RPP obniża stopy procentowe wcześniej, niż oczekiwano. Eksperci o tym, co czeka kredytobiorców

Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o obniżeniu stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego. Większość analityków spodziewała się takiej decyzji, jednak dopiero za miesiąc. Sytuację komentują eksperci z ANG Odpowiedzialne Finanse.

Co ze stopami procentowymiCo ze stopami procentowymi
Źródło zdjęć: © NBP
Robert Kędzierski

W środę RPP podjęła mało oczekiwaną decyzję. Główna stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego wynosi od 9 października 4,5 proc. Można mówić o zaskoczeniu, ponieważ większość ekonomistów obstawiała taki scenariusz dopiero na październikowym posiedzeniu RPP. To już czwarta obniżka w tym roku. W poprzednich miesiącach Rada obniżyła stopy trzy razy: w maju o 0,5 punktu procentowego oraz w lipcu i we wrześniu po 0,25 punktu procentowego. W maju rynek obstawiał mniejszą obniżkę, niż faktycznie miała miejsce, zaś w lipcu niewiele osób spodziewało się cięcia.

Tomasz Kowalski, dyrektor zarządzający z ANG Odpowiedzialne Finanse, wskazuje na czynniki uzasadniające decyzję. - Choć moment obniżki stóp procentowych był dla większości małym zaskoczeniem, to sama decyzja już nie. Ma ona uzasadnienie w danych makroekonomicznych. Po pierwsze, dla Rady ważne są odczyty inflacji. Szybki szacunek Głównego Urzędu Statystycznego pokazuje, że we wrześniu wyniosła ona 2,9 proc., czyli tyle, ile miesiąc wcześniej, i mieści się w celu. Po drugie, polski złoty cały czas jest mocny, co także działa dezinflacyjnie. Po trzecie, ceny energii dla konsumentów zostaną zamrożone, a to ważny czynnik dla Rady mający wpływ na jej decyzje - mówi.

Głównym zadaniem Rady Polityki Pieniężnej jest dbałość o poziom inflacji. Obecnie cel inflacyjny RPP wynosi 2 proc., z dopuszczalnym odchyleniem o 1 punkt procentowy, czyli od 1 proc. do 3 proc. W listopadzie analitycy NBP przygotują projekcję inflacji, którą Rada będzie brać pod uwagę w swoich decyzjach na posiedzeniach w listopadzie i grudniu.

"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję

Kurs waluty i ceny energii wpływają na inflację

Wartość euro, waluty głównych partnerów handlowych Polski, utrzymuje się od kilku miesięcy w kanale 4,25 złotych - 4,28 złotych. W pierwszym kwartale złoty notował rekordowe wartości, dochodząc nawet do 4,13 złotych za jedno euro. W 2024 roku nierzadko spadał poniżej poziomu 4,30 złotych, a w 2023 roku sięgał nawet do 4,78 złotych.

Kurs walutowy ma bezpośredni wpływ na ceny importowanych towarów. Jeśli w Berlinie buty w popularnej sieci dyskontów kosztują 10 euro, to przy silnym złotym cena tych samych butów w tej samej sieci w Warszawie będzie oscylować wokół 41 złotych. Gdy kurs złotego spadnie do poziomu 4,8 złotych i pozostanie na nim przez dłuższy czas, za te same buty polscy klienci będą musieli zapłacić około 48 złotych.

Pod koniec września weszła w życie ustawa o mrożeniu cen energii. Poprzednia, pochodząca jeszcze z 2024 roku, wygasła 30 września bieżącego roku. Gdyby nowe przepisy o zamrożeniu cen nie zostały przyjęte, rachunki dla gospodarstw domowych mogłyby znacząco wzrosnąć. Dla małych firm, które kupują prąd po stawkach zatwierdzonych przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, szykują się obniżki. Dodatkowo przyjęto przepisy o bonie ciepłowniczym, który ma uchronić uboższe rodziny przed podwyżkami cen ciepła.

Adam Glapiński, prezes NBP i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej, powiedział na początku września, że decyzja w sprawie zamrożenia cen energii będzie bardzo ważnym elementem branym pod uwagę przez Radę w jej decyzji co do wysokości stóp procentowych. Na horyzoncie są jednak czynniki przemawiające przeciw obniżce stóp. To przede wszystkim projekt budżetu państwa na 2026 rok. Zaplanowano w nim rekordowe wydatki - aż 919 miliardów złotych. Im więcej pieniądza w gospodarce, tym większe ryzyko inflacji.

Obniżka stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego sprawia, że kredyty będą tańsze. Decyzja RPP wpłynie na wskaźnik WIBOR, a to on odgrywa bezpośrednią rolę w wysokości miesięcznych rat. Jest to oprocentowanie, na jakie banki są gotowe pożyczać sobie wzajemnie pieniądze. Dla kredytów hipotecznych największe znaczenie mają okresy trzech miesięcy (WIBOR 3M) lub pół roku (WIBOR 6M). Od lipca jest on w trendzie spadkowym. 1 lipca WIBOR 3M wynosił 5,24 proc., ale 1 października już - 4,70 proc. Z kolei WIBOR 6M te wartości to odpowiednio 5,03 proc. i 4,56 proc.

Tomasz Bujański z Działu Wsparcia Kredytów Hipotecznych ANG Odpowiedzialne Finanse wyjaśnia wpływ na raty. - W przypadku kwoty kredytu hipotecznego na 475 tysięcy złotych, pożyczonej na 25 lat i oprocentowania na poziomie 6,46 proc. kredytobiorca przelewa do banku ratę w wysokości 3195,37 złotych. Już dzięki spadkowi WIBOR 6M na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy jego rata spadła o 140,65. Dzięki dzisiejszej stóp o dalsze 0,25 punktu procentowego jego rata może być niższa o kolejne 73,67 złotych - mówi. Dodaje, że rzeczywisty moment odczucia finansowej ulgi przez kredytobiorcę zależy od dnia, w jakim jest aktualizowana wartość WIBOR w jego umowie z bankiem. Stanie się to najpóźniej w ciągu 3 miesięcy w przypadku WIBOR 3M czy pół roku w przypadku WIBOR 6M.

Według danych Biura Informacji Kredytowej w sierpniu liczba osób ubiegających się o kredyt mieszkaniowy była o jedną trzecią wyższa niż rok temu. Wartość udzielonych kredytów hipotecznych wyniosła 8,9 miliarda złotych. Miesiąc wcześniej było to aż 10,1 miliarda złotych. To wyniki porównywalne ze styczniem i lutym 2024 roku, kiedy na wyniki miał wpływ rządowy program dopłat do kredytów hipotecznych pod nazwą Bezpieczny kredyt 2 proc.

Tak Kowalski komentuje sytuację na rynku: - Kredytobiorcy są na fali i wiele wskazuje, że będą dalej łapać wiatr w żagle. Obniżenie oprocentowania sprawia, że więcej osób stać na kredyty hipoteczne, stąd rośnie zarówno zainteresowanie nimi, jak i wolumen udzielonego finansowania. Widzimy to także wśród naszych klientów Dlatego można się spodziewać się, że w kolejnych miesiącach zobaczymy rekordowe liczby Polaków biorących kredyty. Choć nad Wisłą stopy procentowe są cały czas dość wysokie, choćby na tle strefy euro, i w tym roku obserwujemy ich spadek, to pamiętajmy, że obniżki mogą się zatrzymać, a przy innej sytuacji ekonomicznej zamienić wręcz w podwyżki. Kredyt mieszkaniowy zaciągamy zazwyczaj na kilkadziesiąt lat, dlatego do tej decyzji w każdej sytuacji podchodźmy rozsądnie i spokojnie.

Wybrane dla Ciebie
Wyższy dodatek dla sołtysów. Oto ile będą dostawać od marca
Wyższy dodatek dla sołtysów. Oto ile będą dostawać od marca
Słowacja wstrzymała dostawy prądu do Ukrainy. Marszałek Sejmu deklaruje pomoc Polski
Słowacja wstrzymała dostawy prądu do Ukrainy. Marszałek Sejmu deklaruje pomoc Polski
Kiedy Polska podpisze umowę ws. SAFE? Padła planowana data
Kiedy Polska podpisze umowę ws. SAFE? Padła planowana data
Węgry żądają naprawy rurociągu Przyjaźń. Niemcy odpowiadają
Węgry żądają naprawy rurociągu Przyjaźń. Niemcy odpowiadają
Mandelson aresztowany ws. Epsteina. To były brytyjski minister
Mandelson aresztowany ws. Epsteina. To były brytyjski minister
Nie ma zgody w UE na nowe sankcje wobec Rosji. Sikorski mówi o "szantażu Węgier"
Nie ma zgody w UE na nowe sankcje wobec Rosji. Sikorski mówi o "szantażu Węgier"
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 23.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 23.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 23.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 23.2.2026
Katastrofa demograficzna. Analitycy chcą dać 208 tys. 800 złotych na dziecko
Katastrofa demograficzna. Analitycy chcą dać 208 tys. 800 złotych na dziecko
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 23.2.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 23.2.2026
Jeszcze wyższe cła? Trump grozi krajom, które "chcą pogrywać z USA"
Jeszcze wyższe cła? Trump grozi krajom, które "chcą pogrywać z USA"
Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Jest decyzja
Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Jest decyzja