Praca na saksach już Polaków nie pociąga. Ale powrót do kraju też nie bardzo [ANALIZA]

Holandia stała się trzecim spośród popularnych niegdyś kierunków emigracji z Europy Środkowo-Wschodniej, obok Wielkiej Brytanii i Niemiec, który dziś mierzy się z odpływem Polaków. Nie oznacza to jednak fali ich powrotów nad Wisłę. Zmalała przede wszystkim liczba nowych emigrantów, do czego przyczyniają się trendy demograficzne.

HolandiaLiczba Polaków emigrujących do Holandii w 2024 r. była o 19 proc. niższa niż w 2019 r.
Źródło zdjęć: © GETTY | Stefano Guidi
Grzegorz Siemionczyk
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

W pierwszych trzech kwartałach 2025 r., po raz pierwszy od co najmniej 30 lat, więcej Polaków z Holandii wyjechało niż się tam osiedliło. Różnica była minimalna, sięgnęła 500 osób, ale symboliczna. Oznacza bowiem, że Holandia stała się kolejnym krajem z negatywnym saldem migracji Polaków, dołączając do Niemiec i Wielkiej Brytanii.

W takim samym okresie 2024 r. liczba Polaków, którzy osiedlili się w Holandii, przewyższyła liczbę Polaków, którzy wyjechali, o 1,7 tys., a jeszcze dwa lata wcześniej o ponad 7 tys. W całym 2014 r., który był pod tym względem rekordowy, saldo migracji Polaków do Holandii przekroczyło 12 tys. osób.

Holandia przyciąga coraz mniej imigrantów z Europy Środkowo-Wsch
© money.pl | Wojciech Kozioł

Dane z Holenderskiego Urzędu Statystycznego (CBS), opublikowane w listopadzie, przywołali badacze z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego w raporcie sporządzonym na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Niedawno pochwalił się nimi Minister Finansów Andrzej Domański, podkreślając, że powroty Polaków z emigracji są świadectwem sukcesu gospodarczego Polski.

Polska szybko goni Niemcy

Co do tego, że Polska z kraju emigracji stała się krajem imigracji – czyli doświadczyła tzw. przejścia migracyjnego – nie ma wątpliwości. Nastąpiło to około 2016 r., gdy przyjazdy do Polski (na pobyt długoterminowy) zaczęły przewyższać wyjazdy za granicę. Nie był to jednak efekt masowych powrotów emigrantów do ojczyzny, tylko napływu cudzoziemców i – w dużo mniejszym stopniu – mniejszej skłonności Polaków do wyjazdu.

To oczywiście nie przekreśla diagnozy ministra Domańskiego, że Polska staje się krajem coraz bardziej atrakcyjnym do życia. Zdolność do przyciągania imigrantów, a także zatrzymywania w kraju młodych Polaków jest lepszym świadectwem rosnącego dobrobytu nad Wisłą niż abstrakcyjne statystyki. Na przykład takie jak ta, że rzeczywisty poziom spożycia (AIC) per capita – czyli to, ile towarów i usług, w tym niektórych świadczonych przez państwo, może pozwolić sobie przeciętny mieszkaniec – w 2024 r. był w Polsce już tylko o 30 proc. niższy niż w Niemczech. Jeszcze w 2008 r. był o ponad 52 proc. niższy.

Niska stopa bezrobocia w Polsce i innych krajach regionu zniechę
© money.pl | Wojciech Kozioł

Jakość życia nad Wisłą wciąż jednak nie jest tak wysoka, aby na dużą skalę zachęcała emigrantów do powrotu zza granicy. Z kolei spadek liczby Polaków decydujących się na wyjazd ma źródła nie tylko ekonomiczne. W dużym stopniu przyczynia się do niego starzenie się ludności Polski.

Według Eurostatu populacja osób w wieku od 20. do 44. roku życia (to przedział bliski definicji tzw. wieku produkcyjnego mobilnego), którzy najczęściej decydują się na wyjazd, na początku 2024 r. wynosiła w Polsce niewiele ponad 12,1 mln, o około 11 proc. mniej niż pięć lat wcześniej i o 14 proc. mniej niż dekadę wcześniej.

Dla porównania, liczba Polaków emigrujących do Holandii w 2024 r. była o 19 proc. niższa niż w 2019 r. i o zaledwie 9 proc. niższa niż w 2014 r. To oznacza, że w horyzoncie dekady spadek liczby emigrantów był nawet mniejszy niż spadek liczby Polaków w wieku produkcyjnym mobilnym.

Liczba emigrantów z Polski maleje niewiele szybciej niż liczba o
© money.pl | Wojciech Kozioł

W Niemczech, gdzie saldo migracji Polaków po raz pierwszy we współczesnej historii stało się ujemne w 2024 r., przepływy ludności przebiegały nieco inaczej. W 2014 r., według danych tamtejszego urzędu statystycznego, z Polski do Niemiec wyjechały 192 tys. osób.

Dekadę później takich osób było już tylko 76 tys., o 60 proc. mniej. W horyzoncie pięcioletnim zniżka wyniosła 40 proc. W tym przypadku spadek liczby imigrantów z Polski da się tylko w niewielkim stopniu wyjaśnić trendami demograficznymi. Obraz zamazują jednak niuanse definicyjne.

Powroty z saksów na saksy

Bo niemieckie dane migracyjne dotyczą osób z obywatelstwem innym niż niemieckie, które przekraczają granice z poszczególnymi krajami. Zarówno przyjazdy z Polski, jak i wyjazdy do Polski, obejmują więc w pewnym stopniu również Ukraińców, którzy przesiedlali się znad Wisły nad Ren lub odwrotnie. Po 2014 r., gdy ruszyła fala emigracji z Ukrainy, takich przeprowadzek mogło być sporo.

Niemcy i Holandię łączy jednak to, że zmiana salda migracji Polaków w wyraźnie większym stopniu wynikała ze spadku liczby osób przyjeżdżających znad Wisły niż wyjeżdżających.

Liczba osób pochodzenia polskiego, które opuszczały Holandię, między 2019 a 2024 r. wzrosła o 2,5 tys. (15 proc.), podczas gdy liczba przyjeżdżających zmalała o 5,2 tys. (19 proc.).

Z kolei w Niemczech liczba Polaków i innych cudzoziemców przekraczających granicę z Polską między 2019 a 2024 r. nawet zmalała (o 38 tys. lub 30 proc.), tyle że w mniejszym stopniu niż liczba przeprowadzek w przeciwnym kierunku (o 52 tys., czyli wspomniane 40 proc.).

Poprawa salda migracji Polaków do Niemiec to w większym stopniu
© money.pl | Wojciech Kozioł

Co więcej, nie jest oczywiste, że Polacy wyjeżdżający z tych państw wracają na stałe do ojczyzny. Część z nich może wybierać inne kierunki emigracji. Tak było w przypadku Wielkiej Brytanii, gdzie liczba imigrantów z Polski zaczęła szybko spadać w 2016 r., w czasie referendum na temat Brexitu.

Według ostatnich danych tamtejszego urzędu statystycznego (ONS), w ciągu 12 miesięcy do połowy 2025 r. Wyspy opuściło o 19 tys. więcej Polaków niż tam przyjechało. W poprzednim roku ujemne saldo wynosiło 18 tys. Łącząc te dane z ostatnimi oficjalnymi statystykami dotyczącymi liczby przebywających tam długoterminowo Polaków, można szacować, że jest ona obecnie o około 160 tys. niższa niż w 2016 r., w okolicy 740 tys. Takiej skali powrotów do Polski nie potwierdzają żadne dostępne dane.

Kraje północy wciąż nas kuszą

Pośrednim dowodem na to, że tylko część Polaków wyjeżdżających z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Holandii, wróciła nad Wisłę, może być to, że w wielu innych krajach liczba polskich imigrantów ciągle rośnie, mimo tego, że populacja mobilnych Polaków się kurczy.

Przykładowo, według danych Eurostatu, w Norwegii, Irlandii i Szwecji liczba osób z polskim obywatelstwem, przebywających tam przez co najmniej 12 miesięcy (lub deklarujących taki zamiar), na początku 2024 r. była nawet większa niż pięć lat wcześniej. Wynosiła odpowiednio 111 tys., 104 tys. i 57 tys. Łącznie ta liczba od początku 2019 r. zwiększyła się o około 10 tys. osób.

Te państwa od Niemiec, Wielkiej Brytanii i Holandii w ostatnich latach odróżniała lepsza koniunktura. To sugeruje, że część Polaków opuszczających trzy popularne niegdyś cele emigracji, decyduje się na to z powodu słabości ich gospodarek, a nie z powodu rosnącego dobrobytu nad Wisłą. Potwierdzać to zdaje się również fakt, że saldo migracji tych państw z innymi niż Polska krajami Europy Środkowo-Wschodniej – w tym sporo uboższą wciąż Bułgarią – również się zmniejsza.

Ilu spośród polskich emigrantów faktycznie decyduje się na powrót do kraju?

Wiarygodnych danych niestety brakuje. Pewnym tropem może jednak być popularność tzw. ulgi podatkowej na powrót. Rozwiązanie to jest dostępne od 2022 r. i oferuje zwolnienie z PIT (dochodów do 115 tys. zł rocznie, jeśli uwzględni się również kwotę wolną) osobom, które ponownie osiedliły się nad Wisłą po co najmniej trzech latach pobytu za granicą. W pierwszym roku z ulgi skorzystało 9 tys. podatników, rok później 18 tys., a w 2024 r. niespełna 27 tys. Biorąc pod uwagę to, że ulga przysługuje przez cztery lata, każdego roku przybywało około 9 tys. nowych podatników, którzy z niej korzystali. To liczba zaskakująco mała zważywszy na to, że np. liczba Polaków wyjeżdżających z samej tylko Holandii w tych trzech latach wynosiła średnio 18 tys. rocznie.

Najnowsze dane GUS dotyczące kierunków emigracji czasowej, obejmujące osoby przebywające za granicą co najmniej 12 miesięcy, wskazują, że na koniec 2024 r. było ich 1,5 mln – o 22 tys. więcej niż w 2023 r., ale o ponad 100 tys. mniej niż w 2019 r. Statystyki te mają ograniczoną wiarygodność ze względu na to, że bazują na badaniach ankietowych w gospodarstwach domowych. Gdy ankieter nie zastaje żadnego z członków wylosowanego gospodarstwa, nie jest w stanie określić przyczyny ich nieobecności. Tak rozumieć można to, że dane Eurostatu wskazują na nieco większą skalę emigracji z Polski (choć ich słabością jest brak danych z Wielkiej Brytanii). Ani jedno, ani drugie źródło nie daje jednak powodów, aby sądzić, że liczba polskich emigrantów maleje szybciej niż liczba osób w wieku produkcyjnym mobilnym.

Grzegorz Siemionczyk, główny analityk money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kolejarze zapowiedzieli rozwój polskiej bramy na Nowym Jedwabnym Szlaku
Kolejarze zapowiedzieli rozwój polskiej bramy na Nowym Jedwabnym Szlaku
Cła odwetowe na USA zawieszone na dłużej. "Ukłon" w stronę Donalda Trumpa
Cła odwetowe na USA zawieszone na dłużej. "Ukłon" w stronę Donalda Trumpa
Ropa wyraźnie zmienia cenę. "Armada" płynie w stronę Iranu
Ropa wyraźnie zmienia cenę. "Armada" płynie w stronę Iranu
Reset licznika. Przedsiębiorcy mogą wrócić do niższych składek ZUS
Reset licznika. Przedsiębiorcy mogą wrócić do niższych składek ZUS
Będą crocsy wyglądające jak klocki Lego. Cena? 150 dolarów
Będą crocsy wyglądające jak klocki Lego. Cena? 150 dolarów
Drugie podejście do "wolności słowa w internecie". Rząd szykuje nie jeden, a dwa projekty
Drugie podejście do "wolności słowa w internecie". Rząd szykuje nie jeden, a dwa projekty
Nadchodzi zwrot na stacjach paliw? Wyraźne wzrosty cen hurtowych
Nadchodzi zwrot na stacjach paliw? Wyraźne wzrosty cen hurtowych
42 tankowce w 12 dni. BBC uderza w przekaz brytyjskiego rządu
42 tankowce w 12 dni. BBC uderza w przekaz brytyjskiego rządu
"Na rezerwację noclegu". Ostrzegają przed oszustami
"Na rezerwację noclegu". Ostrzegają przed oszustami
Miliony na koncie. Wielka akcja w Polsce. Generatory jadą do Ukrainy
Miliony na koncie. Wielka akcja w Polsce. Generatory jadą do Ukrainy
Niemcy i Włochy chcą zatrzymać dominację Chin. Domagają się kontroli
Niemcy i Włochy chcą zatrzymać dominację Chin. Domagają się kontroli
Nie tylko termodernizacja domów. Oto szanse, jakie dał projekt Ciepłe Mieszkanie
Nie tylko termodernizacja domów. Oto szanse, jakie dał projekt Ciepłe Mieszkanie