Trump zmienia podejście do Chin? Rozważają "kontrowersyjne posunięcie"
Administracja USA rozpoczęła wstępne rozmowy na temat tego, czy zezwolić firmie Nvidia na sprzedaż chipów sztucznej inteligencji H200 do Chin - podaje w piątek Bloomberg.
Według anonimowych źródeł Bloomberga zespół prezydenta Donalda Trumpa przeprowadził w ostatnich dniach wewnętrzne rozmowy na temat dostaw chipów H200 do Chin. Agencja podkreśla, że nie zapadły w tej sprawie jeszcze żadne ostateczne decyzje. Jest całkowicie możliwe, że pomysł pozostanie jedynie przedmiotem wewnętrznej debaty i nigdy nie przerodzi się w faktyczne, oficjalne decyzje.
Bloomberg przypomina, że zgodnie z zasadami kontroli eksportu, wprowadzonymi przez Waszyngton w 2022 roku, na eksport zaawansowanych chipów do Chin Nvidia potrzebuje licencji. Chipy H200 są wykorzystywane w technologiach związanych ze sztuczną inteligencją i zakaz ich eksportu do Chin ma na celu ograniczenie potęgi Państwa Środka w tej dziedzinie.
"Piękna i tragiczna". Przypomina historię polskiej firmy
Jak komentuje Bloomberg, ewentualne wycofanie zakazu to "kontrowersyjne posunięcie, które oznaczałoby duże zwycięstwo" Nvidii - najcenniejszej na świecie firmy pod względem giełdowej kapitalizacji.
Agencja przypomina, że dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang intensywnie lobbował u ludzi Trumpa, aby uzyskać zwolnienie z ograniczeń. Zdaniem Nvidii kontrola eksportu do Chin zmusiła firmę do wycofania się z największego na świecie rynku półprzewodników i sprawiła, że ten "ogromny rynek" mogą zagospodarować "szybko rozwijający się zagraniczni konkurenci".
"Znaczące odejście od wcześniejszych publicznych deklaracji"
"Fakt, że rozważa się dostawy H200, stanowi znaczące odejście od wcześniejszych publicznych deklaracji administracji Trumpa w sprawie kontroli eksportu półprzewodników. Byłoby to również ustępstwem wobec Pekinu, które prawie na pewno spotkałoby się z powszechnym sprzeciwem ze strony zwolenników twardej polityki wobec Chin w Waszyngtonie" - komentuje Bloomberg.
I zwraca też uwagę, że Pekin wielokrotnie protestował przeciwko ograniczeniom Waszyngtonu zarówno w zakresie zaawansowanych chipów, jak i narzędzi używanych do ich produkcji. Jednocześnie jednak chińskie władze chcą, aby kraj przeszedł na rodzimy sprzęt AI od firm takich jak Huawei.
źródło: Bloomberg