Ropa znów drożeje. Rynek reaguje na ruch Trumpa
Ceny ropy naftowej ponownie rosną, mimo wcześniejszych spadków. Rynek reaguje na sygnały z USA o możliwym zakończeniu wojny z Iranem, ale niepewność pozostaje wysoka. Analitycy ostrzegają, że przy utrzymaniu napięć ceny mogą jeszcze mocno wzrosnąć.
Ceny ropy naftowej wróciły do wzrostów po wcześniejszym osłabieniu. Baryłka ropy WTI w dostawach na maj kosztuje na nowojorskim NYMEX 103,35 dol., rosnąc o 0,46 proc., a Brent na ICE jest wyceniana na 107,84 dol. za baryłkę, co oznacza wzrost o 0,43 dol.
Na nastroje inwestorów wpływają doniesienia o możliwym zakończeniu wojny z Iranem. Jak podał "The Wall Street Journal", prezydent USA Donald Trump miał powiedzieć doradcom, że jest gotowy zakończyć konflikt, nawet jeśli cieśnina Ormuz pozostanie w dużej mierze zamknięta.
Z informacji tych wynika, że administracja USA rozważa ograniczenie działań militarnych do osiągnięcia kluczowych celów – zniszczenia części irańskich zdolności wojskowych – i przejście do presji dyplomatycznej. Jednocześnie taki scenariusz oznaczałby utrzymanie kontroli Iranu nad cieśniną i odsunięcie w czasie jej pełnego otwarcia dla żeglugi.
"Gdzie oni byli dwa tygodnie temu?". Kierowcy oceniają decyzję rządu
Sprzeczne sygnały z Waszyngtonu
Równolegle z deklaracjami o możliwym zakończeniu działań wojennych pojawiają się ostrzejsze komunikaty. Trump zagroził, że w przypadku braku porozumienia USA mogą zniszczyć irańską infrastrukturę energetyczną, w tym elektrownie i instalacje naftowe.
Biały Dom sygnalizuje też możliwość zaangażowania finansowego państw arabskich w konflikt. Rzeczniczka Karoline Leavitt przyznała, że prezydent jest zainteresowany takim rozwiązaniem, choć szczegóły nie zostały jeszcze przedstawione.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje niestabilna. Iran wzywa Arabię Saudyjską do usunięcia sił USA z regionu, a jednocześnie dochodzi do kolejnych incydentów na morzu.
Według brytyjskiej organizacji UKMTO w ostatnich dniach zaatakowano tankowiec w pobliżu Dubaju. Od początku marca w regionie Zatoki Perskiej celem ataków padły już 24 statki handlowe.
Ryzyko dalszych wzrostów cen
Analitycy podkreślają, że kluczowe znaczenie dla rynku ma sytuacja w Cieśninie Ormuz. To przez nią transportowana jest znacząca część światowej ropy.
Eksperci FGE NexantECA wskazują, że jeśli cieśnina pozostanie zamknięta przez 6–8 tygodni, ceny ropy mogą wzrosnąć nawet do 200 dol. za baryłkę.
Podobne ostrzeżenia płyną od Fereiduna Fesharakiego z ECM Energy, który zwraca uwagę, że miesięczna utrata dostaw może sięgać 400 mln baryłek, a rezerwy strategiczne nie będą w stanie w pełni uzupełnić tej luki.
Źródło: PAP