Niemiecki rynek pracy hamuje. Będą cięcia etatów

Najnowsze dane z niemieckiej gospodarki nie napawają optymizmem. Barometr zatrudnienia ifo spadł, a firmy, zwłaszcza z sektora usług, coraz częściej myślą o redukcji etatów. Ożywienie na rynku pracy jest wciąż odległe.

German Chancellor Friedrich Merz looks on during the Summer Festival of the Parliamentary Circle for Small and Medium-Sized Enterprises (PKM) at the Kronprinzenpalais in Berlin, Germany, 25 June 2026. The event is hosted by the CDU/CSU parliamentary group before the parliamentary summer break begins. EPA/CLEMENS BILAN Dostawca: PAP/EPA.Nowe dane z Niemiec
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Robert Kędzierski

Perspektywy dla niemieckiego rynku pracy ponownie się pogorszyły. Jak wynika z najnowszego badania monachijskiego instytutu ifo, czerwcowy Barometr Zatrudnienia spadł do poziomu 92,3 pkt. z 93,9 pkt. odnotowanych w maju. To wyraźny sygnał, że przedsiębiorstwa za naszą zachodnią granicą w najbliższych miesiącach będą bardziej skłonne do zwalniania pracowników niż do tworzenia nowych miejsc pracy, co rzuca cień na szersze prognozy makroekonomiczne dla Europy.

Sytuację dosadnie podsumowuje Klaus Wohlrabe, dyrektor działu badań w ifo. – Rynek pracy pozostaje słaby, a Niemcy są obecnie wciąż dalekie od trwałego ożywienia w dziedzinie zatrudnienia – komentuje ekspert w komunikacie instytutu. Zawirowania rynkowe i wciąż dająca o sobie znać inflacja sprawiają, że koszty prowadzenia działalności rosną szybciej niż zakładano. Spadek wskaźnika sugeruje, że po okresie względnej stabilizacji firmy ponownie zaczynają odczuwać potężną presję i rewidować swoje plany personalne na nadchodzący kwartał.

"Słabo wygląda". Oto jak polska dyplomacja radzi sobie w USA

Usługi i handel tną najmocniej

Analiza sektorowa pokazuje, że pesymizm nie jest rozłożony równomiernie w całej gospodarce. Największe pogorszenie nastrojów widać w sektorze usług, gdzie barometr zanotował znaczący spadek. Szczególnie trudna sytuacja panuje w agencjach pracy tymczasowej oraz w turystyce, czyli branżach wrażliwych na wahania koniunktury gospodarczej. Plany ostrej redukcji etatów nasilają się również w handlu hurtowym i detalicznym, który bezpośrednio odczuwa zmianę nawyków konsumenckich.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w niemieckim przemyśle ciężkim i wytwórczym. Choć ogólna kondycja tego sektora pozostaje napięta i tam również dominują plany zwolnień, to wskaźnik dla przetwórstwa przemysłowego nieznacznie się poprawił w stosunku do maja. Na tle pozostałych branż pozytywnie wyróżnia się jedynie budownictwo, gdzie firmy budowlane na razie nie planują istotnych zmian w zatrudnieniu i zamierzają utrzymać stan załogi na dotychczasowym poziomie, co jest efektem realizacji wcześniej zakontraktowanych inwestycji publicznych.

Barometr Zatrudnienia ifo jest powszechnie uważany za niezwykle ważny wskaźnik wyprzedzający dla niemieckiego rynku pracy. Powstaje on na podstawie comiesięcznych, szczegółowych ankiet przeprowadzanych wśród około 9 tysięcy firm, które są pytane o swoje plany personalne na najbliższe trzy miesiące. Konsekwentny spadek wartości tego barometru często zwiastuje pogorszenie się oficjalnych statystyk dotyczących bezrobocia w kolejnych kwartałach.

Słabość rynku pracy ma bezpośrednie i brutalne przełożenie na całą gospodarkę narodową. Warto zauważyć, że restrykcyjna polityka monetarna i podwyższone stopy procentowe dodatkowo dławią chęć przedsiębiorstw do inwestowania w nowe kadry. Mniejsza pewność zatrudnienia może prowadzić do radykalnego ograniczenia wydatków konsumpcyjnych przez gospodarstwa domowe, co z kolei negatywnie wpływa na popyt wewnętrzny – jeden z kluczowych motorów wzrostu gospodarczego. Czerwcowe dane z instytutu Ifo ostatecznie potwierdzają, że niemiecka gospodarka wciąż zmaga się z głębokimi wyzwaniami, a droga do trwałego ożywienia będzie wyboista i znacznie dłuższa, niż początkowo oczekiwano.

Wybrane dla Ciebie