Przychody wzrosły, ale zysk spadł. Ryanair pokazał wyniki
Ryanair wypracował 115 mln zysku netto w III kwartale roku finansowego wobec 149 mln euro rok wcześniej. Z usług irlandzkiego przewoźnika skorzystało 47,5 mln pasażerów, czyli o 6 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2024 r.
Po uwzględnieniu rezerwy w wysokości 85 mln euro, będącej zabezpieczeniem na rzecz kary nałożonej przez włoski urząd antymonopolowy, kwartalny zysk Ryanaira topnieje do 30 mln euro. Przychody Ryanaira wzrosły o 9 proc. do 3,21 mld euro. To za sprawą o 6 proc. większej liczby pasażerów i o 4 proc. wyższych cen biletów. Pomógł też zwiększony popyt na podróże w okresie świąt Bożego Narodzenia. Koszty operacyjne wzrosły o 6 proc. do 3,11 mld euro.
– W czwartym kwartale roku finansowego 2026 paliwo jest zabezpieczone w 84 proc. po cenie 77 dol. za baryłkę, a obecnie zapewniliśmy sobie oszczędności w roku finansowym 2027, zabezpieczając 80 proc. naszego zapotrzebowania na paliwo lotnicze po cenie około 67 dol. za baryłkę – mówi Michael O'Leary, dyrektor generalny Ryanair, cytowany w komunikacie.
"Lotniska nie mogą na nich zarabiać". Ekspert o filozofii tanich linii lotniczych
Więcej nowych samolotów Boeinga
Flota Ryanaira na koniec grudnia liczyła 643 samoloty Boeing 737, w tym 206 B737 MAX 8, które przewoźnik nazywa "Gamechanger". Prognoza Ryanaira przewiduje, że roczna liczba pasażerów wzrośnie w przyszłym roku do 216 mln, w czym ma pomóc dostawa kolejnych czterech samolotów do końca lutego.
Rating kredytowy Ryanaira to BBB+ (zarówno od agencji Fitch, jak i S&P), a flota B737 pozostaje nieobciążona zobowiązaniami. Na koniec grudnia środki pieniężne wyniosły 2,4 mld euro brutto, po spłacie zadłużenia w wysokości 1,2 mld euro, nakładach inwestycyjnych w kwocie 1,4 mld euro i dywidendzie dla akcjonariuszy w wysokości 0,6 mld euro.
– Spodziewamy się, że europejskie możliwości przewozowe na trasach krótkodystansowych pozostaną ograniczone co najmniej do 2030 r., ponieważ dwaj najwięksi producenci nadal mają duże opóźnienia w dostawach samolotów. Wiele linii lotniczych korzystających z samolotów Airbus nadal boryka się z opóźnieniami w naprawach silników Pratt & Whitney, konsolidacja linii lotniczych w UE przyspiesza, a nierentowne linie lotnicze wycofują się z rynków, na których nie są w stanie konkurować z niższymi kosztami Ryanair. Ograniczenia przepustowości w branży w połączeniu z naszą rosnącą przewagą kosztową, silnym bilansem, portfelem zamówień na tanie samoloty i wiodącą w branży odpornością operacyjną ułatwią, naszym zdaniem, kontrolowany, rentowny wzrost Ryanair do 300 mln pasażerów rocznie do roku finansowego 2034 – powiedział Michael O'Leary.
Ryanair w ostatnim kwartale zrobił przetasowania w swojej siatce połączeń, przenosząc samoloty i połączenia do regionów i portów lotniczych, które obniżyły podatki lotnicze – jak Albania, Włochy, Maroko, Słowacja i Szwecja – z "rynków o wysokich kosztach i niskiej konkurencyjności", jak Austria, Belgia, Niemcy i Hiszpania.
Ceny biletów będą wyższe
Ryanair prognozuje, że na koniec roku finansowego liczba pasażerów wzrośnie o 4 proc. do blisko 208 mln. Na koniec marca ceny biletów przewoźnika mają być wyższe o średnio 9 proc., czyli o 1-2 pkt. proc. więcej niż we wcześniejszych prognozach.
oprac. Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl