Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Pracodawca obniżył ci etat? Czeka cię krótszy urlop wypoczynkowy

Z powodu koronawirusa firmy zmniejszyły wymiar pracy setkom tysięcy Polaków. To oznacza nie tylko niższą pensję, ale też mniej urlopu i niższy ekwiwalent za niewykorzystane dni. Liczymy, ile można stracić.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay)
Przechodząc na pół etatu tracimy także połowę przysługującego urlopu wypoczynkowego.

Ze statystyk rządowych wynika, że do maja z pomocy publicznej (m.in. w ramach "tarczy antykryzysowej") skorzystało 169 tysięcy małych i średnich firm. Łączna kwota wypłat dla nich to 40 mld zł. Duże firmy, które mogły skorzystać przed pojawieniem się "tarczy" jedynie z dopłat do wynagrodzeń dla pracowników, otrzymały w tym okresie łącznie 4 mld zł.

Aby dostać rządową pomoc, i duzi, i mali masowo pogarszali pracownikom warunki zatrudnienia. Wielu pracowników przeszło na połowę albo trzy czwarte etatu. A to oznacza obniżkę pensji, mniej urlopu i mniejszy ekwiwalent za niewykorzystane dni.

Jak policzyć urlop?

W zależności od stażu pracy i ukończonej szkoły (czy była to szkoła średnia lub zawodowa, czy też studia), pracownikowi zatrudnionemu na umowie o pracę przypada 26 lub 20 dni roboczych płatnego urlopu wypoczynkowego w ciągu roku. Tak jest, gdy pracownik zatrudniony jest w pełnym wymiarze czasu pracy. W momencie, kiedy pracodawca wypowiada pracownikowi dotychczasowe warunki i proponuje mu zatrudnienie na jedną drugą lub trzy czwarte etatu, sytuacja się zmienia.

ZOBACZ: 35 m kw. na drzewie i bez pozwolenia. Byliśmy w środku. "Efekt WOW"

W przypadku przejścia na pół etatu pracownik traci dokładnie połowę należnego urlopu. Przysługuje mu więc już tylko 13 lub 10 dni w ciągu roku. Natomiast przy trzech czwartych etatu jest to 20 lub 15 dni.

Tak zwane wypowiedzenia zmieniające zaczęły się już 31 marca. Pracownik z miesięcznym okresem wypowiedzenia miał dwa tygodnie na przyjęcie lub odrzucenie nowych warunków zatrudnienia. Ci z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia mieli na decyzję 1,5 miesiąca.

Przyjmijmy, że pracownik od 1 lipca będzie pracował jedynie na pół etatu. Przysługujący mu urlop obliczymy następująco:

• za I połowę roku (6 miesięcy) – cały etat (26 dni urlopu rocznie) = 6/12*26 = 13 dni
• za II połowę roku ( kolejne 6 miesięcy) – pół etatu (13 dni urlopu rocznie) = 6/12*13 dni = 7 dni.

Oznacza to, że łącznie w danym roku pracownikowi będzie przysługiwało tylko 20 dni urlopu zamiast 26.

Z kolei w przypadku pracy na trzy czwarte etatu w drugiej połowie roku będzie pracownikowi przysługiwało 10 dni urlopu, w sumie zaś 23 dni.

Jak policzyć ekwiwalent za niewykorzystany urlop?

Liczba dni urlopu do wykorzystania ma też duże znaczenie przy wypowiedzeniu umowy o pracę. Od kiedy w jednej z "tarcz antykryzysowych" rząd uławtił zasady zwalniania pracownika, na którego brało się dopłaty z "tarczy", pracodawcy coraz śmielej się na to decydują.

Fala kulminacyjna nadejdzie jednak w wakacje, kiedy skończą się rządowe dopłaty. Są one przewidziane tylko do 30 czerwca, a wicepremier Jadwiga Emilewicz przyznała w programie "Money. To się liczy", że wiele instrumentów wsparcia nie będzie przedłużanych. Jeśli tak się stanie, od 1 lipca zaczną się kolejne wypowiedzenia.

Pracodawca w pierwszej kolejności ma obowiązek udzielenia zwalnianemu pracownikowi urlopu wypoczynkowego. Jednak, gdy jest to z jakichś względów niemożliwe (bo np. pracownik nagromadził go tyle, że nie jest w stanie go wykorzystać w okresie wypowiedzenia lub poszedł na L4 w trakcie urlopu wypoczynkowego), firma musi mu wypłacić wraz z ostatnią pensją ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop wypoczynkowy.

I znowu przy obniżonym etacie pracownik straci finansowo. Przy obliczaniu ekwiwalentu bierze się pod uwagę liczbę dni niewykorzystanego urlopu, a także stałe i ruchome składniki wynagrodzenia (takie jak premie czy prowizje) z ostatnich miesięcy. A tych z powodu przestoju w zakładzie mogło już nie być.

Policzyliśmy, jak może się zmienić kwota ekwiwalentu w przypadku, gdy pracodawca zdecyduje się zwolnić pracownika.

Przyjęliśmy, że do zwolnienia dochodzi na koniec roku, pracownik zarabiał 5 tys zł brutto, wykorzystał 14 dni urlopu i zostało mu jeszcze 12. Ekwiwalent za nie będzie wynosił 2845,44 zł brutto.

Jak to policzyliśmy? 5000: 21,08 (to tak zwany współczynnik urlopowy za 2020 rok, zależy on od liczby dni wolnych oraz świąt wolnych ustawowo wypadających w danym roku kalendarzowym) = 237,19. Kwotę te należy podzielić przez 8 godzin dniówki, co daje wynik 29,64 zł na godzinę. Następnie otrzymaną kwotę należy pomnożyć przez 96 godzin pracy, które mieszczą się w tych 12 dniach).

Co się dzieje w przypadku, kiedy pracodawca obniżył pracownikowi wynagrodzenie do najniższej krajowej - 2600 zł oraz wymiar czasu pracy do połowy etatu? Jeśli z 20 przysługujących mu w tym roku dni pracownik wykorzystał już 14, zostanie mu tylko 6 dni. Za ten niewykorzystany okres dostanie ekwiwalent w kwocie 1480 zł brutto. Czyli niemal o połowę niższy niż w przypadku pełnego etatu.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-06-2020

MarianArtykuł wprowadza w blad. Jestem na niepelnym etacie i mam 26 dni urlopu. Mam 6 godzin pracy dziennie i przysluguje mi 26 dni urlopu. Oczywiście jak … Czytaj całość

12-06-2020

aniaDlaczego artykuły piszą osoby niemające pojęci o liczeniu urlopu? Mniejszy etat = mniej godzin ale tyle samo dni! Przecież pracując 4h dziennie nie … Czytaj całość

12-06-2020

KadryOsoba, która pisała artykuł ma wybujałą fantazję na temat liczenia wymiaru urlopu, nie zależnie od wielkości etatu przysługuje nam 26 lub 20 dni … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (92)