Są poprawki w programie mieszkaniowym. Zwiększy się pula mieszkań, ale i tak będą problemy

Pierwsza wersja ustawy, która wprowadzała program Mieszkanie bez wkładu własnego, nie przeszła bez krytyki nie tylko ze strony deweloperów, ale również niektórych ekspertów. Zaproponowane przez rząd limity cen nie odpowiadały rynkowym standardom. Poprawki niedawno zapowiedziane przez resort rozwoju rozszerzają dostępność lokali – jest tylko jedno "ale".

Szef resortu rozwoju i technologii Waldemar Buda podczas konferencji na temat programu Mieszkania bez wkładu własnegoSzef resortu rozwoju i technologii Waldemar Buda podczas konferencji na temat programu Mieszkania bez wkładu własnego
Źródło zdjęć: © MRiT

Ostatnio rząd zapowiedział korekty w programie Mieszkanie bez wkładu własnego. Po pierwsze: zmieniono limit cenowy za metr kwadratowy nieruchomości, która może zostać nabyta w ramach państwowego wsparcia. Po drugie: zniesiono przepis o minimalnej wielkości gwarancji, co oznacza możliwość wniesienia większego wkładu własnego i skorzystanie z programu.

Dostępność mieszkań na rynku

Podniesiemy ceny metra kwadratowego o jedną dziesiątą. Ta zmiana jest podyktowana obecną sytuacją na rynku i gwałtownym wzrostem cen – zapowiedział niedawno Juliusz Tetzlaff, szef departamentu mieszkalnictwa przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

Limit ceny metra kw. dla mieszkań dostępnych w programie ma zostać podniesiony o 0,1 wartości wskaźnika odtworzeniowego lokalu (z 1,3 do 1,4 na rynku pierwotnym i 1,2 do 1,3 na rynku wtórnym).

Przez wskaźnik przeliczeniowy rozumie się przeciętny koszt budowy 1 mkw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Wojewodowie ogłaszają go co 6 miesięcy i na podstawie tych danych

Co na to eksperci rynkowi? – Podniesienie limitu cen bez wątpienia wpłynie pozytywnie na dostępność mieszkań w ramach programu. Tylko z pozoru planowana zmiana ma być kosmetyczna (chodzi o mnożniki cen mają być podniesione o 0,1 – przyp. red.). Efekt tej zmiany mogą jednak docenić potencjalni kupujący. Okazuje się bowiem, że jeśli wyższe limity cen działałyby dziś, to do wsparcia kwalifikowałoby się nie co czwarte mieszkanie wystawione dziś na sprzedaż w miastach wojewódzkich, ale około 35-40 proc. oferty. Zmianę na plus szczególnie byłoby widać w miastach, w których dostępność ofert spełniających warunki cenowe programu jest obecnie śladowa (Kraków, Lublin, Szczecin) – mówi w rozmowie z Money.pl Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

Dostępność mieszkań na rynku pierwotnym opracowane na podstawie założeń ustawy
Dostępność mieszkań na rynku pierwotnym opracowane na podstawie założeń ustawy © money.pl, rynekpierwotny.pl

Podobnego zdania jest Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – W trzech na siedem lokalizacji głównych krajowych metropolii przedmiotowa dostępność zarówno lokali nowych, jak i z drugiej ręki dość wyraźnie zwyżkuje. W pozostałych przypadkach statystyk o jednocyfrowym wymiarze przed korektą limitów, choć różnica jest widoczna, to jednak dane po korekcie dalej pozostają jednocyfrowe, a więc zdecydowanie niewystarczające – mówi Jędrzyński.

Dostępność mieszkań na rynku wtórnym według założeń ustawy
Dostępność mieszkań na rynku wtórnym według założeń ustawy © money.pl, rynekpierwotny.pl

Statystyki przygotowane przez Polski Związek Firm Deweloperskich dla money.pl mówią, że w Łodzi dostępnych byłoby ok. 13 proc. mieszkań, w Krakowie 20 proc., w Warszawie 29 proc., a we Wrocławiu 33 proc. ofert. – W związku z powyższym jako PZFD zaapelowaliśmy do Ministerstwa Rozwoju i Technologii o pójście krok dalej i zwiększenie wskaźników do poziomu 1,4 dla rynku wtórnego oraz 1,5 dla rynku pierwotnego – komentuje Patryk Kozierkiewicz, aplikant radcowski Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Duże "ale"

Zasadniczym problemem, na który zwracają uwagę nasi rozmówcy, jest reakcja banków na wprowadzony program i zdolność kredytowa Polaków.

Nie spodziewam się jednak, by miało to znacząco zwiększyć ruch na rynku nieruchomości, ponieważ po ostatnich zmianach stóp procentowych większym problemem jest brak zdolności kredytowej, a nie wkładu własnego. Z drugiej strony przeszkodą może być też nikłe zainteresowanie programem banków – mówi w rozmowie z money.pl Wojciech Rynkowski, ekspert Extradom.pl.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ceny mieszkań wzrosną. "Nikt jeszcze nie wie o ile"

Okazuje się bowiem, że jak dotąd oficjalnie do programu dołączyło jedynie pięć banków: Pekao, PKO BP, Alior Bank, BPS oraz Bank Spółdzielczy Rzemiosła w Krakowie. Jak podaje Bartosz Turek z HRE Investments, lista ta ma być rozszerzana, bo BGK informuje, że prowadzi stosowne rozmowy z kolejnymi sześcioma instytucjami.

Wpływ na taki stan bez wątpienia ma sytuacja rynkowa (podwyżki stóp procentowych), ale też zaordynowane przez UKNF zacieśnienie polityki kredytowej. Jest to szczególnie ważne w kontekście uruchomionego pod koniec maja rządowego programu kredytów bez wkładu własnego. Jego zadaniem jest pomoc rodakom, którzy nie mają swojego mieszkania, aby wyprowadzić się "na swoje". Problem w tym, że przecież w tych potencjalnych kredytobiorców uderzają podwyżki stóp procentowych i fakt, że w ostatnich miesiącach wyraźnie spadła zdolność kredytowa – mówi nasz rozmówca.

Może też dlatego banki nie spieszą się z wprowadzaniem kredytów bez wkładu własnego do oferty. Źle wyglądałaby bowiem sytuacja, gdyby okazało się, że chcąc kupić w ramach rządowego programu przeciętne dwupokojowe "M" w mieście wojewódzkim, trzeba zarabiać nierzadko 7-10 tysięcy złotych na rękę – uzupełnia Bartosz Turek.

Weronika Szkwarek, dziennikarka money.pl

Wybrane dla Ciebie
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"
Sikorski zachwycony Polką, która wróciła do kraju. "Jedyne pocieszenie w historii brexitu"
Sikorski zachwycony Polką, która wróciła do kraju. "Jedyne pocieszenie w historii brexitu"