Pożar w Ząbkach i milionowe straty. Jest decyzja prokuratury

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła śledztwo w sprawie pożaru dachu bloku przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach, do którego doszło 3 lipca 2025 r. Wykluczono podpalenie. Najbardziej prawdopodobną przyczyną było zaprószenie ognia.

Pożar w ZąbkachPożar w Ząbkach. Straty oszacowano na ponad 27 mln zł
Źródło zdjęć: © East News | Marysia Zawada/REPORTER
Malwina Gadawa

Rzecznik praskiej prokuratury okręgowej prok. Karolina Staros przypomniała, że śledztwo w sprawie pożaru zostało zainicjowane następnego dnia po wybuchu pożaru.

Prokuratura umorzyła śledztwo ws. pożaru w Ząbkach

- Czynności procesowe rozpoczęto od przesłuchania naocznych świadków zdarzenia, co miało na celu przede wszystkim ustalenie i udokumentowanie miejsca, gdzie dym i ogień zostały zaobserwowane po raz pierwszy - przekazała.

Ogromny pożar w Ząbkach. Weszliśmy na spalone osiedle

Śledczy zabezpieczyli zdjęcia i nagrania świadków, zabezpieczyli monitoring. Przesłuchali też mieszkańców budynku. Łącznie przesłuchano ponad 350 świadków.

Po ugaszeniu pożaru przeprowadzono oględziny budynku, wykorzystano również drony. - Przeprowadzono również oględziny sąsiedniego, bliźniaczego budynku, które miały dostarczyć dodatkowych informacji o poszczególnych elementach konstrukcji budynku na potrzeby sporządzenia opinii biegłych - zaznaczyła prok. Staros.

Uzyskano szczegółową dokumentację m.in. zarządcy budynku oraz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Wołominie, dotyczącą budynku dotkniętego pożarem, w tym jego oddania do użytkowania po zakończeniu budowy, a także eksploatacji i utrzymania w okresie użytkowania.

Zasięgnięto opinii specjalistycznej Zakładu Badania Przyczyn Pożarów i Rozpoznania Zagrożeń Akademii Pożarniczej w Warszawie.

Biegli z Akademii Pożarniczej w Warszawie wydali opinię, w której nie ustalono przyczyny pożaru, jednak jako najbardziej prawdopodobną wskazano wersję zaprószenia ognia, wykluczono natomiast podpalenie.

- Brak jest dowodów wskazujących, aby na zaistnienie pożaru miało wpływ działanie bądź zaniechanie człowieka, zainicjowanie procesu spalania nie nastąpiło w pomieszczeniach poddasza, lecz w przestrzeni pomiędzy elementami poszycia skośnej części dachu nad jednym z lokali mieszkalnych - przekazała rzeczniczka prokuratury.

Biegli nie stwierdzili nieprawidłowości w zakresie przestrzegania przepisów przeciwpożarowych przez zarządcę obiektu. Stwierdzili natomiast, że podczas budowy budynku nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy dotyczących zabezpieczeń przeciwpożarowych w zakresie wyprowadzenia grodzi przeciwpożarowych ponad poszycie dachu.

- Jednocześnie w okresie realizacji inwestycji wykonanie takich grodzi nie było obowiązkowe, a zalecenia rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych nie miały charakteru wiążącego - zaznaczyła prok. Staros.

Podkreśliła, że z uwagi na aktualną sytuację w kraju i regionie weryfikowano również, czy zdarzenie mogło stanowić akt sabotażu, jednak nie potwierdzono takiej wersji wydarzeń.

Milionowe straty

W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy 24 czerwca 2026 r. prokurator postanowił umorzyć śledztwo "w sprawie sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru budynku mieszkalnego wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa".

3 lipca 2025 r. po godz. 19 zapaliło się poddasze w jednym z budynków na osiedlu przy ul. Powstańców w Ząbkach. Ogień objął trzy połączone ze sobą budynki. Strażacy, którzy przeszukali wszystkie pomieszczenia, nie znaleźli ofiar, nie ucierpiały także zwierzęta. Trzy osoby, które były na zewnątrz obiektu, doznały bardzo lekkich urazów i nikt nie trafił do szpitala. Poszkodowanych zostało też trzech ratowników, w tym dwóch funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej.

Pożar bloku przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach zniszczył dach i górne kondygnacje, powodując straty oszacowane na ponad 27 mln zł.

Wybrane dla Ciebie