Sejm coraz bliżej nowego podatku. Firmy paliwowe zapłacą miliardy
Sejmowa komisja finansów pozytywnie zaopiniowała poprawki do projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Nowa danina ma przynieść budżetowi około 4 mld zł i objąć producentów oraz importerów paliw, którzy skorzystali na wzroście marż po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Sejmowa Komisja Finansów Publicznych pozytywnie zaopiniowała w czwartek poprawki do projektu ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm zajmujących się sprzedażą paliw ciekłych. Jednocześnie negatywnie oceniono wniosek o odrzucenie projektu w całości.
Przyjęte poprawki mają charakter doprecyzowujący i dotyczą sposobu wyliczania nadwyżki przychodów, która będzie podstawą opodatkowania. Zarówno poprawki, jak i cały projekt ustawy mają zostać poddane pod głosowanie podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
Podatek ma przynieść budżetowi 4 mld zł
Projekt ustawy został przygotowany przez Ministerstwo Finansów jako odpowiedź na wzrost marż w sektorze paliwowym w 2026 r. Rząd argumentuje, że ponadprzeciętne zyski części firm nie wynikają z poprawy efektywności działalności, lecz z wyjątkowej sytuacji geopolitycznej i zaburzeń na rynku energii.
Majątek nie jest twój? Filozof radzi, jak żyć spokojniej
Nowa danina, określana jako windfall tax, ma wynieść 60 proc. Podstawą opodatkowania będzie nadwyżka przychodów ponad poziom, jaki przedsiębiorstwo osiągnęłoby przy zastosowaniu tzw. marży referencyjnej. Ta zostanie wyliczona na podstawie średniej marży sprzedaży paliw ciekłych osiągniętej w 2025 r., powiększonej o 20 proc.
Podatek obejmie przychody uzyskane od marca do grudnia 2026 r. Według rządowych szacunków wpływy do budżetu wyniosą około 4 mld zł, z czego 3,8 mld zł jeszcze w tym roku, a pozostała część w 2027 r.
Rząd chce zrekompensować obniżki podatków na paliwa
Jak wskazano w uzasadnieniu projektu, dodatkowe dochody mają zrekompensować ubytek wpływów budżetowych wynikający z obniżenia VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy do minimalnych poziomów dopuszczonych przez Unię Europejską.
Resort finansów szacuje, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy obowiązywania pakietu osłonowego dochody państwa zmniejszyły się o około 4,8 mld zł.
Orlen odpowie za większość podstawy opodatkowania
Podatkiem mają zostać objęte podmioty prowadzące działalność w zakresie produkcji paliw ciekłych oraz obrotu paliwami z zagranicą, w tym importerzy i firmy dokonujące wewnątrzwspólnotowego nabycia paliw.
Według szacunków rządu nowe przepisy obejmą około 20-30 przedsiębiorstw. Z regulacji wyłączone mają zostać m.in. oleje opałowe, procesy mieszania paliw oraz gospodarstwa domowe.
Z oceny skutków regulacji wynika, że około 60 proc. podstawy opodatkowania będzie przypadać na Orlen. Pozostałe 40 proc. mają stanowić inne podmioty działające na polskim rynku paliwowym.