Cebula i śliwki gniją po deszczach. Ich ceny najpierw spadną, a potem będą wysokie

Ulewne deszcze i gradobicia sprawiły, że część zbiorów będzie bardzo złej jakości. Rolnicy będą starali się wyprzedawać od razu po zbiorach swoje plony, gdyż nie będą się one nadawały do przechowywania. To z kolei odbije się w późniejszym okresie na cenach warzyw i owoców. Nie będzie zapasów, więc ceny pójdą w górę – prognozują analitycy.

sliwka sadWczesnych węgierek nie ma z powodu ich jakości a tzw. prawdziwa węgierka jeszcze nie dojrzała.stock.adobe

- Gdy rolnikom w końcu uda się zebrać warzywa z pól, będzie duża ich podaż i ceny spadną. Producenci będą chcieli się ich pozbyć jak najszybciej, bo będą kłopoty z ich przechowywaniem. Jak towar zostanie wyprzedany, ceny mogą gwałtownie wzrosnąć – ocenia ekspert rynku rolnego Maciej Kmera w rozmowie z PAP i dodaje, że "sezon jesienno-zimowy będzie niepewny".


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Na rynku brakuje też warzyw liściowych, takich jak szczaw, szpinak czy koperek. Te warzywa nie lubią nadmiaru wody. Ma to przełożenie na ich cenę.

Przykładowo sałata kosztuje 3 zł, a lodowa - 5 zł sztuka. Fasola jest po 7-8 zł/kg, podczas gdy zwykle o tej porze roku jej cena hurtowa była na poziomie 2-3 zł/kg. Brakuje też kalafiorów, ale kapusta jest tania.

Jeżeli chodzi o owoce, to największy problem może być ze śliwkami, zwłaszcza z popularną węgierką. Opady sprawią, że owoce gniją i pękają.

Na giełdzie w Broniszach jednak podaż jabłek rośnie, a ich ceny spadają. Odmiany późno letnie takie jak Piros, Celesta, Delicates osiągają cenę od 1,3 do 2 zł/kg.

Mało jest też gruszek - jest odmiana klapsa w cenie 3-4 zł/kg.

Sporo jest śliwek, przeważają "wieloowocowe", np. mieszaniec czy dąbrowicka. Wczesnych węgierek nie ma z powodu ich jakości a tzw. prawdziwa węgierka jeszcze nie dojrzała.

Kończą się dostawy brzoskwiń i moreli. Mało jest malin i są one drogie (20-30 zł/kg). Można jeszcze kupić późne odmiany borówek amerykańskich (12-18 zł/kg).

Wybrane dla Ciebie