment. Jest to bardzo niewiele w stosunku do tego, co wcześniej produkowaliśmy, a tym bardziej w stosunku do bieżącego zapotrzebowania w związku z tą akcją. Zrobimy jednak wszystko, żeby jak najszybciej nasze produkty wróciły na półki sklepowe - zapowiedział Artur Klęczar.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa