Prezes japońskiego giganta: organizacja Igrzysk Olimpijskich jest "misją samobójczą"

Hiroshi Mikitani, prezes Rakuten, największej japońskiej firmy zajmującej się handlem internetowym, powiedział w rozmowie z CNN Business, że prosił rząd o odwołanie tegorocznych letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio.

Igrzyska Olimpijskie w TokioIgrzyska w Tokio mają się rozpocząć 23 lipca
Źródło zdjęć: © stock.adobe

Słowa prezesa Rakutena Hiroshiego Mikitani są jak dotąd najmocniejszym komentarzem w sprawie letnich igrzysk w Tokio, chociaż nie jedynym. O bezcelowości organizacji igrzysk w tym roku wypowiadali się też inni szefowie wielkich korporacji. W Japonii trwa w najlepsze pandemia. Właśnie wprowadzono trzeci lockdown.

Mikitani powiedział dziennikarzom, że próbował przekonać rząd Japonii do odwołania igrzysk w Tokio, które mają się rozpocząć 23 lipca. Przyznał mu też ocenę "dwa na 10" za walkę z pandemią.

- Organizowanie dużej międzynarodowej imprezy dla całego świata jest niebezpieczne. Ryzyko jest zbyt duże - powiedział Mikitani w rozmowie z CNN Business. - Korzyści nie są aż tak wielkie i widzimy, że wiele krajów nadal boryka się z dużymi trudnościami, w tym Indie i Brazylia. Jeszcze nie czas na świętowanie - dodał.

Stać nas na podwyższenie drugiego progu podatkowego? Ekonomista wylicza

Zapytany, czy wierzy, że Igrzyska Olimpijskie mogą jeszcze zostać odwołane, odpowiedział: "wszystko jest teraz możliwe". Dodał, że trudno będzie zapewnić bezpieczeństwo igrzyskom.

Wraz ze wzrostem liczby przypadków COVID-19 setki tysięcy ludzi podpisało internetową petycję wzywającą rząd japoński do odwołania Igrzysk Olimpijskich.

Rozmawiając w czwartek z CNBC dyrektor generalny SoftBank Masayoshi Son, powiedział, że boi się zarówno o Japonię, jak i o inne kraje, jeśli Igrzyska Olimpijskie w Tokio odbędą się tego lata zgodnie z planem.

Przedstawiciel Toyoty, jednego z głównych sponsorów tegorocznych Igrzysk, powiedział z kolei na początku tego tygodnia, że jest "zaniepokojony" ilością hejtu kierowanego pod adresem sportowców.

- Byliśmy głęboko zaniepokojeni doniesieniami, że sportowcy stali się celem niektórych ludzi, którzy frustrowali się z powodu obecnej sytuacji medycznej - powiedział Jun Nagata, dyrektor operacyjny Toyoty.

Toyota jest jedną z 15 globalnych firm, które tworzą program Olympic Partners. Ma wyłączne prawa marketingowe do letnich, zimowych i młodzieżowych igrzysk olimpijskich. Toyota stała się częścią programu jeszcze w 2015 roku.

- Zastanawialiśmy się nad tym, co możemy zrobić jako sponsor, aby pomóc w tej sytuacji, ponieważ jesteśmy naprawdę zaniepokojeni sytuacją - dodał Nagata.

Japonia niedawno przedłużyła swój trzeci stan wyjątkowy, aby poradzić sobie z pandemią, budząc tym samym obawy dotyczące bezpieczeństwa wolontariuszy, sportowców, urzędników i japońskiej opinii publicznej.

W międzyczasie amerykańska drużyna lekkoatletyczna ogłosiła w środę, że odwołała przedolimpijski obóz treningowy w Japonii, powołując się na niepewność związaną z zawodami.

W środę rzecznik Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Mark Adams zapewnił reporterów, że plany organizacji pełnych igrzysk są realizowane pomimo rosnącego niepokoju opinii publicznej.

Wybrane dla Ciebie