Fiński minister spraw gospodarczych, Wille Rydman, wyraził obawy dotyczące budowy centrum danych TikTok na południu Finlandii. Podkreślił, że budowa centrum serwerowego chińskiej platformy społecznościowej budzi niepokój np. w kontekście ochrony danych użytkowników.
To nie wszystko. Według Rydmana, inwestycja ta może umożliwić Chińskiej Republice Ludowej dostęp do amerykańskich mikrochipów, co mogłoby zagrozić "strategicznej współpracy przemysłowej i badawczej z USA".
Stany Zjednoczone pod koniec kadencji Joe Bidena zdecydowało o ograniczeniu eksportu zaawansowanych procesorów Nvidia do wielu krajów. Chiny i Rosję objęto całkowitym zakazem, aby zapobiec ich wykorzystaniu do celów militarnych. Finlandia, jako jeden z "najbardziej zaufanych" partnerów USA, nie jest objęta restrykcjami.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Patrzę na konto, a tam dwa miliony marek". Tak zbudował ogromny biznes
Ryzyko dla współpracy z USA
Rydman zaznaczył, że istnieje ryzyko, iż Chiny mogą wykorzystywać centra danych w różnych krajach, formalnie wynajmowane przez TikToka, właśnie do uzyskania dostępu do zaawansowanych technologii.
W związku z powyższym polityk wyraził opinię, że budowa centrum danych TikToka w Finlandii może przynieść niewielkie korzyści, za to wyrządzić poważne szkody.
Jak informuje fińska telewizja Yle, projekt budowy centrum danych TikToka był utrzymywany w tajemnicy przez ponad pół roku. Fiński rząd dowiedział się o inwestycji dopiero pod koniec kwietnia, po wydaniu pierwszego pozwolenia budowlanego i zakupie gruntu.
Centrum powstanie w mieście Kouvola, a jego budową zajmie się fińska firma deweloperska Hyperco. TikTok, należący do chińskiej firmy Bytedance, będzie głównym użytkownikiem obiektu.
Polska Agencja Prasowa przypomina, że fińskie zgromadzenie narodowe i rada ministrów zakazały wcześniej używania TikToka na służbowych urządzeniach swoich pracowników.