Rząd niespodziewanie zamknął sklepy meblowe. Ministerstwo zaprasza branżę do rozmów

Przedstawiciele rządu spotkają się z branżą meblarską, by rozmawiać o formach pomocy. To konieczne po tym, jak w piątek okazało się, że sklepy meblowe będą zamknięte co najmniej do 29 listopada. Pierwotny projekt rozporządzenia zakładał, że będą otwarte.

Sklepy meblowe będa nieczynne co najmniej do 29 listopada
Źródło zdjęć: © Pixabay
Martyna Kośka

Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, poinformowała, że w poniedziałek rano w MPRiT odbędzie się spotkanie z przedstawicielami branży meblarskiej.

- Celem spotkania będzie wypracowanie protokołów bezpieczeństwa ze zwiększonym reżimem sanitarnym, umożliwiającym otwarcie branży – napisała wiceminister.

Zgodnie z rozporządzeniem, które reguluje obowiązujące od soboty ograniczenia, zamknięte muszą być sklepy z meblami i artykułami wyposażenia wnętrz. To novum w stosunku do ograniczeń obowiązujących wiosną, gdyż wtedy wszystkie sklepy z szeroko rozumianym asortymentem do domów były otwarte.

Karetki stojące w kolejkach, walka o łóżka. Przejmująca relacja ratownika medycznego z Warszawy

Wykreślenie sklepów meblowych z listy placówek, które mogą być otwarte, zaskoczyła przedsiębiorców. W piątek późnym wieczorem Ikea wydała komunikat, z którego wynika, że jest zdziwiona nieuwzględnieniem marketów i sklepów meblowych, gdyż wcześniejszy projekt rozporządzenia zakładał, że sklepy te będą działały normalnie.

Rozporządzenie dotyczące nowych obostrzeń pojawiło się w Dzienniku Ustaw dopiero w piątek wieczorem. Przewiduje ono, że zamknięte będą wszystkie sklepy w galeriach handlowych z wyjątkiem sklepów spożywczych, aptek i drogerii. Otwarte pozostaną również punkty usługowe, np. salony fryzjerskie.

Otwarte będą też sklepy wolnostojące, a więc nie znajdujące się w galeriach handlowych. Jeśli nie przekraczają powierzchni 2000 m kw, będą mogły prowadzić działalność.Więcej o wyłaczeniach z ogólnego zakazu działalności piszemy w tym artykule.

Wybrane dla Ciebie