Polskie Stowarzyszenie Lekkiej Elektromobilności szacuje, że Polskę zalewają dziesiątki tysięcy hulajnóg elektrycznych niespełniających norm bezpieczeństwa. Według PSLE za część z pojazdów nie są płacone cło i VAT, bo sprzęt trafia do sprzedaży online. "To nie tylko uderza w firmy działające legalnie, ale także stwarza realne zagrożenie dla użytkowników szczególnie dzieci i młodzieży, ponieważ na rynek trafia sprzęt niezweryfikowany, o niepewnych parametrach i nieznanym pochodzeniu" - ocenia stowarzyszenie na swojej stronie internetowej.
W Polsce hulajnoga elektryczna do transportu osobistego nie może ważyć więcej niż 30 kilogramów ani osiągać prędkości wyższej niż 20 kilometrów na godzinę. Wymogi te miały zwiększyć bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. W praktyce jednak stały się wodą na młyn szarej strefy. Zapytaliśmy Ministerstwo Finansów, czy dostrzega problem i czy widzi potrzebę doprecyzowania przepisów lub lepszego ich egzekwowania.
Zaliczył bankructwo i powrócił. Mówi szczerze, co go uratowało
Skarbówka świadoma istnienia problemu
W odpowiedzi wydział prasowy resortu przyznał, że "Krajowa Administracja Skarbowa zidentyfikowała przedstawiony problem i podejmuje szereg działań, mających na celu przeciwdziałanie nielegalnym procederom związanym z internetową sprzedażą elektrycznych rowerów i hulajnóg".
"Organy KAS kontrolują, a także wstrzymują transporty nielegalnego sprzętu. W przypadku stwierdzenia zaistnienia podejrzenia popełnienia przestępstwa prowadzą postępowania przygotowawcze. KAS współpracuje z organami ścigania oraz organami nadzoru rynku. Prowadzone działania mają na celu skuteczne zwalczanie procederu nielegalnego obrotu elektrycznymi rowerami i hulajnogami, z uwzględnieniem interesu Skarbu Państwa, a także przeciwdziałanie naruszeniom zasad uczciwej konkurencji oraz bezpieczeństwa konsumentów" - czytamy w nadesłanej nam odpowiedzi.
Jak tłumaczy Ministerstwo Finansów, obecnie w Polsce nie ma wyznaczonego organu nadzoru rynku w zakresie wymagań technicznych dla kontroli e-hulajnóg i egzekwowania przepisów zw. z takimi pojazdami. "Powoduje to brak możliwości zwrócenia się o opinię w przypadku pojawienia się wątpliwości co do zgodności tych pojazdów z obowiązującymi regulacjami oraz brak informacji ze strony organu nadzoru rynku informacji na temat kategorii produktów lub tożsamości podmiotów gospodarczych w przypadku istnienia wyższego poziomu ryzyka niezgodności".
Pracują nad "kluczowymi regulacjami"
To ma się jednak zmienić. "Obecnie prowadzone są prace ustawiające organ nadzoru rynku dla e-hulajnóg, zgodnie z projektem ustawy o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia oraz niektórych innych ustaw, ma nim być Dyrektor Transportowego Dozoru Technicznego" - tłumaczy resort.
"Równocześnie procedowany jest projekt ustawy o bateriach i zużytych bateriach, który również będzie miał wpływa na sektor lekkiej elektromobilności. Są to kluczowe regulacje, które będą miały wpływ na egzekwowanie przez KAS wymagań dla elektrycznych hulajnóg" - zapowiada ministerstwo.
"W oczekiwaniu na przyjęcie ww. aktów prawnych, KAS rozpoczęła serię szkoleń, dla koordynatorów ds. nadzoru rynku z izb administracji skarbowej oraz dla funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej z oddziałów celnych. Obejmują one szeroki zakres, od zagadnień dotyczących pojazdów homologowanych zgodnie z rozporządzeniami unijnymi, poprzez istniejące wyłączenia z tych regulacji, przedstawienie uregulowań krajowych i planowanych zmian oraz kwestii zw. z nadzorem rynku. Szkolenia przygotowane są z uwzględnieniem praktycznego wykorzystania zdobytej wiedzy i stosowania jej w codziennej pracy (moduły praktyczne, check-listy, warsztaty)" - tłumaczy resort.