Turcja alarmuje. "Atak na Iran może przeobrazić się konflikt w światowy"

Przeprowadzony przez USA atak na Iran może przeobrazić konflikt regionalny w światowy - ostrzegło w niedzielę ministerstwo spraw zagranicznych Turcji.

ANKARA, TURKIYE- JUNE 18: Turkish President Recep Tayyip Erdoğan delivers a speech at the Grand National Assembly of Türkiye on June 18, 2025 in Ankara, Türkiye. In the speech, Erdoğan stated that Iran has the 'legitimate right' to defend itself against Israeli attacks. (Photo by Mustafa Istemi/ dia images via Getty Images)Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan
Źródło zdjęć: © GETTY | dia images
Przemysław Ciszak

"Atak USA na obiekty nuklearne Islamskiej Republiki Iranu zmaksymalizował ryzyko, na które wielokrotnie zwracaliśmy uwagę; ryzyko eskalacji konfliktu" – stwierdziło ministerstwo w oświadczeniu cytowanym przez agencję Anadolu.

Ankara oświadczyła, że jest "głęboko zaniepokojona" możliwymi konsekwencjami operacji wymierzonej w irańskie obiekty nuklearne. "Spór regionalny może teraz urosnąć do poziomu globalnego. Nie chcemy, aby rozwinął się tak katastrofalny scenariusz" – dodano w komunikacie tureckiego resortu.

Jedyny sposób

"Jedynym sposobem rozwiązania sporu dotyczącego irańskiego programu nuklearnego są negocjacje" – podkreśliło ministerstwo, wzywając społeczność międzynarodową do wsparcia wysiłków dyplomatycznych w celu znalezienia pokojowego rozwiązania.

Turcja jest gotowa wypełnić swoje obowiązki i wnieść konstruktywny wkład w rozmowy – podsumowano.

W nocy z soboty na niedzielę USA zaatakowały trzy irańskie zakłady wzbogacania uranu w Fordo, Natanz i Isfahanie. Stany Zjednoczone przyłączyły się tym samym do prowadzonej od 13 czerwca izraelskiej ofensywy przeciwko Iranowi, której deklarowanym celem jest zniszczenie programu atomowego tego państwa.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl