Tusk ujawnia plan Polski ws. umowy z Mercosur. "Nie ulegniemy naciskom"
Polscy eurodeputowani będą głosowali za skierowaniem umowy z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a w razie potrzeby rząd wykorzysta wszystkie dostępne środki, aby wyeliminować negatywne skutki umowy - powiedział premier Donald Tusk.
- Polscy eurodeputowani byli inicjatorami i będą głosowali za skierowaniem Mercosuru do TSUE. Więc potrzebujemy tutaj głosowania w Parlamencie Europejskim, a później będą wszczęte procedury. Polska jest tutaj konsekwentna, nasi eurodeputowani, ja także, nie będziemy na pewno ulegali żadnym naciskom ani prośbom, nasze stanowisko było jasne i ono pozostaje jasne - powiedział Tusk.
Zdaniem premiera, rząd zdaje sobie sprawę, że niektóre gałęzie przemysłu mogłyby skorzystać na umowie z Mercosur, ale obecnie trudno "dokładnie antycypować, jakie byłyby korzyści, a jakie byłyby straty w pieniądzach". Szef rządu dodał, że przeważyła kwestia ewentualnych strat dla polskiego rolnictwa.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Premier wskazał również, że "jeśli będzie trzeba", także instytucje rządowe będą "wykorzystywały wszystkie dostępne środki, aby zablokować lub wyeliminować negatywne skutki Mercosuru".
Nad tym, czy zaskarżyć do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu umowę z Mercosurem Parlament Europejski będzie głosował 21 stycznia - informowała PAP powołując się na źródło w PE. Decyzja w tej sprawie została podjęta w środę przez Konferencję Przewodniczących PE. Wniosek o skierowanie umowy do TSUE został zainicjowany przez grupę 150 europosłów.
W środę minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział w mediach, że w przyszłym tygodniu ma zostać przez europosłów złożona skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE ws. umowy handlowej z Mercosurem. Jak wskazał, skarga na umowę jest przygotowywana.
Pytany, co się stanie, jeśli Parlament Europejski nie przegłosuje skargi złożonej przez europosłów, odparł, że Polska jako kraj członkowski przygotuje własną.
- Przygotowywane są oceny, na jakich zasadach możemy tę skargę złożyć, jak to by miało wyglądać - dodał szef resortu.
Wyjaśnił, że we wniosku podnoszona będzie kwestia niezgodności przyjęcia tej umowy z traktatami z powodu jej rozdzielenia na dwie części, które Krajewski określił jako "polityczną i handlową". Dodał, że wniosek do TSUE będzie dotyczył też kwestii "bezpieczeństwa żywnościowego i zdrowotnego" w zakresie m.in. używania środków ochrony roślin, które we wspólnocie są zakazane.
Minister uważa, że Polska nie ma obowiązku wpuszczania wszystkich towarów z państw Mercosuru. Zapewnił, że jeśli wykryte zostanie, że nie spełniają one norm, to będą odsyłane. - Naszą rolą, polskiego rządu, polskich inspekcji i instytucji, jest badanie tych produktów, które będą wjeżdżać, i one wcale nie muszą wjechać - zaznaczył Krajewski.
Umowa UE-Mercosur. O co tu chodzi?
W ubiegłym tygodniu państwa Unii Europejskiej zgodziły się na umowę handlową z państwami Mercosuru - Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Przeciw w Radzie UE głosowali przedstawiciele: Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Od głosu wstrzymała się Belgia.
Umowa ma wprowadzić preferencje celne dla niektórych produktów rolnych, w tym produktów wrażliwych: wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe UE, takie jak samochody, maszyny i leki.
Również w piątek przyjęto klauzulę ochronną do umowy z Mercosurem we wzmocnionej wersji. Mechanizm będzie mógł prowadzić do wyłączenia preferencji celnych dla producentów z Mercosuru, jeśli ceny produktów wrażliwych w UE spadną o 5 proc. lub jeśli na rynek trafi nagle zbyt duża ilość tych produktów. Umowa ma zostać podpisana w Paragwaju 17 stycznia.
W ocenie przedstawicieli KE obawy rolników zostały przewidziane w projekcie umowy, gdyż zakłada ona limity na import konkretnych produktów, np. wołowiny, oraz systemy ochronne, m.in. kontrolę wewnętrznego rynku. Komisja przekonuje, że umowa jest korzystna dla wspólnoty, w tym dla Polski, gdyż zniweluje cła na towary eksportowane do krajów Mercosuru. Jak podała, eksport polskiej żywności do tych państw w 2024 r. wyniósł 72 mln euro i średnio objęty był cłami w wysokości od 27 do 55 proc.